19.03.2024, 21:11 ✶
Do listu dołączone były jabłkowe ciasteczka
Droga Lysso,
U mnie nic nowego. Codziennie pracuję u sąsiadów.
<tutaj cały akapit o pieleniu grządek, zwalczaniu szkodników, malowaniu drzewek wapnem, wyrywaniu z ziemi przerośniętych marchwi i buraków oraz problemów z gnomami>
Wyjątkowe wydarzenie miało miejsce kilka dni temu, gdyż byłam na potańcówce w Dolinie. Zaprosił mnie mój sąsiad. To bardzo miły i poczciwy chłopak. Zna się na traktorach i teleportacji. Co do teleportacji, to przypadkowo zdarzyło mi się podczas tego przyjęcia kichnąć i teleportować do babci! To było bardzo dziwne i ciężko powiedzieć, czy to znowu jakieś dziwy po Beltane, czy co.
W ostatnią niedzielę miesiąca u mnie na wsi w Polsce jest święto plonów. Chciałabym Cię serdecznie zaprosić. Będą wybory najlepszego zwierzęcia gospodarskiego, pokaz traktorów i cała masa swojskiego jedzenia, a także muzyka i tańce. Tym razem na pewno uda nam się spokojnie zostać na festynie tak długo, jak chcemy, bez uciekania przed ogniem.
PS Chciałabym też zaprosić mojego kolegę, o którym wspomniałam wcześniej. Myślę, że również bardzo się z nim polubisz.
6.08.1972
Droga Lysso,
U mnie nic nowego. Codziennie pracuję u sąsiadów.
<tutaj cały akapit o pieleniu grządek, zwalczaniu szkodników, malowaniu drzewek wapnem, wyrywaniu z ziemi przerośniętych marchwi i buraków oraz problemów z gnomami>
Wyjątkowe wydarzenie miało miejsce kilka dni temu, gdyż byłam na potańcówce w Dolinie. Zaprosił mnie mój sąsiad. To bardzo miły i poczciwy chłopak. Zna się na traktorach i teleportacji. Co do teleportacji, to przypadkowo zdarzyło mi się podczas tego przyjęcia kichnąć i teleportować do babci! To było bardzo dziwne i ciężko powiedzieć, czy to znowu jakieś dziwy po Beltane, czy co.
W ostatnią niedzielę miesiąca u mnie na wsi w Polsce jest święto plonów. Chciałabym Cię serdecznie zaprosić. Będą wybory najlepszego zwierzęcia gospodarskiego, pokaz traktorów i cała masa swojskiego jedzenia, a także muzyka i tańce. Tym razem na pewno uda nam się spokojnie zostać na festynie tak długo, jak chcemy, bez uciekania przed ogniem.
Pozdrawiam i ściskam,
Ula
PS Chciałabym też zaprosić mojego kolegę, o którym wspomniałam wcześniej. Myślę, że również bardzo się z nim polubisz.