• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel

[07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel
Łamacz Klątw i Naukowiec
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Najbardziej cywilizowany z rodu Flintów. Mierzy 176 cm wzrostu, niebiesko-zielone oczy, pokazuje się zawsze gładko ogolony. Nie podnosi głosu, mówi spokojnie i ma problem z utrzymaniem kontaktu wzrokowego.

Castiel Flint
#6
08.12.2022, 21:44  ✶  
- Niestety ale żeby zapisać się w kartach historii to trzeba być największym złoczyńcą, szaleńcem bądź geniuszem. - wzruszył ramionami, ale też przygotowywał powoli grunt pod inną część rozmowy, którą chciał z nim przeprowadzić. Nie przewidywał, że miałby się zgodzić na ten układ, który to próbował stworzyć od dawien dawna ale musiał spróbować, zaryzykować. Erik jest rozpoznawalny i przez swoją wilkołaczą przypadłość odbierała mu pełne poczucie bezpieczeństwa wszak na świecie nie brakuje osób chętnych wytrzebić wszystkich likantropów na świecie. Powinien pójść na ten układ... miał nadzieję, że to zrobi bo cholernie potrzebował dodatkowych bodźców. Bez tego jego badania i ambicje nie miały sensu.
- W tym przypadku twoja likantropia jest wyjątkowo "grzeczna". To spore szczęście. Doceń, że to tylko nudności i bezsenność a nie dwudziestodniowy stan podgorączkowy i przykucie do łóżka w szpitalu świętego Munga. Tak mogło się to skończyć gdyby to w tobie siedziało dłużej. Kto wie, mogłoby zacząć rosnąć i wywoływać jeszcze gorsze anomalie. - streścił krótko jak to mogłoby wyglądać w innym scenariuszu gdyby Brenna nie postanowiła być taka zapobiegliwa. Żarty żartami - Castiel też posiadał antytalent kucharski - ale czasem nadgorliwość popłacała. Siostra Erika miała niesamowitą intuicję. To się ceni.
- Jest dobrze. Nie trzeba nic dodatkowo kombinować. Dobrze reagujesz na leczenie i tego się trzymajmy. - przyjrzał się nieco bardziej jego twarzy jakby chcąc sprawdzić czy Erik przypadkiem nie odczuwa żalu, że jego "problem" jest zbyt nudny, łatwy do usunięcia. Czyżby rozmawiał z osobą żądną adrenaliny? O Merlinie, oby tak! Przecież nie od dziś wiadomo, że wilkołaki mają gorącą krew a Erik był tak cholernie spokojny, wyciszony... To aż wołało do Castiela "badaj mnie!!"
Przedstawił mu nieprzyzwoicie zwięźle swój pomysł i wyłapywał z jego twarzy szok i lekkie niedowierzanie. Spiął się, to znaczy, że nie czuł się swobodnie przy omawianiu tego tematu. Castiel musiał się tutaj pilnować aby nie wybuchnąć obłąkańczą pasją na myśl o rozpracowywaniu tej klątwy. Widać było, że reaguje odwrotnie do Erika - wyprostował ramiona a jego twarz wydawała się rozjaśnieć od trzymanych w trzewiach emocji.
- Mam na myśli uspokojenie zwierzęcego zewu bądź w najbardziej optymistycznej wersji... skrócenie czasu trwania przemiany a nawet pewne prawdopodobieństwo stopniowego nabycia odporności na światło tafli księżyca. Im większa odporność tym mniejsza podatność na wybudzenie się krwiożerczej furii. - o Merlinie, mógł teraz mu opowiadać o tym godzinami. W końcu mógł wspomnieć o tym normalnemu likantropowi. Prawdopodobnie zostanie wyśmiany i nazwany szaleńcem ale trzeba, trzeba zaryzykować.
- Oczywiście, że to odważne badania, Eriku. Nic, co ma związek z tą klątwą nie może zostać nazwane "bezpiecznym i normalnym". - ale jeszcze nie wyjaśniał mu dlaczego w ogóle się za to zabrał. Dostał pytanie i zamierzał na nie wyczerpująco odpowiedzieć. Korciło go aby przedstawić mu jakieś siedem ksiąg o różnym języku i zagadać na śmierć ale na siłę powściągał emocje.
- Tak, dotarłem do pewnych źródeł, odrzuconych przez mój departament trzydzieści osiem lat temu. Mówiąc w skrócie, to pamiętnik albańskiego likantropa z lat dwudziestych ubiegłego wieku. Osobnik ten w trakcie swojego życia popadł uzależnienie od papaver somniferum. W tamtych czasach pełnię przechodzono będąc przykutym do łańcuchów, w podziemiach, przybitym do ściany, o ile wcześniej nikt go nie zamordował, ale to pewnie wiesz. - przecież tak łatwo się o tym mówi, prawda? Cierpienie dawnych likantropów... to dla Castiela były tylko informacje, nie współczuł tym, których dawno na świecie nie było. Zajmował się teraźniejszością, skupiał się na ambicjach i pragnieniach.
- Wracając do tematu... jego brat był stróżem w trakcie każdej pełni, pilnował go by nie wyrwał się z łańcuchów. Wraz z pogłębianiem się uzależnienia stopniowo zaobserwował zmiany w zachowaniu wilkołaka. Trwało to parę lat ale przemiany zaczęły następować nie od razu na widok pełnej tafli księżyca tylko nawet do siedmiu minut później. Występowała przy tym większa ospałość wilkołaka, mniejszy apetyt na krew, nawet sierść wydawała się podobna do włosów aniżeli do futra. Zamiast w szale pożerać jelenia, wygryzał jedynie pewną część co mogłoby przywodzić na myśl, że jadał wtedy w bardziej "cywilizowany" sposób, jakby nie czuł już pełnej satysfakcji z rzezi. - nie miał najmniejszego problemu ze szczegółowym opisaniem brutalnych zachowań wilkołaka. Mówił o tym dokładnie tym samym tonem kiedy wyjaśniał mu chaotyczność noszonej w sobie klątwy.
- Nie mam na myśli wprowadzania kogokolwiek w uzależnienie, bardziej w przebadaniu czy faktycznie papaver somniferum w pewnym natężeniu jest w stanie wpłynąć na zachowanie wilkołaka w trakcie pełni. Aktualnie jestem w trakcie poszukiwań w odmętach tysiąca bibliotek historii o pewnym zaklęciu... formuła nieznana ale dawno dawno temu ktoś przed nami też próbował na swoje sposoby ujarzmić zwierzęcą furię. Ten ktoś bratał się z wilami, wszak te potrafią wpadać w szał... nie skończył badań bo wile go zamordowały. Mimo wszystko przedstawił nić, którą warto sprawdzić. - tak bardzo się rozgadał, że potrzebował sięgnąć po kubek lodowatej wody. Zaschło mu w gardle. Przez cały ten czas wpatrywał się w twarz Erika w taki sposób jakby chciał w niego wlać z całej siły swój entuzjazm i swoje nadzieje na sukces.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Castiel Flint (3845), Erik Longbottom (5027)




Wiadomości w tym wątku
[07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 28.11.2022, 21:40
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 29.11.2022, 19:33
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 01.12.2022, 21:05
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 06.12.2022, 19:00
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 07.12.2022, 23:27
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 08.12.2022, 21:44
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 11.12.2022, 01:39
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 14.12.2022, 18:50
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 16.12.2022, 02:54
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 18.12.2022, 21:06
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 21.12.2022, 02:28
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 21.12.2022, 20:17
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 21.12.2022, 22:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa