04.03.2024, 21:53 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.03.2024, 21:54 przez Samuel McGonagall.)
—01/08/1972—
Wiadomość dostarczona została w nocy gdy wszyscy spali, nie było więc szans nakarmić małego krogulca preferującego dzika. Choć Sam lubił tak "dowcipkować" w przypadku osób, które nie znały jego tajemnicy, świadomość, że Brenna doskonale by wiedziała kto dostarczył list... Cóż, równie dobrze mogliby porozmawiać, a przecież nie o to chodziło w tych całych listach...
Do nabazgranej wiadomości dołączona była lekko naruszona szponami szyszka z jodły chichotki, jednego z najwyższych drzew występujących w sąsiadującej z Doliną puszczy.
Bardzo dziękuję za przewodnik. Kilka miejsc wydało mi się nieprzyjemnie znajomych. Wiesz, że Dolina nigdy mi się nie nudzi. Byłoby mi łatwiej, gdybym nie musiał tu być, a chciał.
To miłe uczucie, kiedy ludzie witają mnie po imieniu i kiwają głowami.
Ten kolorowy papier w środku. Nora pięknie wyszła na zdjęciu. Myślisz, że jest szczęśliwa otoczona swoim marzeniem? Wygląda na szczęśliwą.
Z DUCHAMI?! Ale nie wchodziłaś do Kniei prawda? Zabrałabyś mnie ze sobą? Erik obiecał, że mnie weźmie, kiedy będziecie iść. Co to były za duchy?
Ja mogę powiedzieć Ci, że robię talerze na potańcówkę. Zastanawiałem się, czy jakieś mają być specjalne dla kogoś. Wiesz, Morpheus na przykład lubi pływać, może zrobiłbym poza liśćmi jakieś syreny?
Lizzy dała mi do czytania Seamusa Heaney'a. To jakiś mugol, ale pisze o drzewach, jakby wiedział, jaka magia się w nich kryje. Wiesz, że poezja może być o kopaniu? Erik powiedział mi, że mówię jak poeta. Myślisz, że mógłbym napisać wiersz o heblowaniu deski?
po S myślisz, że powinienem kupić sobie sowę? Pomożesz mi wybrać, ludzie dziwią się że nie mam sowy.
po po S to może być coś innego niż sowa? Nigdy za nimi nie przepadałem. Zbyt wiele osób przypisuje im mądrość, której wcale nie mają za dużo
To miłe uczucie, kiedy ludzie witają mnie po imieniu i kiwają głowami.
Ten kolorowy papier w środku. Nora pięknie wyszła na zdjęciu. Myślisz, że jest szczęśliwa otoczona swoim marzeniem? Wygląda na szczęśliwą.
Z DUCHAMI?! Ale nie wchodziłaś do Kniei prawda? Zabrałabyś mnie ze sobą? Erik obiecał, że mnie weźmie, kiedy będziecie iść. Co to były za duchy?
Ja mogę powiedzieć Ci, że robię talerze na potańcówkę. Zastanawiałem się, czy jakieś mają być specjalne dla kogoś. Wiesz, Morpheus na przykład lubi pływać, może zrobiłbym poza liśćmi jakieś syreny?
Lizzy dała mi do czytania Seamusa Heaney'a. To jakiś mugol, ale pisze o drzewach, jakby wiedział, jaka magia się w nich kryje. Wiesz, że poezja może być o kopaniu? Erik powiedział mi, że mówię jak poeta. Myślisz, że mógłbym napisać wiersz o heblowaniu deski?
S
po S myślisz, że powinienem kupić sobie sowę? Pomożesz mi wybrać, ludzie dziwią się że nie mam sowy.
po po S to może być coś innego niż sowa? Nigdy za nimi nie przepadałem. Zbyt wiele osób przypisuje im mądrość, której wcale nie mają za dużo