26.03.2024, 13:20 ✶
Isaac’owi wystarczył ten podstawowy katalog. Nie miał w planach pytać o nic nielegalnego, chociaż nie stronił od alkoholu i narkotyków. Te drugie jednak bardziej od święta. Spojrzał na to, co oferował mu Robert i pokiwał głową. Dziewczyny lubiły takie wynalazki, a on miał całkiem ładną sypialnie w domu rodzinnym. Jego rodzice osiedlili się w Norwegii, a na Isaaca przepisali dom znajdujący się w mugolskiej dzielnicy Manchesteru.
-Jak odpowiednie na kolację we dwoje, to bardzo chętnie. I nie mam żadnych wątpliwości co do produktów które mi pan poleca, panie Mulciber. Czytałem opinie o pańskim sklepie i wszystkie były pozytywne. - Odparł zgodnie z prawdą i wrócił do przeglądania katalogu. Nie spodziewał się, że świeczki i kadzidła tak bardzo go wkręcą! O, zapach Smokey Amber! Jego ulubiony - dym, bursztyn i wanilia. Już otwierał usta żeby zapytać czy mają może mydło o tym zapachu, kiedy Robert zaczął mówić.
-Tak, ma pan rację. Kiedy silni walczą, cierpią na tym zwykli obywatele. Tylko co miałby w tej sytuacji zrobić rząd? Myśli pan, że gdyby nie było oporu ze strony Ministerstwa, to obyłoby się bez rozlewu krwi? Ministerstwo Magii zawsze będzie broniło wszystkich obywateli, bo takie jest zadanie rządu. Gdyby rozwiązali rząd i oddali władzę w ręce Czarnego Pana, to ataki i morderstwa by ustały? Może wszystko by wróciło do normy i pozwolono by charłakom i zdrajcom krwii odejść do świata niemagicznego? Staram się zrozumieć każdą ze stron, panie Mulciber. Stąd te moje pytania. Zadaje je panu, ale i sobie zarazem. - Wyjaśnił, nadal trzymając palec na produkcie o jego ulubionym zapachu.- A czy mają państwo może perfumy albo mydło o tym zapachu? - Wskazał palcem na stronę 21.
-Jak odpowiednie na kolację we dwoje, to bardzo chętnie. I nie mam żadnych wątpliwości co do produktów które mi pan poleca, panie Mulciber. Czytałem opinie o pańskim sklepie i wszystkie były pozytywne. - Odparł zgodnie z prawdą i wrócił do przeglądania katalogu. Nie spodziewał się, że świeczki i kadzidła tak bardzo go wkręcą! O, zapach Smokey Amber! Jego ulubiony - dym, bursztyn i wanilia. Już otwierał usta żeby zapytać czy mają może mydło o tym zapachu, kiedy Robert zaczął mówić.
-Tak, ma pan rację. Kiedy silni walczą, cierpią na tym zwykli obywatele. Tylko co miałby w tej sytuacji zrobić rząd? Myśli pan, że gdyby nie było oporu ze strony Ministerstwa, to obyłoby się bez rozlewu krwi? Ministerstwo Magii zawsze będzie broniło wszystkich obywateli, bo takie jest zadanie rządu. Gdyby rozwiązali rząd i oddali władzę w ręce Czarnego Pana, to ataki i morderstwa by ustały? Może wszystko by wróciło do normy i pozwolono by charłakom i zdrajcom krwii odejść do świata niemagicznego? Staram się zrozumieć każdą ze stron, panie Mulciber. Stąd te moje pytania. Zadaje je panu, ale i sobie zarazem. - Wyjaśnił, nadal trzymając palec na produkcie o jego ulubionym zapachu.- A czy mają państwo może perfumy albo mydło o tym zapachu? - Wskazał palcem na stronę 21.