29.03.2024, 20:59 ✶
Cóż, okazywało się, że teraz młode dziewczyny po Hogwarcie zajmowały się produkcją alkoholu. Nie, żeby było w tym coś złego, wprost przeciwnie. Biznes alkoholowy był zdominowany przez podstarzałych facetów, którzy uważali się za królów w swoim fachu i robili najnudniejszy bimber znany ludzkości. Ze świecą trzeba było szukać kogoś, kto miał odwagę stworzyć coś oryginalnego.
- Na zdrowie! - uniósł kieliszek i wypił jednym haustem całą zawartość. Musiał przyznać, że cytrynówka była... bardzo dobra. Słodycz sprawiała, że aż tak nie paliła w gardle, a kawałki cytryny dodawały nową, ciekawą warstwę smakową. - Fajne. Jak na początkującą, to naprawdę świetna cytrynówka. Lepsza niż proponuje większość producentów.
Na pewno zamierzał kupić od dziewczyny alkohol. Już myślał o wariacjach, w których można by łączyć cytrynówkę z innymi składnikami. Mógłby powstać z tego świetny drink.
- A bardzo dobrze mi idzie, dziękuję. Często odwiedzają mnie czarodzieje z wyższych sfer. Wpływowe osoby, które chcą zaznać odrobiny ekstrawagancji. No, ale nie tylko oni. Jestem zdania, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Nie zamierzał przecież mówić jej o tym, że "Convivium" odwiedzały... cóż... typy spod ciemnej gwiazdy. Czasem nawet Icarus nie czuł się obok nich bezpiecznie. Tyle, że jak na razie, jeśli występowały między klientami jakieś spięcia, rozwiązywane były poza barem. Choć rzeczywiście, ochroniarze mogli się kiedyś przydać. No, ale najpierw trzeba było jeszcze trochę zarobić.
- Na zdrowie! - uniósł kieliszek i wypił jednym haustem całą zawartość. Musiał przyznać, że cytrynówka była... bardzo dobra. Słodycz sprawiała, że aż tak nie paliła w gardle, a kawałki cytryny dodawały nową, ciekawą warstwę smakową. - Fajne. Jak na początkującą, to naprawdę świetna cytrynówka. Lepsza niż proponuje większość producentów.
Na pewno zamierzał kupić od dziewczyny alkohol. Już myślał o wariacjach, w których można by łączyć cytrynówkę z innymi składnikami. Mógłby powstać z tego świetny drink.
- A bardzo dobrze mi idzie, dziękuję. Często odwiedzają mnie czarodzieje z wyższych sfer. Wpływowe osoby, które chcą zaznać odrobiny ekstrawagancji. No, ale nie tylko oni. Jestem zdania, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Nie zamierzał przecież mówić jej o tym, że "Convivium" odwiedzały... cóż... typy spod ciemnej gwiazdy. Czasem nawet Icarus nie czuł się obok nich bezpiecznie. Tyle, że jak na razie, jeśli występowały między klientami jakieś spięcia, rozwiązywane były poza barem. Choć rzeczywiście, ochroniarze mogli się kiedyś przydać. No, ale najpierw trzeba było jeszcze trochę zarobić.