On za to ufał kartom aż za bardzo, przynajmniej zdaniem wielu. Wygodnie rozkładało się dla kogoś, kto sam znał się na wróżbiarstwie, chociaż rodziło pewien niepokój oceniania. Ostatecznie jednak przeważał komfort skupienia się na energii, a nie tłumaczenia, że gwiazda musi być naga i jakie jest jej powiązanie z cesarzową. Dlatego tak cenił sobie pracę w Departamencie Tajemnic, gdzie nic nikogo nie dziwiło, wszyscy coś wiedzieli na temat jakichś form dywinacji, przynajmniej w Komnacie Przepowiedni.
— Spodziewam się, że nie będą zbyt łagodne — przyznał i przy tym uprzedził dziewczynę, zastanawiając się, czy jej słowa wywołały znajome ciepło ognia i grzechot sypiących się kamieni oraz pomruk burzy czy miała rację i wróżbiarski zmysł podpowiadał jej, co jeszcze mają w planach karty. Nadal sprawiał wrażenie nieco nieobecnego, trochę tutaj, trochę tam, jeśli tam mogło znajdować się nie w przestrzeni, tylko w czasie.
Kolejne karty pojawiły się na stolnicy. Najpierw jedna pod wewnętrznym krzyżem.
— Korzenie, to co znajduje się w ziemi naszych narodzin. Siódemka pentakli. Dwór materialności. Praca. Chcesz upewnić się, że skupiasz swoją uwagę na tym, co trzeba, zamiast marnować czas i wysiłek to, co nie ma żadnej wartości. To zaproszenie do odsunięcia się od codziennych zadań i spojrzenia na szerszy obraz. Abyś nie działała pochopnie i nie zmarnowała swojej energii.
Druga karta, nad krzyżem, korona problemu. Odwrócony As kielichów. Tego dnia karty były bardziej niż oczywiste.
— Blokady emocjonalne, trudności w wyrażaniu uczuć lub brak spełnienia. Może to oznaczać niepewność w relacjach lub trudności w odnalezieniu radości życia.
Traktował karty z namaszczeniem, zupełnie inaczej niż czarodziejka obok niego, ale kusiło go westchnąć i wywrócić oczami. Oczywiste oczywistości.
— Relacja między nimi jest interesująca. Korzenie wskazują na stateczną cierpliwość, pozwolenie na to, żeby wrosnąć i zbierać owoce. To korona cierpi najbardziej. Może to sugerować, że chociaż odnajdujesz progres i chęci w praktycznych kwestiach, emocje wymagają twojej atencji dla prawdziwego spełnienia i sukcesu.
Zastanawiał się w którym momencie skandowanie protestujących będzie słychać w mieszkaniu Moodych.