• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley

[19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley
Czarodziej
Let's start a fire
wiek
26
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Brygadzista
Ciemne włosy i niebieskie oczy. Wysoki, na oko 180 cm wzrostu. Młody, z gładko ogoloną twarzą i wiecznie znudzonym wyrazem twarzy. Uśmiech iście cwaniacki, sugerujący złośliwość.

Aidan Parkinson
#8
03.03.2024, 19:30  ✶  
Aidan przewrócił oczami. Gdyby mógł, to by go udusił. Dupek. W sumie to trochę go olśniło, bo przecież ze Stanleyem zachowywali się niemal identycznie. Ach, więc o to ludziom chodziło, gdy mówili, że był wkurwiający... No cóż, refleksja absolutnie żadna, nie zmieni siebie tylko dlatego, że Borgin mu posapał nad uchem. Ważne, że to nie on będzie pisał raport, bo tak w zasadzie to odkąd tylko trafił do Brygady Uderzeniowej, to raporty zawsze zwalał na innych. Przez te lata absolutnie nic się w tym nie zmieniło. Raz zrzucał to na Stalneya, raz na Brennę, która chyba żyła z tego, by robić rzeczy za innych. A Parkinson bezczelnie to wykorzystywał, bo co jak co, ale raporty to była jedna z gorszych stron pracy w Ministerstwie. Jego zawsze były złe, do poprawy - a że robił to baaardzo powoli, to zwykle ludzie po prostu tracili cierpliwość i odwalali robotę za niego. Ach, jej, jak mu było przykro z tego powodu.

Aidan westchnął. Głośno nabrał powietrza w płuca, zamknął oczy, a potem wyciągnął paczkę fajek z kieszeni i odpalił jednego. Wzorkiem tylko zapytał Stanleya, czy chce - jeśli by chciał, to by mu go dał. Nie był przecież skończonym złamasem, nawet jak tam na niego powarkiwał. Po prostu widać było, że na chwilę stracił nad sobą panowanie, a to zapewne dlatego, że ta ruda to musiała być ta znajoma, o której mówił, że będą przechodzić obok jej sklepu niedaleko. Powoli puzzle mogły dopasować się z resztą układanki.
- Ech, kurwa, Penny - westchnął, targając ciemne włosy. Co za baba. - Miałaś zabezpieczyć lokal, a nie stworzyć coś, co prawie kogoś zabije. A na pewno nie miałaś wysadzać drzwi.
Nie mieli w zasadzie za dużo czasu, bo huk był wyraźnie słyszalny. Możliwe, że zaraz zlecą się tu kolejne szczury z Nokturnu i porządni ludzie z Horyzontalnej. Tych pierwszych miał w dupie, tymi drugimi się zajmą, machając odznaką i świecąc mundurem. Ale musieli coś zrobić. Aidan przymknął oczy i zaciągnął się papierosem porządnie. Potrzebował tego, by skupić pędzące w różnych kierunkach myśli.
- Ważne, że nic ci się nie stało. Stanley, to jest Penny. Penny, to Stanley. Mamy tu mały problem, bo kilka dni temu usłyszałem, że męty z Nokturnu chcą wyłudzić od Penny haracz za "ochronę". Ten tu i jego kolega to najpewniej ci, którzy chcieli wejść do sklepu i zdemolować wnętrze, zostawić jakąś wiadomość. By potem złożyć Penny wizytę i zażądać pieniędzy za ochronę przed sobą. Kurwy - mruknął, zerkając kontrolnie na leżącego faceta. Nadal się nie ruszał. Cholera, nawet nie było mu go żal. Ale no musieli być stróżami porządku czy jak to ich się tam nazywało. Wypadałoby kogoś wezwać albo ukryć ciało. Facet żył, więc w zasadzie ta druga opcja nie wchodziła w grę, bo musieliby go zabić. - Nie wiem sam, skarbie, co robić. Spiszemy zeznania, a go zawleczemy do Munga. Nagniemy trochę prawdę, co, Stanley? Nie wiemy, co on tu robił i po co przyszedł, ale reszta może być zgodnie z prawdą. Żeby nie zmienić za dużo we wspólnej wersji, bo się pogubimy. Nic ci nie grozi, działałaś w obronie swojej własności i nie zaatakowałaś go przy użyciu różdżki. Nikt cię nie wtrąci do Azkabanu. Pozostaje tylko pytanie, czy jego koledzy się nie wkurwią, że jednak im nie wyszło, a szczur trafi do pudełka.
Mogło ich to wkurzyć, zdecydowanie. Ale równie dobrze mogło sprawić, że od sklepu będą trzymać się z daleka. Tak naprawdę trudno mu było przewidzieć, jak będzie. Spojrzał więc na Stanleya, czy ten rozumował jak on. Może miał inny pomysł?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Aidan Parkinson (2495), Penny Weasley (2162), Stanley Andrew Borgin (2197)




Wiadomości w tym wątku
[19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Penny Weasley - 26.02.2024, 10:52
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan - przez Aidan Parkinson - 26.02.2024, 14:27
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 26.02.2024, 20:17
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Penny Weasley - 26.02.2024, 22:33
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Aidan Parkinson - 26.02.2024, 23:40
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 28.02.2024, 22:30
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Penny Weasley - 03.03.2024, 18:18
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Aidan Parkinson - 03.03.2024, 19:30
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 11.03.2024, 22:23
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Penny Weasley - 13.03.2024, 21:42
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Aidan Parkinson - 14.03.2024, 09:41
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 18.03.2024, 21:26
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Penny Weasley - 22.03.2024, 07:02
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Aidan Parkinson - 23.03.2024, 09:20
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 24.03.2024, 20:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa