• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
[19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej

[19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej
The Healing Light
some superheroes
wear a white coat
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Przystojny, wysoki (180 centymetrów wzrostu), trochę wychudzony uzdrowiciel o łagodnym usposobieniu. Nieśmiały, trochę za cichy, ale bardzo sympatyczny. Widać po nim od razu, że zdecydowanie za dużo czasu spędza w zaciszu swojej pracowni alchemicznej, ale pomimo kilku dziwactw wplecionych tu i ówdzie, wzbudza sympatię i szacunek. W pracy nosi szpitalny fartuch. Poza pracą również ubiera się w jasne kolory.

Cedric Lupin
#14
22.03.2024, 19:46  ✶  
Zdawało mu się, że ją zna, aczkolwiek im dłużej rozmawiali, tym mniej był tego pewny. Jasne, wciąż widział w niej tę intrygującą, zdolną i nieco tajemniczą dziewczynę ze szkoły, ale dzisiaj pokazała mu się również z innych stron. Takich, których zdecydowanie się nie spodziewał. Bo chyba nic nie było w stanie przygotować go na taki ochrzan. Nawet matka nie była w stanie przemówić mu do rozsądku, a tutaj proszę, udało się za pierwszym razem. Ciężko stwierdzić, czemu uderzyło to w niego aż tak mocno. Zmęczenie, dobrze dobrane argumenty, a może prosty fakt, że miała o nim niezbyt przychylne zdanie? Całkiem możliwe, że była to mieszanka całej trójki. Vior zaskakująco dobrze trafiła w czułe punkty, a przy okazji była... sobą. Jasne, od czasów szkolnych nie mieli za dużo kontaktu, ale to nagłe spotkanie obudziło w nim sporo wspomnień. Wśród nich znalazły się też emocje i uczucia, które lata temu zakopał. Bo przecież nie miało to sensu. Bo przecież i tak by nie chciała. Tak, podobała mu się, ale nigdy jej o tym nie powiedział. Nie, żeby było to czymś wykraczającym poza normę. Cedric rzadko kiedy był na tyle odważny, żeby dzielić się ze światem przemyśleniami czy uwagami.
Był przekonany, że stare dzieje ma już za sobą, ale to nagłe spotkanie kazało mu kwestionować własne poglądy. Bo przecież jej uśmiech był taki ładny, a kosmyki zachodzące na twarz tak bardzo urocze. W przypływie chwili chciał ją nawet skomplementować, ale gdy poruszyli temat sprzedaży, czar prysł. Znowu stał na korytarzu szpitala, a wyrzuty sumienia na spółkę ze wstydem zajmowały większą część jego świadomości.
— Och?! To świetnie. Jestem przekonany, że to dużo więcej niż szansa. Ta biżuteria jest zbyt ładna, żeby przejść obok niej obojętnie — odparł pewnym głosem, posyłając jej przy tym lekki, ciepły uśmiech. Był przekonany, że kobieta naprawdę odniesie sukces, bo chyba tylko skończony idiota przeszedłby obok takich rzeczy obojętnie, a przecież mówili o specjalistach. — Hmm. Jak tak właściwie działa wyrabianie swojej marki? Twój szef daje ci rekomendacje? Sprzedajesz swoje towary na jakichś imprezach? W sumie, mogę jakoś pomóc? — dodał jeszcze, rzucając jej pytające spojrzenie. Nie znał się na biżuterii i całym tym biznesie, ale kto wie, może akurat znajdzie się coś dla niego.
— Nie wpadło mi to do głowy, ale gdy tak o tym mówisz, brzmi to w sumie dość prawdopodobnie — Uśmiechnął się przy tym niezręcznie. Tak, takie zachowanie zdecydowanie brzmiało jak pani Zamfir. Mógł o tym pomyśleć, ale oczywiście, że tego nie zrobił. Znowu. Irytujące.
— Hmmm. Ciężki wybór, ale powiedzmy, że skuszę się na ten z liścmi — rzucił po chwilowym namyśle, wyciągając z kieszeni umówioną kwotę. Czy były to prawie wszystkie pieniądze, które aktualnie przy sobie miał? Tak, ale nie przejął się tym jakoś szczególnie mocno.  — Proszę, miło mi być pani klientem — Zadeklarował, z zadowoleniem odbierając swój nowy nabytek. Tak właściwie to nie do końca miał komu go ofiarować, ale naprawdę chciał wspomóc kobietę w jej dążeniach i marzeniach. No i kto wie, może w przyszłości pojawi się ktoś, komu będzie mógł sprawić ładny i kunsztowny prezent.
— Może skorzystam z tej rady, może nie. Zobaczymy. Nie będę ci przecież zdradzał moich planów, miałabyś za łatwo — odparł, uśmiechając się przy tym przekornie. Czy faktycznie miał zamiar zmuszać ją do noszenia czapek w chłodniejszym okresie roku? Zdecydowanie. Gdy chodziło o zdrowie i dobro ludzi, jego nieśmiałość schodziła na drugi plan.
Cieszył się na wspólne wyjście, ale gdzieś z tyłu głowy wciąż brzmiało mu to nieco dziwnie, nie na miejscu. Lupin naprawdę rzadko chodził do barów, a jeśli już to raczej z kimś z małego, określonego grona ludzi. Towarzystwo Viorici budziło w nim falę emocji, spośród których przeważały stres, lekkie skrępowanie, ale i ekscytacja. Chociaż ten jeden raz postanowił zrobić ze sobą coś więcej. Bo co złego mogło się stać? — Może Ty zdecydujesz i dasz mi znać? Wydaje mi się, że z naszej dwójki Ty lepiej oceniasz, gdzie można się rozerwać — rzucił nieco nieśmiało, co zaraz pociągnęło za sobą falę wstydu, gdy miał okazję nieco lepiej przyjrzeć się jej ciału. Jasne, nie było to nic wielkiego, ale jak już wspominano, Cedric nie był królem towarzyskim.
Nie spodziewał się, że dziewczyna mieszka w takim miejscu. Brzmiało to groźnie, niebezpiecznie. Co skłoniło ją do takich decyzji? Miał ochotę ją podpytać, ale nie chciał być aż tak wścibskim. Dzisiejszego wieczoru i tak pozwolił sobie na więcej, niż zazwyczaj robił przez tydzień. — Hmm. Wierzę ci i absolutnie nie chcę się narzucać, ale  Nie jest daleko, także to prawie tak, jakbyś mnie odprowadziła. Nie próbuj mnie przekonać do zmiany zdania, potrafię być uparty — zadeklarował, posyłając jej przy tym uśmiech, który szybko się urwał, gdy przypomniał sobie o powodzie, przez który jeszcze nie tak dawno temu jego uszy i policzki przybrały purpurowy kolor. No tak, świetnie. Na szczęście kilka chwil później znowu zrobiło mu się głupio, dzięki czemu głowa miała coś nowego, na czym mogła się skupić. — Masz rację, zapomniałem o nim. Noszę go tak często, że jest dla mnie niczym druga skóra — Zaśmiał się lekko, po czym szybko wrócił do gabinetu, zostawił tam fartuch i wrócił do Viorici, którą następnie odprowadził do domu. Oponowała, ale ten jeden raz nie dał sobie wejść na głowę. Gdy był już pewien, że kobieta jest bezpieczna w swoich czterech ścianach, sam ruszył do domu. Co prawda dotarł do apteki, ale do własnego pokoju dojść nie zdołał, zasypiając na krześle za ladą.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cedric Lupin (5206), Viorica Zamfir (4623)




Wiadomości w tym wątku
[19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Viorica Zamfir - 28.02.2024, 17:47
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Cedric Lupin - 01.03.2024, 01:34
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Viorica Zamfir - 01.03.2024, 15:12
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Cedric Lupin - 02.03.2024, 03:15
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Viorica Zamfir - 03.03.2024, 22:57
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Cedric Lupin - 05.03.2024, 03:10
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Viorica Zamfir - 06.03.2024, 21:05
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Cedric Lupin - 08.03.2024, 00:46
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Viorica Zamfir - 10.03.2024, 23:04
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Cedric Lupin - 13.03.2024, 01:22
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Viorica Zamfir - 13.03.2024, 20:44
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Cedric Lupin - 16.03.2024, 22:59
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Viorica Zamfir - 18.03.2024, 16:45
RE: [19.07.72] Viorica i Cedric | Zdarzało ci się wyglądać lepiej - przez Cedric Lupin - 22.03.2024, 19:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa