29.03.2024, 05:12 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.03.2024, 11:18 przez Isaac Bagshot.)
Isaac nadal uśmiechał się lekko, mając kompletnie w dupie to, jak się do niego zwracała. Najpierw dokładnie przyglądał się jej ustom kiedy mówiła, a potem palcami lekko ścisnął udo na którym wcześniej ułożył rękę. Ciepła dłoń chłopaka która gładziła jej bok, pozostawiła po sobie pustkę. Musiał jakoś wyciągnąć papierosa z ust. Znów nie wypuścił w jej stronę dymu i zgasił peta o kafelki.
-Mhm... wiesz Milly, zawsze możesz sprawdzić jaki mam rozmiar cycków. Mój tors jest przed tobą. Ale jak sprawdzisz, to ja też bym chciał się upewnić, jak tam u ciebie. - Powiedział, a jego ciepła dłoń wróciła na swoje poprzednie miejsce na ciele dziewczyny.
Pokręcił głową i zaśmiał się pod nosem kiedy zarzuciła mu, że miałby lubić sztywne dziewczyny.
-Nieee, wolę takie jak ty, żywe. Ładne, ale pyskate. - Stwierdził i puścił udo Milly na rzecz strzepnięcia niewidzialnego paprocha z jej ramienia. Ułożył dłoń na ramieniu dziewczyny i kciukiem posmyrał ją po szyi.
-Zginąć jak Marta? - Zmarszczył lekko brwi i zainteresował się historią, jak to typowy "nerdzik". Nie przeszkadzało mu to jednak w smyraniu palcami jej boku i delikatnym mizianiu szyi.
-Skąd o Tym niby wiesz? Chyba nikt nie wie jak ona zginęła.
Czy Millie ugnie się pod urokiem kolegi i stanie się odrobinę grzeczniejsza?/milsza?/przestanie go obrażać/zawstydzi się???/zakocha/ cokolwiek?
Edycja na życzenie drugiego gracza, halo napisz że nie jestem oszustem bo edycja posta przy kości:
-Mhm... wiesz Milly, zawsze możesz sprawdzić jaki mam rozmiar cycków. Mój tors jest przed tobą. Ale jak sprawdzisz, to ja też bym chciał się upewnić, jak tam u ciebie. - Powiedział, a jego ciepła dłoń wróciła na swoje poprzednie miejsce na ciele dziewczyny.
Pokręcił głową i zaśmiał się pod nosem kiedy zarzuciła mu, że miałby lubić sztywne dziewczyny.
-Nieee, wolę takie jak ty, żywe. Ładne, ale pyskate. - Stwierdził i puścił udo Milly na rzecz strzepnięcia niewidzialnego paprocha z jej ramienia. Ułożył dłoń na ramieniu dziewczyny i kciukiem posmyrał ją po szyi.
-Zginąć jak Marta? - Zmarszczył lekko brwi i zainteresował się historią, jak to typowy "nerdzik". Nie przeszkadzało mu to jednak w smyraniu palcami jej boku i delikatnym mizianiu szyi.
-Skąd o Tym niby wiesz? Chyba nikt nie wie jak ona zginęła.
Czy Millie ugnie się pod urokiem kolegi i stanie się odrobinę grzeczniejsza?/milsza?/przestanie go obrażać/zawstydzi się???/zakocha/ cokolwiek?
Edycja na życzenie drugiego gracza, halo napisz że nie jestem oszustem bo edycja posta przy kości:
Rzut Z 1d100 - 51
Sukces!
Sukces!