• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 11 Dalej »
[22 maja 1972] Kiedy jeden problem to za mało | Theon & Cynthia

[22 maja 1972] Kiedy jeden problem to za mało | Theon & Cynthia
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Brązowowłosy i niebieskooki mężczyzna, wyróżniający się z tłumu przede wszystkim za sprawą swojego wzrostu. Niewielka domieszka krwi olbrzymów sprawiła, że osiągnął nieco ponad 2 metry wzrostu. Łatwo z niego czytać, w przypadku Theona emocje praktycznie zawsze są wypisane na twarzy. Nie stara się z nimi kryć. Często można go spotkać z papierosem w ręku bądź wyczuć specyficzny zapach, niekiedy lekko dominujący nad pozostałymi.

Theon Travers
#3
07.03.2024, 18:33  ✶  

Znali się, choć jak to bywa w przypadku wielu znajomości - była to relacja z tych letnich. Ani zimnych, ani gorących. Ani szczególnie bliska, ani też daleka. Kojarzyli się ze szkoły. Należeli do jednego domu. Grali dla tej samej drużyny quidditcha. Obecnie zaś zdarzało się, iż mijali się na ministerialnych korytarzach. Mówiąc sobie cześć. Pozwalając czasem na kilka minut rozmowy. Obiecując, że znajdą czas na jakieś wspólne wyjście do pubu. Na spotkanie, do którego najpewniej nie dojdzie. Ponieważ jeden z nich, tak zwyczajowo, będzie zmuszony do tego, aby się wycofać. Oczywiście korzystając w tym przypadku z takiej argumentacji, do której nie dałoby się przyczepić. Bo w końcu kto normalny podda w wątpliwość pozostawione na gazie mleko? Nieistotne będzie w tym przypadku to, że czarodzieje z gazu wcale nie korzystali. Bo i po co?

Miał dużo szczęścia, że pomimo tego, jaki charakter miała ta relacja, Louvain zdecydował się mu pomóc. Wprowadził we wszystko. Poinformował też o tym, że Cynthia Flint była kimś, kto mógł mu udzielić pomocy. Był mu za to wdzięczny. Być może przy najbliższej okazji mu to nawet okaże w odpowiedni sposób. O ile będzie o tym pamiętał; będzie to miał wówczas na uwadze.

Sama Cynthia... nie była mu całkiem obca, nie była też znajoma. Po części niewiadoma, dlatego też w rodzinnej posiadłości blondynki zjawił się w asyście pewnych obaw. Takich, które starał się trzymać na wodzy. Kontrolować. Kolejny raz potrzebował jej pomocy, nawet jeśli cholernie mu się ta świadomość nie podobała. Bo przecież prawie zawsze, prawie ze wszystkim radził sobie sam, lub z pomocą brata. Ewentualnie przy wsparciu Lycoris.

Usiadł na kanapie.

- Woda będzie w porządku.- odpowiedział z lekkim wahaniem na pytanie. Alkohol odpadał. Tak kategorycznie. Nie chciał ryzykować, że pod jego wpływem zrobić coś skrajnie głupiego bądź absolutnie nieodpowiedzialnego. Jego sytuacja była wyjątkowo delikatna. Musiał więc zachować rozwagę. Trzeźwość. Odpowiednią ostrożność.

Kiwnął głową, kiedy poinformowała go o tym, od czego zaczną. Podał jej swoją dłoń. Niemalże trupio zimną. Tak jakby w jego organizmie nie ostała się ani jedna iskierka życia. Obydwoje wiedzieli jednak, że tak nie było; że sytuacja malowała się w innych barwach.

- Nie wydaje mi się. Z tego co zdążyłem się dowiedzieć, wszystko jest typowe. Nie występują różnice pomiędzy mną, a innymi, o których dane było mi usłyszeć. - odpowiedział. Dało się jednak wychwycić w tym lekkie zawahanie. Bo może tych różnic był nieświadomy? Bo może jednak nie zwrócił na jakiś szczegół uwagi? Albo po prostu obawiał się szczerej rozmowy właśnie z nią. Z Cynthią. Bo nie był pewny tego, czy mógł jej zawierzyć w tej sytuacji swoje życie; swoją wolność. Wiązało się z tym pewne ryzyko. - Podejrzewam, że jesteś w tym wszystkim lepiej rozeznana. Tak przynajmniej słyszałem.

Sam nie miał czasu zbadać tej sprawy dokładniej. Przyjrzeć jej się nieco bliżej. Zamiast tracić na to czas - bo przecież stracił go już wiele w Kromlechu - skupił się bardziej na działaniu. Nie mógł zwlekać. Nie mógł całości odkładać na później. I później. I jeszcze później. To nie mogło przynieść mu niczego dobrego.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (569), Theon Travers (884)




Wiadomości w tym wątku
[22 maja 1972] Kiedy jeden problem to za mało | Theon & Cynthia - przez Theon Travers - 02.03.2024, 02:25
RE: [22 maja 1972] Kiedy jeden problem to za mało | Theon & Cynthia - przez Cynthia Flint - 04.03.2024, 21:59
RE: [22 maja 1972] Kiedy jeden problem to za mało | Theon & Cynthia - przez Theon Travers - 07.03.2024, 18:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa