Wiosna 1972
Moje życie nie było nigdy wykwintne ani wyuczone; nigdy nie dygałam przykładnie i nigdy nie oferowałam kurtuazji podszytej fałszem – wiosna jednak przeszła samą siebie. Nigdy bym nie pomyślała, że moje serce się ku komuś skłoni, a jednak – w dodatku ku wybitnie złej osobie. Moje życie było objęte w całości pracą, co za tym idzie – trupami. Miałam okazję ku większym eksploracjom, gdyż tegoroczna pora wiosenna przyniosła nam ogrom tragedii – nie żałuję nikogo, faktem jest jednak, że miałam dużo pracy. Pojawiałam się tu i tam, głównie na Nokturnie i głównie w szemranym towarzystwie; nikt jednak nie spodziewał się po mnie czegoś innego, czyż nie?
Bonusy