28.03.2024, 04:54 ✶
22.06.1972
Drogi Morpheusie,
Tak sobie uświadomiłam, że kiedy widzieliśmy się przedwczoraj, zapomnieliśmy zrobić jedną, dość ważną rzecz, to jest postawić sobie tarota. Pewnie przebolałabym jakoś ten fakt w innych okolicznościach, ale tak się składa, że wraz z ostatnim dniem czerwca opuszczam Anglię na jakiś czas. Byłoby mi niezmiernie miło, gdybyś znalazł dla mnie trochę czasu i powiedział, co widzisz dla mnie w kartach, albo jak daleko sięga twoje trzecie oko.
Z resztą... męczy mnie jeszcze jednak, okrutna wręcz rzecz. Kiedy się widzieliśmy w twoje urodziny, wypiłam tylko dwa kieliszki wina, a jak oboje wiemy, do trzech razy sztuka. Trzeci wypity w samotności, kiedy dwa poprzednie piło się w towarzystwie, wcale się nie liczy.
Całuski,
Rosie
she was a gentle
sort of horror
sort of horror