06.03.2024, 01:54 ✶
kończę tańczyć z Viką, ciągnę ją po drinka, a potem wracamy na parkiet tańczyć konkursowo
Uśmiechnął się lekko na jej komentarz odnośnie podarowanych jej komplementów, odrobinę pogłębiając ten wyraz, kiedy roześmiała się wreszcie na sam koniec. Dobrze było widzieć, że podobnie do niego, nie traktowała tego z nadmierną powagą, bo podobnie jak ona - chciał żeby było miło.
- Myślisz, że zwiększyło by to ich walory smakowe? W sensie regularne podlewanie tą whisky, bo domyślam się, że tak raz to niewiele by zmieniło - chyba całkiem nieironicznie o tym pomyślał, bo na moment nieco spoważniał, kiedy tak na nią patrzył.
- Szczerze, to ciężko mi powiedzieć, bo na pierwszym roku przekonałem się, że Stanley jest jedną z najgorszych osób, które można prosić o notatki - nie to, żeby Atreus często o takie pomoce naukowe zabiegał, ale wciąż. - Ale chyba trochę chciałem wierzyć, że mu się poprawiło przez te wszystkie lata. - bo można by pomyśleć, że regularne struganie raportów w BUMie jakoś w rozwoju pisarskich umiejętności jakoś jednak może pomóc.
Dla niego to, co działo się pomiędzy nim a Brenną, nie zmieniało tak naprawdę niczego. Wciąż był w stanie zachowywać się w ten sam, nonszalancki i charakterystyczny dla siebie sposób, nawet jeśli gdzieś na dnie wciąż kłębiły się wątpliwości. Brenna jednak miała pewnie rację - to było zadurzenie, którym nie było co się przejmować, a które równie łatwo i naturalnie w końcu przeminie. Przynajmniej taki obrót spraw ułatwiałby mnóstwo rzeczy i pozwalał, by wiele z nich wciąż pozostawało niedomówieniami.
- Miło mi to słyszeć - uśmiechnął się do Victorii wesoło, na moment puszczając ją z resztą, bo muzyka przestała grać, pozwalając ludziom dobrać się w pary czy uskutecznić rotację między parkietem, a strefą dla nietańczących. - Ale jeśli nie masz nic przeciwko, chętnie zahaczyłbym jeszcze raz o bar, tak dla rozluźnienia - zaoferował jej ramię, a potem ruszył w stronę swojego celu. Mając szczerą nadzieję, że nie trafi się nic, co utrudniłoby im całą zabawę na parkiecie.
Tym razem nie wychylił drinka na raz, czy to z obawy że znowu jego efekt sieknie go momentalnie, czy to chcąc zwyczajnie wykorzystać oferowaną przez organizatorów przerwę w całości. Kiedy jednak ze sceny popłynęły słowa, że należy szykować się do tańca, wypił ostatni łyk, a potem pociągnął Lestrange ponownie w stronę ciemnej tafli jeziora.
- W sumie tak sobie pomyślałem - zaczął, przyciągając ją do siebie, kiedy muzyka zaczęła grać, i ruszając się do rytmu. - Jesteś oklumentką, prawda? Nie chciałabyś mi dać kiedyś na sobie poćwiczyć? Ostatnio w pracy miałem takie nieprzyjemne spotkanie i zacząłem się zastanawiać, że może warto by było trochę nad tym popracować. Oczywiście, jeśli sobie nie życzysz takich zabaw, to rozumiem. Ooo, ale moglibyśmy się założyć? Kto przebije albo zatrzyma zdolność więcej razy? - oczy mu się nawet nieco zaświeciły, kiedy jego myśli wskoczyły na ten tor, że równie dobrze można z tego zrobić zabawę.
rzut na af na konkurs
rzucam na drinka, ale jest to coś co mi uniemożliwia tańce i swawole to chwilowo ignoruję na czas konkursu
!magicznydrink
Uśmiechnął się lekko na jej komentarz odnośnie podarowanych jej komplementów, odrobinę pogłębiając ten wyraz, kiedy roześmiała się wreszcie na sam koniec. Dobrze było widzieć, że podobnie do niego, nie traktowała tego z nadmierną powagą, bo podobnie jak ona - chciał żeby było miło.
- Myślisz, że zwiększyło by to ich walory smakowe? W sensie regularne podlewanie tą whisky, bo domyślam się, że tak raz to niewiele by zmieniło - chyba całkiem nieironicznie o tym pomyślał, bo na moment nieco spoważniał, kiedy tak na nią patrzył.
- Szczerze, to ciężko mi powiedzieć, bo na pierwszym roku przekonałem się, że Stanley jest jedną z najgorszych osób, które można prosić o notatki - nie to, żeby Atreus często o takie pomoce naukowe zabiegał, ale wciąż. - Ale chyba trochę chciałem wierzyć, że mu się poprawiło przez te wszystkie lata. - bo można by pomyśleć, że regularne struganie raportów w BUMie jakoś w rozwoju pisarskich umiejętności jakoś jednak może pomóc.
Dla niego to, co działo się pomiędzy nim a Brenną, nie zmieniało tak naprawdę niczego. Wciąż był w stanie zachowywać się w ten sam, nonszalancki i charakterystyczny dla siebie sposób, nawet jeśli gdzieś na dnie wciąż kłębiły się wątpliwości. Brenna jednak miała pewnie rację - to było zadurzenie, którym nie było co się przejmować, a które równie łatwo i naturalnie w końcu przeminie. Przynajmniej taki obrót spraw ułatwiałby mnóstwo rzeczy i pozwalał, by wiele z nich wciąż pozostawało niedomówieniami.
- Miło mi to słyszeć - uśmiechnął się do Victorii wesoło, na moment puszczając ją z resztą, bo muzyka przestała grać, pozwalając ludziom dobrać się w pary czy uskutecznić rotację między parkietem, a strefą dla nietańczących. - Ale jeśli nie masz nic przeciwko, chętnie zahaczyłbym jeszcze raz o bar, tak dla rozluźnienia - zaoferował jej ramię, a potem ruszył w stronę swojego celu. Mając szczerą nadzieję, że nie trafi się nic, co utrudniłoby im całą zabawę na parkiecie.
Tym razem nie wychylił drinka na raz, czy to z obawy że znowu jego efekt sieknie go momentalnie, czy to chcąc zwyczajnie wykorzystać oferowaną przez organizatorów przerwę w całości. Kiedy jednak ze sceny popłynęły słowa, że należy szykować się do tańca, wypił ostatni łyk, a potem pociągnął Lestrange ponownie w stronę ciemnej tafli jeziora.
- W sumie tak sobie pomyślałem - zaczął, przyciągając ją do siebie, kiedy muzyka zaczęła grać, i ruszając się do rytmu. - Jesteś oklumentką, prawda? Nie chciałabyś mi dać kiedyś na sobie poćwiczyć? Ostatnio w pracy miałem takie nieprzyjemne spotkanie i zacząłem się zastanawiać, że może warto by było trochę nad tym popracować. Oczywiście, jeśli sobie nie życzysz takich zabaw, to rozumiem. Ooo, ale moglibyśmy się założyć? Kto przebije albo zatrzyma zdolność więcej razy? - oczy mu się nawet nieco zaświeciły, kiedy jego myśli wskoczyły na ten tor, że równie dobrze można z tego zrobić zabawę.
rzut na af na konkurs
Rzut Z 1d100 - 98
Sukces!
Sukces!
rzucam na drinka, ale jest to coś co mi uniemożliwia tańce i swawole to chwilowo ignoruję na czas konkursu
!magicznydrink