29.03.2024, 04:17 ✶
-Nazywam Cię ziemniaczkiem z czystej sympatii, panno Brenno… - Mruczał, grzebiąc za Historią Magii. Kiedy znalazł podręcznik, przesunął inne książki na bok i usiadł w końcu na tyłku. Otworzył książkę na stronie 21.
-Bunty goblinów to podstawa. Wiesz dlaczego? Dlatego, że popełniano tam wiele błędów. Historia to nauka między innymi o tym, żeby uczyć się na błędach przodkow. Buntów było tyle, że są idealnym przykładem na to, że czarodzieje i gobliny są ignorantami. Mimo znajomości historii oraz dostępu do wiedzy na wyciągnięcie ręki… - Tu uniósł książkę swojej ciotki do góry. -... mało kto z niej korzysta.- Był tak zaaferowany tym co mówił, że nie do końca zwracał uwagę na to, czy Brenna go słucha.
-Pierwszy przykład z brzegu… bunt Winiariusa Najlepszego w XIV wieku.- Otworzył książkę na stronie 37. Tak naprawdę wcale nie musiała czytać, ponieważ doskonale znał wszystko na pamięć.- Gobliny i czarodzieje żyli we względnym pokoju, ale Winiarius poczuł się urażony zachowaniem jednego z włodarzy magicznej wioski która była nieopodal, ponieważ nie zaproszono ich na jarmark jesienny. No i cyk! Bunt! Problem w tym, że to była jesień, więc zanim gobliny się zebrały, nastała zima. Ruszyli na warownie, jednak w takich warunkach duża część z nich pomarła z zimna i ciężkich warunków kiedy szli na oblężenie. I cyk, po buncie! Ale teraz słuchaj dalej… - Uniósł palec do góry. - 123 lata później, Kielecki Kwaśnooctowy również nie został zaproszony na jarmark jesienny, i również się obraził, i również zwołał gobliny które co? Pomarzły na śmierć, tak jak ich przodkowie sto lat wcześniej! - Rozłożył ręce. -Ja wiem, że tych buntów były setki. Ale ja się uczyłem tego w ten sposób i starałem się je parować bo były podobne, a czasami nawet cztery bunty były z tego samego powodu… - Zatrzymał się w końcu na chwilę, ale bynajmniej nie po to, żeby sprawdzić czy Brenna żyje.
-1420, bunt Pudliszka Czerwonego. Powód? Czarodziej zabił jego syna podczas popijawy a karczmie. Tyle że w tym samym roku u goblinów panowałam zaraza, więc było osłabieni. Pudliszek był jednak tak wściekły, że i tak zwołał bunt. To nie miało szansy się udać, Ziemniaczku. - Pokręciło głową. -Dwieście lat później? Bunt Kotlina Octowego. Inny powód, też chwilę po zarazie która dotknęła również czarodziejów. Jednak nas zawsze było więcej, więc gobliny przegrały. - Zamknął się w końcu, żeby sprawdzić czy Brenna ma się dobrze.
Czy Isaac pomógł Brennie chociaż odrobinę ułatwić sobie naukę o buntach goblinów?
-Bunty goblinów to podstawa. Wiesz dlaczego? Dlatego, że popełniano tam wiele błędów. Historia to nauka między innymi o tym, żeby uczyć się na błędach przodkow. Buntów było tyle, że są idealnym przykładem na to, że czarodzieje i gobliny są ignorantami. Mimo znajomości historii oraz dostępu do wiedzy na wyciągnięcie ręki… - Tu uniósł książkę swojej ciotki do góry. -... mało kto z niej korzysta.- Był tak zaaferowany tym co mówił, że nie do końca zwracał uwagę na to, czy Brenna go słucha.
-Pierwszy przykład z brzegu… bunt Winiariusa Najlepszego w XIV wieku.- Otworzył książkę na stronie 37. Tak naprawdę wcale nie musiała czytać, ponieważ doskonale znał wszystko na pamięć.- Gobliny i czarodzieje żyli we względnym pokoju, ale Winiarius poczuł się urażony zachowaniem jednego z włodarzy magicznej wioski która była nieopodal, ponieważ nie zaproszono ich na jarmark jesienny. No i cyk! Bunt! Problem w tym, że to była jesień, więc zanim gobliny się zebrały, nastała zima. Ruszyli na warownie, jednak w takich warunkach duża część z nich pomarła z zimna i ciężkich warunków kiedy szli na oblężenie. I cyk, po buncie! Ale teraz słuchaj dalej… - Uniósł palec do góry. - 123 lata później, Kielecki Kwaśnooctowy również nie został zaproszony na jarmark jesienny, i również się obraził, i również zwołał gobliny które co? Pomarzły na śmierć, tak jak ich przodkowie sto lat wcześniej! - Rozłożył ręce. -Ja wiem, że tych buntów były setki. Ale ja się uczyłem tego w ten sposób i starałem się je parować bo były podobne, a czasami nawet cztery bunty były z tego samego powodu… - Zatrzymał się w końcu na chwilę, ale bynajmniej nie po to, żeby sprawdzić czy Brenna żyje.
-1420, bunt Pudliszka Czerwonego. Powód? Czarodziej zabił jego syna podczas popijawy a karczmie. Tyle że w tym samym roku u goblinów panowałam zaraza, więc było osłabieni. Pudliszek był jednak tak wściekły, że i tak zwołał bunt. To nie miało szansy się udać, Ziemniaczku. - Pokręciło głową. -Dwieście lat później? Bunt Kotlina Octowego. Inny powód, też chwilę po zarazie która dotknęła również czarodziejów. Jednak nas zawsze było więcej, więc gobliny przegrały. - Zamknął się w końcu, żeby sprawdzić czy Brenna ma się dobrze.
Czy Isaac pomógł Brennie chociaż odrobinę ułatwić sobie naukę o buntach goblinów?
Rzut Z 1d100 - 50
Sukces!
Sukces!