• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus

[07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#44
08.03.2024, 20:31  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.03.2024, 09:18 przez Rodolphus Lestrange.)  
Lestrange miał ogromną ochotę, by przewrócić oczami. A potem przewrócić stolik kawowy, wziąć krzesło i po prostu pizgnąć Angusa w łeb. Mężczyna naprawdę działał mu na nerwy - swoją manierą, swoimi słowami... I tym, że chciał zająć się ich problemem. Wyglądało na to, że dziad chciał im mieszać w głowach. A do tego nie mógł dopuścić. Zarówno on, jak i Robert, posiadali tak wiele wrażliwych informacji, które mogłyby pogrążyć całą sprawę, że prędzej by się zabił, niż pozwolił komuś grzebać we wspomnieniach.
- Oczywiście, że pan nie może - przyznał mu rację. A więc jednak żona. Dobrze, miał jakiś punkt wyjścia. Rodolphus zerknął na Roberta, który próbował jakoś wyjść z tej sytuacji. - Bezpieczeństwo naszych bliskich jest najważniejsze. Nawet, jeśli są problematyczni.
Cóż... Sam coś o tym wiedział, prawda? Być może to dlatego, że mówił z własnego doświadczenia, w jego oczach błysnęło coś na kształt zrozumienia. I być może współczucia.
- Panie Balfour, być może ma pan nasze słowa za nic. Być może uważa pan, że będziemy chcieli się mścić... Ale prawda jest taka, że to, co się stało wczoraj, jest dla nas okropnie krępujące - powiedział ostrożnie, lekko przekręcając głowę.

Angus spojrzał na niego z ciekawością. Krępujące? Do tej pory myślał, że mężczyznami targała złość. A urażone męskie ego potrafiło pchać ludzi do naprawdę wielu złych rzeczy. Czy tak było i teraz? Czy przez to, że byli zawstydzeni tym, co się stało poprzedniego wieczoru, chcieliby im zaszkodzić?
- Panie Balfour, mam narzeczoną. Robert ma żonę. Ta sytuacja nie może opuścić murów tego budynku również ze względu na nas - powiedział poważnie, mrużąc nieznacznie oczy. Ponownie: technicznie nie skłamał. Chociaż być może nie wstydził się tego, co się działo wczoraj, to czuł coś na kształt zażenowania. Nie dlatego, że dali się omamić, ale dlatego, że tak łatwo wpadli w tak głupią pułapkę. Że rozjebał ich skrzat domowy. Że to stworzenie ich związało, odebrało różdżki i wrzuciło do pokoju, który zamknęło na klucz.
- Bardzo mi przykro - powiedział w końcu, przenosząc wzrok z Rodolphusa na Roberta. - Kobiety faktycznie potrafią być... Nieprzewidywalne.
- Panie Balfour, nie ma pan nawet pojęcia, co by się stało, gdyby ta sprawa wyszła na jaw - Lestrange przymknął oczy. Och, kurwa, tu też nie kłamał. Gdyby się ktoś dowiedział, to byłaby katastrofa. Nie ze względu na kobiety, które wymienił, a ze względu na masę innych okoliczności, które tu zaszły.
- Tak... W pana przypadku, panie Robercie, mogłoby dojść do paskudnego rozwodu - przytaknął. Jego dłoń sięgnęła do rudej, poskręcanej brody. Palce gładziły ją w zamyśleniu. Wracał wspomnieniami do swojego ostatniego, nieudanego małżeństwa. Nie to, żeby to w którym teraz tkwił, było udane, ale przynajmniej Una nie próbowała go zabić. - Tylko widzą panowie. W tych czasach słowo czarodzieja może znaczyć wszystko i nic.
Odezwał się w końcu, ponownie patrząc na Rodolphusa. Potrzebował jakiegoś zapewnienia - zabezpieczenia, które miałby w przypadku, gdyby jednak mężczyźni złamali dane słowo. Sam fakt, że zaczął to rozważać, był ogromnym sukcesem. Ale do osiągnięciu celu mieli jeszcze cholernie długą drogę. Bo co mogli mu zaoferować w zamian?


Rzut na charyzmę

Rzut PO 1d100 - 69
Sukces!
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Robert Mulciber (10538), Rodolphus Lestrange (10293)




Wiadomości w tym wątku
[07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 28.02.2024, 11:59
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 28.02.2024, 12:29
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 02.03.2024, 01:32
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 02.03.2024, 09:54
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 02.03.2024, 11:11
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 02.03.2024, 11:50
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 02.03.2024, 16:28
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 02.03.2024, 17:09
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 03.03.2024, 13:29
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 03.03.2024, 14:11
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 03.03.2024, 20:19
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 03.03.2024, 22:45
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 04.03.2024, 11:27
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 04.03.2024, 11:55
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 04.03.2024, 20:16
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 04.03.2024, 20:53
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 05.03.2024, 10:54
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 05.03.2024, 19:26
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 05.03.2024, 20:30
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 05.03.2024, 22:34
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 06.03.2024, 06:49
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 06.03.2024, 07:20
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 06.03.2024, 07:46
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 06.03.2024, 12:21
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 06.03.2024, 12:50
RE: [07.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 06.03.2024, 13:04
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 11:50
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 12:55
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 13:16
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 13:34
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 15:01
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 15:04
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 17:40
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 18:18
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 19:04
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 19:25
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 20:07
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 20:26
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 07.03.2024, 20:49
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 07.03.2024, 21:15
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 08.03.2024, 09:05
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 08.03.2024, 10:01
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 08.03.2024, 20:27
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 08.03.2024, 20:31
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 09.03.2024, 11:55
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 09.03.2024, 20:19
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Robert Mulciber - 09.03.2024, 21:45
RE: [07-08.07.1972] W drodze do Londynu | Robert & Rodolphus - przez Rodolphus Lestrange - 10.03.2024, 12:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa