26.03.2024, 14:14 ✶
Nowy ton i dość odważne słowa rozbawiły jego rozmówcę, choć nie na tyle, by enigmatyczny uśmiech błąkający się po jego szczupłej twarzy zmienił się aż tak. Czytanie ludzi było proste, zwłaszcza tych, którzy nie poświęcili tyle samo czasu na to, by nie być jednoznacznie odczytanym. Niestety Anthony od maleńkości uczony był na dyplomatę. A Ci nie mogli być jak otwarte księgi. Zamknięte, w pięknej okładce, tajemnicze, kuszące tłoczeniami na skórze – owszem. Otwartymi? Nigdy.
– Wybacz mi, ale gdybyś w biurze pojawił się...mm... "po prostu bardzo pijany", to raczej Twoja stażowa umowa zakończyłaby się bardzo, bardzo szybko. – zauważył, po czym zaciągnął się fajką, odchylił głowę, odsłaniając długą, arystokratyczną szyję czekającą tylko odpowiednich rozmiarów topora, i wypuścił trzy perfekcyjne kręgi. Jak przez mgłę, a może jak przez papierosowy dym, tę sztuczkę Isaac mógł pamiętać.
– Możesz mi opowiedzieć, co tylko będziesz chciał. Czy nie wspominałem już, że mamy dla siebie całą godzinę? Jak na pisarza kiepski z ciebie słuchacz. Może powinienem zamówić butelkę indyjskiego destylatu, dla polepszenia Twoich naturalnych predyspozycji? – zasugerował miękko, obserwując mimo wszystko uważnie poczynania młodzika.
– Wybacz mi, ale gdybyś w biurze pojawił się...mm... "po prostu bardzo pijany", to raczej Twoja stażowa umowa zakończyłaby się bardzo, bardzo szybko. – zauważył, po czym zaciągnął się fajką, odchylił głowę, odsłaniając długą, arystokratyczną szyję czekającą tylko odpowiednich rozmiarów topora, i wypuścił trzy perfekcyjne kręgi. Jak przez mgłę, a może jak przez papierosowy dym, tę sztuczkę Isaac mógł pamiętać.
– Możesz mi opowiedzieć, co tylko będziesz chciał. Czy nie wspominałem już, że mamy dla siebie całą godzinę? Jak na pisarza kiepski z ciebie słuchacz. Może powinienem zamówić butelkę indyjskiego destylatu, dla polepszenia Twoich naturalnych predyspozycji? – zasugerował miękko, obserwując mimo wszystko uważnie poczynania młodzika.