17.03.2024, 18:56 ✶
Londyn, lipiec 1972
Droga Persephono,
Chciałbym Cię poinformować, odnośnie Twojej ostatniej wiadomości, że pojawił się lokal, w którym moglibyście zamieszkać.
Mowa o moim mieszkaniu przy ulicy Horyzontalnej. Nie jest to może willa, ale powinna Wam wystarczyć. Jest w porządku i jest dobrze zlokalizowane. W pełni wyposażone. Ja sam zabiorę tylko jeden obraz i kilka książek, które są bliskie mojemu sercu.
Z powodu na pewne wydarzenia, będę musiał się przeprowadzić. Nie bój się jednak - zostaję w Anglii. Zostaję w Londynie. Gdyby coś działo - nadal możesz na mnie liczyć. Zawsze możesz nam nie liczyć.
Ostatni dzień w którym potrzebuje tego mieszkania to 3 lipca. Dzień później wynoszę wszystkie swoje rzeczy i będzie gotowe do wprowadzenia. Do listu załączam klucze i karteczkę z dokładnym adresem. Dla Waszych względów bezpieczeństwa, zostawię sobie jedną parę kluczy - nie będę jednak zakłócać Waszego spokoju.
Z wyrazami szacunku i wdzięczności wszelakiej,
Stanley
Do listu były dołączone dwie pary kluczy oraz złożona karteczka z adresem mieszkania. Persephona mogła je kojarzyć, ponieważ bywała tu pewnie kilka razy, zwłaszcza kiedy jeszcze żyła Anne.
"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina
"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972