• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Śmiertelnego Nokturnu Podziemne Ścieżki v
1 2 Dalej »
[30 czerwca 1972, Olibanum] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard

[30 czerwca 1972, Olibanum] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#6
19.03.2024, 13:17  ✶  

Mieszkając dwadzieścia sześć lat w Norwegii, pojawiając się w Anglii jedynie w okolicznościach tego wymagających, bądź interesach rodzinnych i wezwaniach przez ojca czy brata w ostatnich latach, mógł nie zostać tak dobrze zapamiętany jak jego bliźniak Robert, często będąc z nim mylonym. Stąd również mogła wynikać ta wyrozumiałość. A członkom rodziny (nawet ostatnio poznanym) nie zamierzał robić z tego problemu na zasadzie "weź zgaduj", jeżeli jak tutaj, sytuacja była dość poważna.

Pozwolił Stanleyowi na spokojnie napisać krótką notkę, która miała być przekazem informacji dla Roberta bezpośrednio od syna. Kiedy została napisana, tylko rzucił okiem na jej treść. Może w upewnieniu się, czy nie za dużo napisał. Była jednak w porządku. Wtedy mogli przejść już do rozmowy, rozkoszując się tytoniem, który dla Richarda działał także jak uspokajająca amortencja.

Na podziękowania Richard skinął głową, czekając na podjęcie rozmowy przez Borgina. Co tak właściwie się wydarzyło? Chłopak zaczął od początku. Było pomocne dla Richarda i potwierdzające, że to młody Borgin właśnie miał za zadanie dostarczyć głowę zdrajcy do szefowej biura aurorów. Pytanie, czy zabrał się do tego w odpowiedni sposób?
Jak tylko usłyszał, że chłopak dostał takie zlecenie od Roberta, to aż westchnął. Kto by inny na to wpadł, żeby syna wysyłać z takim zleceniem? No oczywiście, że jego wspaniały braciszek. Może nie mieli nikogo innego, więc zadanie dostał Stanley.

Słuchał go uważnie. Nie przerywał. Analizował każde słowo i zdanie, aby zobrazować sobie w głowie zarys sytuacji. Choć były pytania, pozostawiał je na razie na później. Był poważny, gdyż nie oczekiwali takiego obrotu sprawy. Dopiero co mieli wszystko ustalone w sprawie dalszych działań, zbierania informacji.

- Biura aurorów tak w większości pracują. Z jednej strony ogarniają jeden wielki bałagan, a po cichu, na boku zajmują się innymi sprawami. Ktoś, kto na Ciebie doniósł, musiał coś widzieć, podejrzewać, albo Cię zwyczajnie nie znosi i jest lizusem samej Szefowej Biura. Pytanie, czy Cię przesłuchiwała? Czy dała Ci jakikolwiek powód podejrzewania Cię o zamieszanie w sprawie Greybacka?
Dał mu chwilę do zastanowienia się. Nie oczekiwał, że powie mu wszystko. Na pewno Robert będzie od niego wymagał dość szczegółowego raportu. Richard jednak chciał wiedzieć, jak źle stoi ta sprawa, jako że on sam był aurorem. Chciał wiedzieć, ile też Stanley im sprzedał informacji.
- Może i prawo działa tak jak mówisz. Jeżeli nie ma ona mocnych dowodów i nie dałeś jej takich, aby Cię podejrzewała, nie może Cię zatrzymać, aresztować, czy postawić zarzutów. Zastanów się na spokojnie, czy było coś, co mogło Cię zdradzić? Czy jesteś pewny, że nikt Cię wtedy nie widział? Czy może zwyczajnie Cię z jakiegoś powodu ta baba nie lubi?
Zadał mu dodatkowe pytania, do samodzielnego przeanalizowania całego zdarzenia na spokojnie. Nawet, jeżeli miało to miejsce dwa miesiące temu. Czy był ktoś, kogo mógłby mu zaszkodzić? Richard wiedział jak działało prawo norweskie i brytyjskie. Stanley miał rację w tym, co mówił, że nie mając dowodów, on jest nadal niewinny. Co potwierdził jego wypowiedź w swoich słowach.

Zaciągnął się ponownie papierosem i strzepnął pył do popielniczki. Dając mu też chwilę do namysłu. Przeanalizowania wszystkiego na spokojnie. Ochłonięcia.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Richard Mulciber (3310), Stanley Andrew Borgin (3032)




Wiadomości w tym wątku
[30 czerwca 1972, Olibanum] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 17.03.2024, 02:54
RE: [22 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 17.03.2024, 04:26
RE: [22 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 17.03.2024, 22:01
RE: [30 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 18.03.2024, 14:38
RE: [30 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 18.03.2024, 22:42
RE: [30 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 19.03.2024, 13:17
RE: [30 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 20.03.2024, 00:53
RE: [30 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 20.03.2024, 13:28
RE: [30 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 24.03.2024, 19:31
RE: [30 czerwca 1972, Olibanium] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 24.03.2024, 23:20
RE: [30 czerwca 1972, Olibanum] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Stanley Andrew Borgin - 01.04.2024, 22:02
RE: [30 czerwca 1972, Olibanum] A miało być tak pięknie || Stanley & Richard - przez Richard Mulciber - 02.04.2024, 00:17

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa