• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 11 Dalej »
[14.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine

[14.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#7
19.03.2024, 22:27  ✶  

Cóż, byli do siebie podobni. W końcu wychowywali się w jednym domu, a ich rodzina, była bardzo specyficzna. Nikt nie nauczył ich rozmawiać o tym, co czuli. Można było zauważyć w tej dziedzinie pewien deficyt. Może nawet bardziej widoczny w Ger, niż w jej bracie. Wynikało to też z tego, że zawsze musiała udowadniać, jaka to nie jest silna, musiała dorównywać mężczyznom, którzy zajmowali się tym samy, bo przecież w ich oczach była tylko kruchą dziewczynką. Przez lata odgrodziła się naprawdę solidnym murem, za którym chowała wszystkie swoje problemy, weszło jej to tak głęboko w nawyk, że sama przestała je zauważać.

Prychnęła, kiedy usłyszała jego kolejne słowa. Udawała, dobre sobie, ciekawe przed kim, przed nim, czy przed sobą? Prawda bolała, bardzo, starała się jednak nie pokazywać, że ją to ruszyło, nie teraz. Upiła jednak spory łyk swojej kawy z wkładką, idealnie nadawała się do kojenia emocji, które zaczynały powoli się w niej budzić przez słowa, które wypowiadał.

- Jej w to nie mieszaj. - Zareagowała bardzo gwałtownie, bo nie znosiła się otwierać przed kimkolwiek. Kim nie była jej na tyle bliska, może razem mieszkali, ale na pewno nie będzie się jej zwierzać, to nie był ten etap znajomości. Zdecydowanie. Nie potrafiła dzielić się tym, co w niej siedziało nawet ze swoimi najbliższymi przyjaciółmi.

- Wolałabym teraz na siebie nie patrzeć. - Wiedziała jak wygląda, do jakiego stanu się doprowadziła, zdecydowanie bywało lepiej, ale to chyba jeszcze nie było dno. - Muszę sobie załatwić eliksir na spanie, bo poprzedni się skończył. - Nie wpadłaby na to, że umiałaby w ogóle bez niego spać, tak długo cierpiała na bezsenność, że stało się to dla niej zupełnie normalne. - Co jest złego w szukaniu sobie faceta? - Sposób może nie należał do odpowiednich, szczególnie, że prawie przespała się z Jonathanem, co byłoby chyba już jej gwoździem do trumny. - Zresztą serio? Zamieszasz mi to wyliczać, co cię to w ogóle obchodzi, czy drzwi mojej sypialni są otwarte dla każdego. - Najwyraźniej nikt nie chciał zostać z nią na stałe i coraz mniej sobie z tym radziła, tylko póki co nie chciała mu o tym mówić, bo czuła, że jest to żałosne. - Szklanka whisky jeszcze nikomu nie zaszkodziła. - Miała argument na każdą jego uwagę.

- Wyjebałam się na swój głupi ryj. - Zebrała sobie wolną ręką włosy z czoła, żeby miał możliwość bardziej się przyjrzeć jej szramie. Był to nowy nabytek. - Nie było się czym chwalić, przegrałam pojedynek szermierczy, bardzo sromotnie przegrałam. - Nie lubiła mówić o swoich niepowodzeniach, było jej za to trochę wstyd, bo czuła, że ostatnio nie daje rady. - Liczyłam na to, że jak ktoś mi wpierdoli to coś poczuję. - Tyle, że chyba tak się nie stało, tak samo jak te trzy dni temu, gdy wróciła do domu z pękniętym żebrem po bliskim spotkaniu z pewnym błotoryjem.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (3579), Geraldine Greengrass-Yaxley (4426)




Wiadomości w tym wątku
[14.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.03.2024, 22:55
RE: [07.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Astaroth Yaxley - 10.03.2024, 19:42
RE: [07.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 10.03.2024, 23:19
RE: [07.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Astaroth Yaxley - 13.03.2024, 22:13
RE: [07.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 13.03.2024, 22:45
RE: [11.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Astaroth Yaxley - 19.03.2024, 21:58
RE: [11.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.03.2024, 22:27
RE: [11.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Astaroth Yaxley - 24.03.2024, 20:38
RE: [11.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 24.03.2024, 22:37
RE: [11.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Astaroth Yaxley - 25.03.2024, 23:35
RE: [11.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 26.03.2024, 22:01
RE: [11.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Astaroth Yaxley - 29.03.2024, 22:03
RE: [11.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 29.03.2024, 22:38
RE: [11.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Astaroth Yaxley - 03.04.2024, 21:29
RE: [11.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 03.04.2024, 23:01
RE: [11.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Astaroth Yaxley - 06.04.2024, 22:45
RE: [11.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.04.2024, 20:44
RE: [14.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Astaroth Yaxley - 10.04.2024, 22:28
RE: [14.08.72] rachunek sumienia | Astartoh & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 11.04.2024, 20:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa