11.12.2022, 15:58 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.12.2022, 20:03 przez Lycoris Black.)
Lycoris Black
Niewysokie obcasy czynią ją, paradoksalnie, niezwykle wysoką jak na przedstawicielkę płci pięknej osobą, a pomijając obuwie – nosi się po męsku, roztacza żółć aury, a jej niski, ochrypnięty głos nie zawiera w żaden sposób melodyki. Nigdy nie wygina warg w filuternym uśmiechu, więc nawet tocząc niewinny flirt, przypomina bardziej płytę nagrobkową, aniżeli świeżą jak poranek rusałkę. Licząca trzydzieści jeden niepełnych wiosen, które do tej pory umykały jej niezamieszkane, przypomina żurawinową wódkę – o gorzkim posmaku, jednak na tyle przyciągającą, że ciężko się odjąć od jej ekscentrycznej osobowości. Można rzec, że prędko zgorzkniała, ona jednak woli stwierdzenie, iż brzydzi się ludzką krzątaniną, a na piedestale zawsze stawia swoją rosnącą w prędkość karierę i własny interes. W gruncie rzeczy lubi mało kogo, ma niezwykle przenikliwy umysł, który uwydatnia choroba Milforda. Zaangażowana graczka szachów, uznając ten sport za swoją niechybną pasję, w równej mierze co praktyki okultystyczne. Jeśli jesteś ciekawy, skąd Twoja postać może znać Lycoris, zapraszam do tematu Zaczepki – skąd możemy się znać.
Poznajmy się bliżej...
♦ W lustrze Ain Eingarp widzę... siebie w towarzystwie Perseusa, stojących ze sobą pod rękę – zupełnie jak to było od zawsze.
♦ Bogin przyjmuje przy mnie formę... porażki, z którą nigdy nie mogłabym się pogodzić. Moja ambicja wyprzedza mnie zawsze o trzy kroki, a każdą klęskę biorę personalnie. Moje lęki przyjmują fizyczną formę bruku, o który rozbija się deszcz.
♦ Amortencja pachnie mi... storczykiem, zieloną herbatą i kadzidłami.
♦ Moje ulubione zaklęcie to... każde, które jest w jakikolwiek sposób ciekawe i abstrakcyjne; życie mnie nudzi dostarczająco – zaklęcia nie muszą.
♦ Mój patronus przyjmuje formę... wydry.
♦ Wróżbiarstwo to dla mnie... nieracjonalna forma budowania racjonalności.
♦ Czarna magia? Cóż... cel uświęca środki.
♦ Za swoje największe osiągnięcie uważam... prędkie pięcie się po ministerialnej drabinie kariery, jak i asertywność, którą budowałam od lat dziecięcych.
♦ Stoję po stronie... lukratywnej, nie mam kompleksu mesjasza. Jeśli w gwiazdach jest zapisana nasza zagłada, to któż mógłby ją powstrzymać?
♦ Moje serce należy do... tych wszystkich nieprzespanych nocy.