• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
1 2 3 Dalej »
[ 19.06.1972 ] – Lew zakochał się w jagnięciu

[ 19.06.1972 ] – Lew zakochał się w jagnięciu
Puszek Okruszek
It was a bad idea
Calling you up
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
kręcone, blond włosy | jasne, niebieskie oczy | jasna cera | mówi szybko, głośno | mocno gestykuluje | jej osoba cała żyje | 152 cm | 58 kg | nie jest wychudzona, ma trochę ciała, biust, na który czasami narzeka | ubiera: kolorowe spódnice, w kwiatowe wzory, koszulki na szerokich ramiączkach, wszelkiego rodzaju kamizelki, czasami sandały, a czasami wygodne, buty do chodzenia po lesie, jeśli udaje się w teren ubiera wygodne, luźne spodnie.

Kim Skamander
#3
28.03.2024, 20:34  ✶  

Słysząc jego słowa uśmiechnęłam się szeroko. Czyli miał dobry humor. Pacnęłam go w ramię z pięści i wywróciłam oczami. Wyciągnęłam przed siebie różdżkę, aby przyświecić sobie w drodze i nie wpaść w jakieś krzaki, ale znając moje szczęście – prędzej, czy później, o coś się na pewno potknę. Należałam do osób pechowych, bywałam w wielu różnych miejscach i wiele osób poznałam, zawsze pakowałam się w kłopoty, natrafiałam na pechowe sytuacje, a czasami nawet jak los dał to i potknęłam się o własny cień.

– Oh, daj spokój, dobrze wiem, że kochasz moje towarzystwo. Beze mnie twoje życie byłoby nudne i szare – odparłam idąc w stronę miejsca, które kiedyś pokazał mi mój ojciec. Była to niewielka polana z kwiatami i kolorowymi krzewami na skraju.

Nie zdawałam sobie sprawy, że moje luźne podejście do życia było dla niektórych osób zagadkowe i niezrozumiałe. Astaroth zawsze towarzyszył mi w moich przygodach, akceptował moje pomysły i rzadko słyszałam od niego narzekania (zazwyczaj je ignorowałam, więc moja wiedza na ten temat może być odrobinę zakrzywiona).

– Y… nie – odparłam unosząc jedną brew ku górze, gdy zaproponował polowanie. – Nie ma polowań na mojej warcie. Idziemy na piknik milordzie – przyglądałam się mu jak wymachuje kijem niczym pałką do baseballa i w sumie to nie był głupi pomysł. – Możemy zaczarować kamień, aby wyglądał jak piłka, a konary jak kije – rzuciłam luźno rozglądając się dookoła i szukając odpowiedniej drogi. Moje zawahanie trwało krótko, bo doskonale wiedziałam dokąd idę. Nie było miejsca, w którym mogłabym się zgubić. Czasami byłam jak żywy kompas.

Spojrzałam na niego wymownie, gdy zadał mi pytanie o drogę. Chyba nie musiałam nic mówić, bo moje oczy mówiły za siebie. Wręcz mógł usłyszeć moje spojrzenie. Wiedziałam, że on wiedział, że ja się nie gubię. Tak, mogę potknąć się o konar i rozwalić kolano, ale nie zgubię drogi choćby ktoś mnie o to błagał.

– Tak, idziemy dobrze – dodałam jakby nie zrozumiał mojego spojrzenia i po kilku chwilach byliśmy na miejscu. Wyciągnęłam z torby kocyk i rzuciłam go prosto w moją wampirzą miłość. Nadal nie potrafiłam pogodzić się z tym kim się stał, nadal mnie bolało, że był martwy, że nie będzie nam dane się razem zestarzeć.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (1273), Kim Skamander (944)




Wiadomości w tym wątku
[ 19.06.1972 ] – Lew zakochał się w jagnięciu - przez Kim Skamander - 15.02.2024, 22:29
RE: [ 19.06.1972 ] – Lew zakochał się w jagnięciu - przez Astaroth Yaxley - 21.02.2024, 21:37
RE: [ 19.06.1972 ] – Lew zakochał się w jagnięciu - przez Kim Skamander - 28.03.2024, 20:34
RE: [ 19.06.1972 ] – Lew zakochał się w jagnięciu - przez Astaroth Yaxley - 29.03.2024, 21:41
RE: [ 19.06.1972 ] – Lew zakochał się w jagnięciu - przez Kim Skamander - 29.04.2024, 18:38
RE: [ 19.06.1972 ] – Lew zakochał się w jagnięciu - przez Astaroth Yaxley - 30.04.2024, 22:21

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa