05.03.2024, 22:34 ✶
Lestrange podniósł się i uniósł brew, gdy zaczęła mówić o komarze. Nie spojrzał nawet na Roberta, który dorzucił swoje trzy knuty. Że on się boi robali? Prychnąłby, ale średnio miał ochotę na takie uzewnętrznianie się.
- Jesteś pod wpływem uroku - powiedział tylko, nie patrząc na Mulcibera. Nie spuszczał wzroku z Uny. Wciąż trzymał wyciągniętą różdżkę przed sobą. Nie widział, by blondynka próbowała sięgać po swoją, więc... Nie atakował. Wpatrywał się w Unę i myślał. Była niebezpieczna. W każdej chwili mogła zrobić to samo. Ale nie atakowała. Tylko czy mógł jej ufać?
Nie.
Machnął różdżką, tym razem próbując transmutować ją w ślimaka. Jak w robaka się nie udało, to może w inne zwierzę poskutkuje. Mógłby spróbować jej transmutować usta w zamek błyskawiczny, ale coś czuł, że to nie rozwiązałoby sprawy. Miał tylko nadzieję, że Una rozproszyła się na tyle jego atakiem, że Robertowi wróci zdolność myślenia.
Rzut na transmutację
- Jesteś pod wpływem uroku - powiedział tylko, nie patrząc na Mulcibera. Nie spuszczał wzroku z Uny. Wciąż trzymał wyciągniętą różdżkę przed sobą. Nie widział, by blondynka próbowała sięgać po swoją, więc... Nie atakował. Wpatrywał się w Unę i myślał. Była niebezpieczna. W każdej chwili mogła zrobić to samo. Ale nie atakowała. Tylko czy mógł jej ufać?
Nie.
Machnął różdżką, tym razem próbując transmutować ją w ślimaka. Jak w robaka się nie udało, to może w inne zwierzę poskutkuje. Mógłby spróbować jej transmutować usta w zamek błyskawiczny, ale coś czuł, że to nie rozwiązałoby sprawy. Miał tylko nadzieję, że Una rozproszyła się na tyle jego atakiem, że Robertowi wróci zdolność myślenia.
Rzut na transmutację
Rzut Z 1d100 - 4
Akcja nieudana
Akcja nieudana