29.03.2024, 17:53 ✶
Isaac naprawdę dostrzegał, że Sebastian nie jest do końca zadowolony z sytuacji w jakiej się znalazł. Nie dziwił mu się, dlatego będzie się starał, żeby wszystko przebiegało dla niego bardzo bezboleśnie. Polał mu niewiele ognistej, tak jak poprosił. Sobie nalał podwójną. Uniósł nieco szklankę do góry i już chciał powiedzieć: “no to za spotkanie”, jednak w ułamku sekundy powstrzymał się.
-Isaac. Cheers. - Uśmiechnął się i wypił całość za jednym razem. Odstawił szklankę i odetchnął. Trochę piekło w gardło, ale był przyzwyczajony. Usiadł z powrotem i wskazał na butelkę.
-Jeśli jednak zmienisz zdanie, to się poczęstuj. - Powiedział.-Palisz?- Miał ochotę zapalić, ale nigdy nie robił tego w domu. Musieliby wyjść do ogrodu, jednak jeśli duchowny nie palił, to Isaac sobie daruję. Gazety z archiwum były zbyt cenne, żeby zniszczyć je dymem od papierosów.
-Powiedziałem, że jesteś właściwą osobą na odpowiednim miejscu, ponieważ wzbudzasz zaufanie. Tak poczułem, więc dlatego opowiedziałem Ci co myślę o ministerstwie i podziemiu, a nie tylko zarzuciłem tematem, żeby sprawdzić, co ty o tym myślisz. - Wyjaśnił i potarł dłońmi o materiał swoich spodni. Cała wesołość z niego wyparowała, i znów wyglądał na strapionego.
-Wracając do kraju obiecałem sobie, że będę neutralny, bo chcę spisywać historię. Żeby to robić, człowiek musi podchodzić do wszystkiego bez emocji. Minęło dopiero kilka dni odkąd się tym zajmuje, a już czuję, że dotyka mnie to personalnie. Patrząc na to jakie warunki stawia Czarny Pan, i na to, co robili naziści, boje się że robienie mydła z ludzkiego tłuszczu to nic takiego. Zjadłem na tym zęby i zniszczyło mnie to psychicznie, pół roku nie mogłem się po tym pozbierać. Część wspomnień musiałem schować w myślodsiewni, ale i tak nadal śnią mi się różne rzeczy które widziałem...- Przełknął ślinę i złapał za butelkę, żeby nalać sobie trochę ognistej. Nie dolał Sebastianowi, ale nie zakręcił trunku, żeby pamiętał, że w każdym momencie może się poczęstować. Myślodsiewnie były bardzo rzadkie, jednak każdy Bagshot w momencie urodzenia dostawał swoją własną. W końcu to oni wymyślili ten “wynalazek”.
- … polacy przechowują ubrania, włosy, szczątki i zdjęcia ludzi głodzonych na śmierć, na których przeprowadzano badania, bo chciano wiedzieć po jakim czasie u zdrowego człowieka zgnije zamrożona wcześniej stopa… bunty goblinów to pikuś. - Przerwał tylko po to, żeby się napić. Sebastian mógł zauważyć, że to naprawdę przerażało Isaaca. Wszystko co widział i czego się dowiedział o drugiej wojnie światowej i nazistach, napisał w swojej książce. I teraz całą swoją poznaną wiedzę przekładał na to, co widział we własnej ojczyźnie.
-Czarodziejów również masowo zabijano. Tysiące mugoli i czarodziejów upychano do bydlęcych wagonów, a potem rozkradano dobytek który ze sobą zabierali, bo nie wiedzieli że będą rozebrani do naga i zagazowani pod pretekstem wzięcia prysznica. Widziałem to we wspomnieniach ludzi którzy to robili. Mam to wszystko w myślodsiewni. - Westchnął i poczuł, że opada z sił. Przetarł twarz dłońmi i spojrzał na Sebastiana z żalem widocznym w oczach i na twarzy. A w jaki sposób to widział? Był biegły w legilimencji z której korzystał bardzo często będąc w Polsce. Inaczej nie zgłebiłby przecież tematu tak dokładnie. Między innymi dlatego nie zgłosił się jeszcze do Ministerstwa, żeby oddać cześć swoich wspomnień które zdecydowanie powinny zasilić historyczne archiwa. Bagshotowie zawsze to robili.
-Już sam nie wiem dlaczego ci to mówię. Przepraszam. Jestem strasznie rozdarty, bo z jednej strony chciałbym to wszystko udokumentować, a z drugiej nie wiem… coś zrobić.
-Isaac. Cheers. - Uśmiechnął się i wypił całość za jednym razem. Odstawił szklankę i odetchnął. Trochę piekło w gardło, ale był przyzwyczajony. Usiadł z powrotem i wskazał na butelkę.
-Jeśli jednak zmienisz zdanie, to się poczęstuj. - Powiedział.-Palisz?- Miał ochotę zapalić, ale nigdy nie robił tego w domu. Musieliby wyjść do ogrodu, jednak jeśli duchowny nie palił, to Isaac sobie daruję. Gazety z archiwum były zbyt cenne, żeby zniszczyć je dymem od papierosów.
-Powiedziałem, że jesteś właściwą osobą na odpowiednim miejscu, ponieważ wzbudzasz zaufanie. Tak poczułem, więc dlatego opowiedziałem Ci co myślę o ministerstwie i podziemiu, a nie tylko zarzuciłem tematem, żeby sprawdzić, co ty o tym myślisz. - Wyjaśnił i potarł dłońmi o materiał swoich spodni. Cała wesołość z niego wyparowała, i znów wyglądał na strapionego.
-Wracając do kraju obiecałem sobie, że będę neutralny, bo chcę spisywać historię. Żeby to robić, człowiek musi podchodzić do wszystkiego bez emocji. Minęło dopiero kilka dni odkąd się tym zajmuje, a już czuję, że dotyka mnie to personalnie. Patrząc na to jakie warunki stawia Czarny Pan, i na to, co robili naziści, boje się że robienie mydła z ludzkiego tłuszczu to nic takiego. Zjadłem na tym zęby i zniszczyło mnie to psychicznie, pół roku nie mogłem się po tym pozbierać. Część wspomnień musiałem schować w myślodsiewni, ale i tak nadal śnią mi się różne rzeczy które widziałem...- Przełknął ślinę i złapał za butelkę, żeby nalać sobie trochę ognistej. Nie dolał Sebastianowi, ale nie zakręcił trunku, żeby pamiętał, że w każdym momencie może się poczęstować. Myślodsiewnie były bardzo rzadkie, jednak każdy Bagshot w momencie urodzenia dostawał swoją własną. W końcu to oni wymyślili ten “wynalazek”.
- … polacy przechowują ubrania, włosy, szczątki i zdjęcia ludzi głodzonych na śmierć, na których przeprowadzano badania, bo chciano wiedzieć po jakim czasie u zdrowego człowieka zgnije zamrożona wcześniej stopa… bunty goblinów to pikuś. - Przerwał tylko po to, żeby się napić. Sebastian mógł zauważyć, że to naprawdę przerażało Isaaca. Wszystko co widział i czego się dowiedział o drugiej wojnie światowej i nazistach, napisał w swojej książce. I teraz całą swoją poznaną wiedzę przekładał na to, co widział we własnej ojczyźnie.
-Czarodziejów również masowo zabijano. Tysiące mugoli i czarodziejów upychano do bydlęcych wagonów, a potem rozkradano dobytek który ze sobą zabierali, bo nie wiedzieli że będą rozebrani do naga i zagazowani pod pretekstem wzięcia prysznica. Widziałem to we wspomnieniach ludzi którzy to robili. Mam to wszystko w myślodsiewni. - Westchnął i poczuł, że opada z sił. Przetarł twarz dłońmi i spojrzał na Sebastiana z żalem widocznym w oczach i na twarzy. A w jaki sposób to widział? Był biegły w legilimencji z której korzystał bardzo często będąc w Polsce. Inaczej nie zgłebiłby przecież tematu tak dokładnie. Między innymi dlatego nie zgłosił się jeszcze do Ministerstwa, żeby oddać cześć swoich wspomnień które zdecydowanie powinny zasilić historyczne archiwa. Bagshotowie zawsze to robili.
-Już sam nie wiem dlaczego ci to mówię. Przepraszam. Jestem strasznie rozdarty, bo z jednej strony chciałbym to wszystko udokumentować, a z drugiej nie wiem… coś zrobić.