• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Podziemne Ścieżki v
1 2 Dalej »
[30 czerwca 1972, Olibanum] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard

[30 czerwca 1972, Olibanum] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#4
18.03.2024, 14:38  ✶  

Zakładając po słowach Stanleya, że jakaś sprawa się posypała i że mogło chodzić o tę Harper, od razu podjął działania, aby zabezpieczyć sklep zaklęciami ochronnymi, wyciszającymi, zamknąć. Bratanka skierował od razu do biura. Gdzie mogliby na spokojnie porozmawiać. Było widać po młodym, że tego zdecydowanie potrzebował.

Zauważając, że zgarnął szklankę po to, aby pełniła mu funkcję popielniczki, uniósł brew ku górze w małym zaskoczeniu. Nie zwrócił mu uwagi na to, że już takowa była na tym biurku, ale może z przyzwyczajenia jakiegoś, wolał inne naczynie. Usiadł na tronie zajmowanym najczęściej przez brata i wyjaśnił chłopakowi małe nieporozumienia.

- Przyzwyczaisz się. Na to potrzeba czasu.
Nie miał mu za złe tej pomyłki. Ale też nie chciał, aby wciąż myślał o tym, że rozmawia z ojcem. Dlatego sprostowanie tutaj, było konieczne.

Richard zaproponował chęć wysłuchanie. Nie naciskając, a dając mu chwilę na zebranie myśli. Uporządkowanie chaosu, jaki się najwyraźniej pojawił w jego umyśle. Chłopak zgodził się. Choć w następnych słowach, trochę się zakręcił, nie przyzwyczajonym jeszcze do nazywania Roberta ojcem. Richard pozwolił mu mówić, widząc jak ten sięga po papierosy, zostawiając paczkę na burku. Nie chciał mu pomagać jej wypalić, kiedy w tej chwili potrzebował jej bardziej i to całej. Wyjął zatem swoją papierośnicę i z niej swojego papierosa, którego zapalił, dla towarzystwa. Przedmiot, położył na biurku. Po zaciągnięciu się i wypuszczeniu dymu, postanowił odpowiedzieć.

- Rozumiem.
Odkąd Richard był wtajemniczony w sprawę Harper Moody i tego Greybacka, a także przynależności Stanleya do śmierciożerców, nie musieli krążyć z tematem i rzucać hasła, aby druga strona domyślała się. Ułatwiało to im komunikację. Skoro chłopak chciał sam powiedzieć ojcu, niech tak będzie.

Ktoś doniósł na Stanleya. Biuro zaczęło bardziej przykładać się do sprawy z Greybackiem. To dało Richardowi jasny wniosek podsumowujący ich ostatnie spotkanie w większym gronie na ten temat. Kto dostarczył głowę. Pytanie tylko, jak to się odbyło, że połączono fakty z Borginem?

Na razie Richard nie pytał. Dał młodemu czas aby pozbierał myśli, uspokoił się. Na prośbę o papier i coś do pisania, Richard wsadził papierosa do ust i otworzył jedną z szuflad biurka. Wyjął czystą kartkę, którą położył biurku, w stronę Stanleya. Przysunął mu także pióro i kałamarz.

- Jeżeli nie zmieni planów, jutro powinien tutaj przyjść.
Uprzedził, wyciągając papierosa z ust. Może chciał uspokoić Stanleya? Zapewnić, że Robert odczyta pozostawioną dla niego notatkę najszybciej, jak to było możliwe. Choć Richard mógłby przekazać to osobiście, dzięki czemu nie trafiłoby to w niepowołane ręce a bezpośrednio do jego brata. Ale nie będzie wnikał z to, co zapewne może Robert sam ustalił z synem, w kwestii przekazywania informacji.
- Krótko. Nie zdradzając za wiele, jeżeli chcesz zostawić wiadomość tutaj. Robert skontaktuje się z Tobą.
Poradził, samemu nie będąc przekonanym do tego, aby rozpisywać się w szczegółach. Jeżeli sprawa jest bardzo poważna, najlepiej omówić ją w cztery oczy. Lub z osobami w nią wtajemniczonymi. Na razie mógł jedynie wesprzeć bratanka i go wysłuchać. Może coś doradzić? Robert jako jego ojciec, ma większe prawa do podejmowania decyzji. Jak i w całej tej sytuacji.
Dał Borginowi chwilę, aby w spokoju napisał treść, jaką chciał przekazać swojemu ojcu, strzepnąwszy popiół z papierosa do popielniczki.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Richard Mulciber (3310), Stanley Andrew Borgin (3032)




Wiadomości w tym wątku
[30 czerwca 1972, Olibanum] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 17.03.2024, 02:54
RE: [22 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 17.03.2024, 04:26
RE: [22 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 17.03.2024, 22:01
RE: [30 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 18.03.2024, 14:38
RE: [30 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 18.03.2024, 22:42
RE: [30 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 19.03.2024, 13:17
RE: [30 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 20.03.2024, 00:53
RE: [30 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 20.03.2024, 13:28
RE: [30 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 24.03.2024, 19:31
RE: [30 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 24.03.2024, 23:20
RE: [30 czerwca 1972, Olibanum] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 01.04.2024, 22:02
RE: [30 czerwca 1972, Olibanum] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 02.04.2024, 00:17

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa