28.03.2024, 23:32 ✶
-Odświeżające mówisz? - Zaśmiał się cicho pod nosem i wyciągnął różdżkę. Skierował ją w stronę Neila i mruknął coś pod nosem. Chłopak mógł poczuć przyjemny podmuch ciepłego wiatru który uniósł mu na chwilę włosy do góry. Trwało to dosłownie sekundę. Jego ubrania oraz włosy były idealnie suche. W międzyczasie samopiszące pióro zaczęło notować wszystko co mówił Morpheus.
-Nie kojarzę Cię z Hogwartu. I masz bardzo przyjemny akcent. - Obserwował uważnie Neila. Ciężko było stwierdzić o czym myślał, ale uśmiechał się lekko przez co miał przyjemnym wyraz twarzy. - Niech zgadnę, Francja? - Zapytał Isaac zaciągając się papierosem. Miał nadzieję, że chłopak nie miał mu za złe, że go wysuszył. Był we Francji i spędził w Paryżu kilka tygodni. Przekonał się na własnej skórze, że Francuzi naprawdę nie lubili Anglików!
-O? - Isaac rzucił niedopałek pod nogi i zdziwił się na widok zamurowanych drzwi. Wiedział, że budynek był przebudowywany przez ostatnie wieki, jednak ktoś najwyraźniej dokonał remontu wczoraj. Samopiszące pióro notowało jak szalone. Kiedy Bagshot stanął bliżej mężczyzn, cały zestaw polewitował za nim.
-Nie kojarzę Cię z Hogwartu. I masz bardzo przyjemny akcent. - Obserwował uważnie Neila. Ciężko było stwierdzić o czym myślał, ale uśmiechał się lekko przez co miał przyjemnym wyraz twarzy. - Niech zgadnę, Francja? - Zapytał Isaac zaciągając się papierosem. Miał nadzieję, że chłopak nie miał mu za złe, że go wysuszył. Był we Francji i spędził w Paryżu kilka tygodni. Przekonał się na własnej skórze, że Francuzi naprawdę nie lubili Anglików!
-O? - Isaac rzucił niedopałek pod nogi i zdziwił się na widok zamurowanych drzwi. Wiedział, że budynek był przebudowywany przez ostatnie wieki, jednak ktoś najwyraźniej dokonał remontu wczoraj. Samopiszące pióro notowało jak szalone. Kiedy Bagshot stanął bliżej mężczyzn, cały zestaw polewitował za nim.