• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[06.06.72 | Londyn] Daj mi swoją lojalność, a ja dam ci swoje zaufanie

[06.06.72 | Londyn] Daj mi swoją lojalność, a ja dam ci swoje zaufanie
Dumbass bisexual
"Każdy problem ma rozwiązanie. Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu."
wiek
31
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Historyk magii, pisarz, dziennikarz
Brązowe włosy, granatowe, błyszczące oczy, kapelusz i wieczny uśmiech na twarzy! Isaac ma 186 cm wzrostu, więc na randkę przygotuj szpilki:* Pachnie dymem, bursztynem oraz wanilią.

Isaac Bagshot
#10
26.03.2024, 17:35  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.03.2024, 23:21 przez Isaac Bagshot.)  
-Panie Shafiq, ja przede wszystkim jestem pijakiem i historykiem, a dopiero potem pisarzem. W ciągu ośmiu lat udało mi się napisać tylko dwie książki. - Przypomniał. Nie było to jednak do końca prawdą. Wyjechał w świat bez znajomości innych języków, a i tak udało mu się napisać dwie merytorycznie dobre pozycje, które zostały wydane we wszystkich krajach anglojęzycznych. Ale z drugiej strony, kto chciałby czytać książki poświęcone historii i kulturze, jak to lubił mawiać?
-Ale pijakiem z honorem, bo pijany do pracy bym się nigdy nie stawił. Na kacu - owszem. - Uniósł palec do góry i na propozycje czegoś mocniejszego, pokiwał lekko głową. Czy czuł się urażony przytykami Anthony’ego? Wydawało się że nie, i tak też było. Ciężko było tak naprawdę stwierdzić, jakie Isaac miał o sobie zdanie. Czy naprawdę uważał się za pijaka, czy mówił tak tylko żeby wyrwać się z tej dziwnej sytuacji, i żeby mężczyzna dał sobie z nim spokój? Któż to wie.
Miał swoje plany i były dość ambitne, jednak sposób ich realizacji będzie “Isaac’owy”.
-Nie odpowiedział mi pan na mój warunek, ale uznam, że jeśli zadowole pana moją historią, to przynajmniej opiszę ją pan w rubryce śmiesznych historii w Czarownicy. Mam nadzieję, że znajdzie się tuż pod moją o Bobie i kanapkach z pasztetem. - Odchrząknął i zamilknął na chwilę, jakby szykował się do wygłoszenia przemowy.
-Tak więc, panie Shafiq, opowiem panu jak to wygląda z mojej perspektywy. Proszę się nie gniewać o słownictwo, ani o to, co do pana powiem. - Uprzedził i ułożył się nieco wygodniej. Kichnął nagle w ramie i przetarł wierzchem dłoni jedno oko. - Przepraszam, to chyba te kadzidła. Tak więc, spotkał pan za granicą swojego rodaka, czyli mnie. Okazałem się niegłupi, wiem że umiem się wysłowić i na pewno wspomniałem, że chcę wrócić do ojczyzny. Zauważył pan pewnie, że lubię się napić, czasem coś sobie wziąć, lubię seks i jestem dosyć rozrywkowy. Zaproponował mi pan pracę w Ministerstwie, doskonale wiedząc, że śmierdzi tam kanapkami Boba i że będę się piekielnie nudził. I miał pan oczywiście rację. - Zmarszczył lekko brwi, jednak nie ruszał się z miejsca bo siedział w bardzo wygodnej pozycji. - Tak naprawdę nie jest tam aż tak źle. Może i jest to dosyć żmudne, ale ja jestem przyzwyczajony do żmudnej pracy. - Była to prawda. Problemem tak naprawdę były dla niego tylko stałe godziny w których musiał siedzieć w biurze. - Po tygodniu powiedziano panu, że wyrabiam się ze swoją pracą, nie spóźniam się ale zbyt często chodzę zapalić. Widzi pan, ja szanuje innych i dlatego nie palę w budynku. - Powiedział zgodnie z prawdą. - Po tygodniu zjawia się pan, panie Shafiq, jako mój wybawiciel który może zaproponować mi coś lepszego. I oto tu jesteśmy. - Rozłożył nieco ręce i złapał za wężyk od shishy żeby pociągnąć dym. Nie próbował robić takich samych sztuczek jak Anthony. Pociągnął trzy razy, po czym znów się wygodnie oparł.- Tyle że ja nie wiem o co panu chodzi i do czego chce mnie pan zatrudnić. I to mnie właśnie denerwuje. Mam kilka pomysłów w głowie, więc się nimi podzielę. I tak, słuchałem pana i mówił pan o godzinie, więc jeszcze ponad 50 minut. - Zaznaczył. - Jest pan dość ekstrawagancki więc zastanówmy się… czy potrzebuje pan asystenta, żeby opowiadał panu ciekawostki historyczne o goblinach przy obiedzie? A może pan chce, żebym napisał pańską biografie? Mógłbym spróbować… albo może… - Uśmiechnął się delikatnie i uniósł lekko ku górze jedną brew. Wyciągnął się nieco wygodniej na krześle i rozpiął dwa pierwsze guziki swojej koszuli, ukazując kawałek bladej skóry i torsu. Druga dłonią powoli zjeżdżał po klatce piersiowej i brzuchu, w okolice swojego paska od spodni. Nie za szybko, nie za wolno. -A może… szuka pan kochanka, panie Shafiq? - Niespiesznie oparł oba łokcie na stole i ułożył głowę na ręku.- Przykro mi, ale nigdy nie spałem z mężczyzną, więc będzie pan musiał mnie wszystkiego nauczyć.-Westchnął nieco ciszej i zaśmiał się pod nosem. Ah ten wysoki urok odziedziczony po linii Lockhartów. - Handel narkotykami? To nie dla mnie, narkotyki od święta, jak sam pan wie. - Opadł na swoje siedzisko. - Alkohol? Oj często. Będziemy pędzić wino albo bimber? Mam napisać panu o czymś książkę? Śledzić Boba? Bob jest nudny, proszę mi wierzyć. Znaleźć panu żonę? Jest pan przystojny, poradzi pan sobie. - Rozłożył ręce. - Więc jak sam pan widzi, panie Shafiq, nie mam pojęcia czego pan ode mnie chce… bo jeśli to coś nielegalnego, to na pewno nie jest to dla mnie.- Odetchnął. - Są dwie rzeczy, przez które nie jestem z siebie dumny. Pierwsza to mój zbyt rozrywkowy tryb życia, a drugą jest coś, o czym nie chce mówić. - Drugą było używanie legilimencji. Isaac odczuwał zawsze ogromne wyrzuty sumienia jeśli musiał użyć jej bez zgody ofiary. Czekał na to, co powie Anthony.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (4236), Isaac Bagshot (4820)




Wiadomości w tym wątku
[06.06.72 | Londyn] Daj mi swoją lojalność, a ja dam ci swoje zaufanie - przez Anthony Shafiq - 15.03.2024, 20:12
RE: [06.06.72] You would not spill the tea, would you? - przez Isaac Bagshot - 16.03.2024, 00:58
RE: [06.06.72] You would not spill the tea, would you? - przez Anthony Shafiq - 18.03.2024, 15:43
RE: [06.06.72] You would not spill the tea, would you? - przez Isaac Bagshot - 19.03.2024, 00:30
RE: [06.06.72] You would not spill the tea, would you? - przez Anthony Shafiq - 21.03.2024, 08:38
RE: [06.06.72] You would not spill the tea, would you? - przez Isaac Bagshot - 21.03.2024, 18:39
RE: [06.06.72] You would not spill the tea, would you? - przez Anthony Shafiq - 25.03.2024, 21:25
RE: [06.06.72] You would not spill the tea, would you? - przez Isaac Bagshot - 26.03.2024, 08:50
RE: [06.06.72] You would not spill the tea, would you? - przez Anthony Shafiq - 26.03.2024, 14:14
RE: [06.06.72] You would not spill the tea, would you? - przez Isaac Bagshot - 26.03.2024, 17:35
RE: [06.06.72] You would not spill the tea, would you? - przez Anthony Shafiq - 29.03.2024, 23:40
RE: [06.06.72] You would not spill the tea, would you? - przez Isaac Bagshot - 30.03.2024, 01:01
RE: [06.06.72] You would not spill the tea, would you? - przez Anthony Shafiq - 02.04.2024, 13:15
RE: [06.06.72] You would not spill the tea, would you? - przez Isaac Bagshot - 03.04.2024, 14:51
RE: [06.06.72] You would not spill the tea, would you? - przez Anthony Shafiq - 04.04.2024, 09:09
RE: [06.06.72] You would not spill the tea, would you? - przez Isaac Bagshot - 06.04.2024, 00:12
RE: [06.06.72 | Londyn] Daj mi swoją lojalność, a ja dam ci swoje zaufanie - przez Anthony Shafiq - 06.04.2024, 15:35
RE: [06.06.72 | Londyn] Daj mi swoją lojalność, a ja dam ci swoje zaufanie - przez Isaac Bagshot - 07.04.2024, 22:56
RE: [06.06.72 | Londyn] Daj mi swoją lojalność, a ja dam ci swoje zaufanie - przez Anthony Shafiq - 10.04.2024, 10:26
RE: [06.06.72 | Londyn] Daj mi swoją lojalność, a ja dam ci swoje zaufanie - przez Isaac Bagshot - 19.04.2024, 14:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa