• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Manchester [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac

[10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac
Pan Egzorcysta
here lies the abyss,
the well of all souls

wiek
34
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
kapłan kowenu | egzorcysta ministerstwa magii
ciemnobrązowe oczy; rozszczep tęczówki prawego oka (źrenica w kształcie dziurki od klucza); czarne włosy; przeciętny wzrost 173 cm; zimne dłonie; często ubrany cieplej niż sugeruje pogoda; okulary do czytania; srebrny łańcuszek z sygnetem na szyi (w oczku znajduje się zasuszony kwiat z rodzinnego ogrodu); niespieszny chód; cichy, nieco niewyraźny głos

Sebastian Macmillan
#8
28.03.2024, 00:49  ✶  
— Jestem? — Zamrugał zdziwiony, przekrzywiając głowę w bok z niemalże cierpiętniczą miną. — A na czym... Na czym oparta jest ta opinia?

Sebastian nie przywykł do otrzymywania komplementów, nie mówiąc już nawet o ich akceptowaniu. Doceniał kartki z pozdrowieniami czy okazjonalne podarki od petentów za udzielenie pomocy związanej z duchami, czy egzorcyzmami, jednak w tym przypadku coś mu się tutaj nie dodawało. Isaac nie miał okazji widzieć go w akcji; nie był świadkiem uchylenia przejścia do Limbo, egzorcyzmów czy zamykania duchów w specjalnych naczynkach, które miały utrzymać w sobie ich esencję do sabatu. Mógł operować co najwyżej na plotkach i własnych domysłach, a to raczej nie było najrzetelniejsze źródło informacji na temat kogoś, kogo ledwie się znało.

— Przewagą każdej nieoficjalnej organizacji jest to, że działa na granicy prawa i akceptowalnych norm, o ile ich nie przekracza — stwierdził Sebastian, uznając część informacji rzuconych przez Isaaca za pewnik. — To coś naturalnego, bo pozwala na większą swobodę działania i przysłowiowe ''wyciągnięcie ręki do ludzi''. Jeśli jakieś podziemie istnieje, to zapewne polega na zasobach, jakie zdobywają na własną rękę przez kontakt ze zwykłymi ludźmi. — Skrzywił się lekko. — Z jednej strony pokazują, że mogą na nich liczyć, ale z drugiej wciągają ich we własne machinacje. Niektórzy powiedzieliby, że to wymuszona lojalność na zasadzie ''jeśli powiesz komuś o nas, tylko napytasz sobie biedy''.

Szantaż, a więc metoda równie stara jak świat. Zabezpieczenie lojalności i dorobku samej organizacji. Z racji na częste współprace z pracownikami Departamentem Przestrzegania Prawa Czarodziejów słyszał co nieco o przesłuchaniach pochwyconych Śmierciożerców czy idących w ich ślady naśladowców. Szukanie poszlak, próba rozeznania się w strukturze zwolenników Czarnego Pana... Jeśli podziemie faktycznie istniało, to ich sojuszników czekałby podobny los, gdyby Ministerstwo Magii postanowiło ukrócić ich działalność.

— Ministerstwo nie musi się martwić o swoje czyste ręce. — Pokręcił głową. — Mogliby w ramach jednego spotkania spętać pół oddziałów bezpieczeństwa Przysięgą Wieczystą. Oczywiście byłoby to szalenie nieetyczne, gdyby wymusili taki pakt na osobach pełniących podstawowe obowiązki, jednak opcja zawsze istnieje. Poza tym zawsze są Niewymowni, którzy nikomu się z niczego nie tłumaczą. — Na czole Sebastiana zagościła pojedyncza zmarszczka, gdy przypomniał sobie o spotkaniu z pracownikami Departamentu Tajemnic na Polanie Ognisk. — I biurokracja. Im więcej dekretów wydaje rząd, tym mniejsza szansa, że faktycznie komuś na samej górze powinie się noga.

Często wysłuchiwał narzekań na ciągle zmieniające się procedury dotyczące archiwizacji i obiegu oficjalnych dokumentów czy coraz to nowych wymaganiach dotyczących zgłoszeń wpływających od zwykłych obywateli. Tam, gdzie kiedyś dało się coś załatwić w ramach krótkiej rozmowy, gdzie najczęściej padały odpowiedzi ''Tak'' i ''Nie'', teraz wymagano stert papierów, potwierdzających każde słowo i każdy fakt. Domyślał się, że słabo zorganizowane osoby piekliły się za każdym razem, gdy musiały cokolwiek załatwić w Ministerstwie Magii.

A Macmillan? Uwielbiał dokumentację. Uwielbiał kruczki prawne i wymogi dotyczące służbowych procedur, bo pozwalały mu zawczasu przygotować się do swoich obowiązków. Mógł odhaczać z list kolejne problemy, dokumentować najważniejsze informacje i gdy tak naprawdę się o tym pomyślało, to większość wprowadzonych przez Ministerstwo Magii zmian miała sporo sensu. Wielka szkoda, że nie wszyscy to rozumieli.

— Mądre podejście. Bezpieczne — pochwalił kolegę po fachu, dopijając powoli herbatę. — Nie chciałbym znaleźć się na celowniku terrorystów, magicznego podziemia i Ministerstwa Magii jednocześnie. — Z drugiej strony, ciężko było zgadnąć, co musiałby napisać Isaac, aby stać się celem wszystkich trzech zgrupowań. Zapewne wiele zależało od tego, jak głęboko udałoby mu się zajść w swoim małym śledztwie. — To byłoby jak wyrok śmierci.

Gdy gospodarz znowu gdzieś zniknął, egzorcysta niemal oczekiwał, że gdy znowu zjawi się w progu, będzie trzymał pod pachą książkę lub kolejną stertę gazet sprzed paru lat, prosząc o opowiedzenie o kolejnych historiach związanych z toczącym się obecnie konfliktem. Zamiast tego zjawił się z butelką whisky. Sebastian uśmiechnął się cierpko. Eh, czy nie wyraził się dostatecznie jasno na samym początku?

— Dosłownie kapkę. Dwa trzy łyczki — ostrzegł poważnym głosem, bo na pewno nie miał zamiaru dać się upić w kompletnie obcym miejscu u człowieka, którego ledwie znał. W przeciwieństwie do tych wariatów z Brygady Uderzeniowej miał całkiem dobry instynkt samozachowawczy. — Sebastian, miło mi.

Przejął szklankę od Isaaca, obracając ją niespiesznie w dłoniach, jednak ze skosztowaniem alkoholu poczekał, aż Bagshot napije się pierwszy. Dopiero wtedy nagrodził język kilkoma kroplami ciemnego napitku.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Isaac Bagshot (3480), Sebastian Macmillan (4666)




Wiadomości w tym wątku
[10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Isaac Bagshot - 23.03.2024, 18:39
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Sebastian Macmillan - 24.03.2024, 01:16
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Isaac Bagshot - 24.03.2024, 13:15
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Sebastian Macmillan - 26.03.2024, 00:46
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Isaac Bagshot - 26.03.2024, 13:11
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Sebastian Macmillan - 26.03.2024, 15:21
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Isaac Bagshot - 27.03.2024, 16:05
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Sebastian Macmillan - 28.03.2024, 00:49
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Isaac Bagshot - 29.03.2024, 17:53
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Sebastian Macmillan - 31.03.2024, 01:09
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Isaac Bagshot - 02.04.2024, 18:29
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Sebastian Macmillan - 03.04.2024, 15:14
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Isaac Bagshot - 04.04.2024, 21:06
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Sebastian Macmillan - 05.04.2024, 01:10
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Isaac Bagshot - 07.04.2024, 01:01
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Sebastian Macmillan - 07.04.2024, 01:55
RE: [10.06.72] Manchester - Dom rodzinny Isaaca. Sebastian i Isaac - przez Isaac Bagshot - 08.04.2024, 18:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa