• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 11 Dalej »
[15/06/1972] Herbatka z arszenikiem || Rabastan & Bella, Ulysses

[15/06/1972] Herbatka z arszenikiem || Rabastan & Bella, Ulysses
Sleeping Beauty
let it burn
wiek
21
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Amnezjatorka
Bellatrix jest kobietą niewielkiego wzrostu, mierzy bowiem jakoś 157 centymetrów. Jest szczupła. Włosy ma ciemne, niemalże czarne, kręcone. Cerę jasną, praktycznie białą. Oczy duże, widać w nich pewne szaleństwo, koloru niebieskiego. Ubiera się głównie w czerń, dba o to, jak wygląda. Używa perfum o zapachu liczi i czerwonej porzeczki z nutą róży, wanilii i wetywerii.

Bellatrix Black
#3
11.03.2024, 00:31  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11.03.2024, 00:34 przez Bellatrix Black.)  

Coś ją tknęło, że może warto spotkać się w małym gronie, żeby porozmawiać. Dużo się działo, wypadało nadal utrzymywać pozytywne kontakty z członkami rodzin, które liczyły się w magicznym świecie. Od maleńkości wpajano jej, które rodziny mają znaczenie, z którymi warto zacieśniać więzi. Skłoniło ją to do zaproszenia członków tych rodzin na herbatkę. Brzmiało to całkiem niewinnie, bo też to spotkanie miało być bardzo niewinnie. Uprzedziła rodziców, że wpadną do niej znajomi, ucieszyli się, że ich córka wychodzi z taką inicjatywą. Cóż, była ich prawdziwym powodem do dumy. Nigdy nie dała im najdrobniejszego powodu, aby w nią zwątpili. Nauki, które wpajali jej od najmłodszych lat przynosiły efekty.

Nie spodziewała się, że chłopcy jej odmówią. Dlaczego mieliby odmówić damie? No nie wypadało.

Poprosiła Stworka, aby przygotował jej pokój na przyjęcie gości. Wyglądał zdecydowanie inaczej niż normalnie, a stały bywalec na pewno zauważy różnicę. Pojawił się w nim niewielki stół z trzema krzesłami, aby mogli sobie wygodnie usiąść. Brakowało też w środku typowych bibelotów, które walały się zazwyczaj po meblach. Pomieszczenie wyglądało bardzo schludnie i czysto. Zasłony były odsłonięte, dzięki czemu do sypialni wpadało bardzo dużo światła.

Trixie nie przygotowywała się jakoś specjalnie na to spotkanie, miała to być przecież tylko herbatka, zresztą mogłaby na siebie ubrać worek po ziemniakach, a i tak wyglądałaby pięknie. Postawiła na czarne, szerokie spodnie i welurową koszulę w tym samym kolorze. Był to jeden z jej ulubionych materiałów, bo ślicznie mienił się w słońcu. Włosy spięła wysoko nad głową, kilka niesfornych kosmyków opadało jej na twarz, taki już jej urok.

Dom był pusty, jej siostry wybrały się na zakupy, opowiadały coś o jakimś zbliżającym się wernisażu na który się wybierały, rodzice towarzyszyli dziewczętom w tym wyjściu. Chcieli dać Trixie trochę przestrzeni, by nie musiała się przejmować tym, że dom jest pełen ludzi. Narcyza i Andromeda na pewno przypadkowo chciałby wpaść na tych kawalerów, którzy mieli się tutaj pojawić. Swoją drogą Bella nadal zastanawiała się, dlaczego Ulysses jeszcze był do wzięcia, wydawał się być idealną partią dla każdej czystokrwistej czarownicy, pochodził z dobrego domu, który reprezentował odpowiednie poglądy, był całkiem przystojny, a jednak nie słyszała nic o tym, aby miał w najbliższym czasie się ożenić. Historię Rabastana znała, był w końcu jej bliskim przyjacielem, wierzyła, że niedługo otrząśnie się wreszcie po swojej stracie, szkoda by było, aby i on się zmarnował.

Usłyszała otwierające się drzwi. Skłoniło ją to do wyjścia na korytarz na piętrze. Do jej uszu doszedł znajomy głos, nie mogła się powstrzymać, zbiegła po schodach i rzuciła się przyjacielowi na szyję. Miała nadzieję, że przypadkiem się nie przewróci od jej entuzjazmu. - Rab, cieszę się, że cię widzę. - Nie ukrywała swojej radości.

Udali się na górę do jej pokoju, nie zdziwił jej widok kruka, który był nieodłącznym przyjacielem Rabastana. Nie, żeby do końca to rozumiała, ale każdy miał swoje fanaberie. - Rozgość się, jeszcze chwila i zaczniemy herbatkę, ale poczekajmy na naszego towarzysza. - Nie wypadałoby, żeby zaczęli bez Rookwooda. - Czy Edgar jest głodny, spragniony? - Nie znała się jakoś szczególnie na ptakach, ale one pewnie również odczuwały ten gorąc panujący na zewnątrz.

Kiedy Ulysses zapukał do drzwi otworzył mu je Stworek. Wpuścił go do środka i zaprowadził do pokoju Black, w którym znajdowała się Trixie i Rabastan. Bella wstała, aby podejść do niego i się przywidać. - Witaj Ulysses, cieszę się, że znalazłeś dla nas czas. - Posłała mu promienny uśmiech i zbliżyła się do niego, aby uścisnąć go na przywitanie. Niby nie byli ze sobą jakoś bardzo blisko, jednak kultura tego wymagała, szczególnie, że znali się również z pracy.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bellatrix Black (999), Rabastan Lestrange (780), Ulysses Rookwood (754)




Wiadomości w tym wątku
[15/06/1972] Herbatka z arszenikiem || Rabastan & Bella, Ulysses - przez Rabastan Lestrange - 05.03.2024, 01:57
RE: [15/06/1972] Herbatka z arszenikiem || Rabastan & Bella, Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 10.03.2024, 22:15
RE: [15/06/1972] Herbatka z arszenikiem || Rabastan & Bella, Ulysses - przez Bellatrix Black - 11.03.2024, 00:31
RE: [15/06/1972] Herbatka z arszenikiem || Rabastan & Bella, Ulysses - przez Rabastan Lestrange - 11.03.2024, 16:55
RE: [15/06/1972] Herbatka z arszenikiem || Rabastan & Bella, Ulysses - przez Ulysses Rookwood - 03.04.2024, 22:59
RE: [15/06/1972] Herbatka z arszenikiem || Rabastan & Bella, Ulysses - przez Bellatrix Black - 05.04.2024, 20:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa