29.03.2024, 22:43 ✶
3 kwietnia 1972
Przesyłka dotarła do Flynna z samego rana. Kiedy tylko ją otworzył, ze środka wytrysnął silny strumień zimnej wody (święconej)! W przesyłce znajdował się list i mały, plastikowy, różowy pistolecik na wodę. Gdyby rozwinął kartkę znajdującą się w środku, mógłby przeczytać następującą wiadomość:
Wesołego Śmigusa-Dyngusa, braciszku! To święto, w którym polewa się ludzi wodą - trochę tak jak podczas sakramentu chrztu, ale nie do końca - bo polewa się tylko tych, co są tak piekielnie gorący, że gdyby pozwolić im tak po prostu chodzić po ziemi, to byśmy dostali globalnego ocieplenia. Z fartem mordeczko.
Jim
gniew mój wybuchnie
jak ogień będzie płonął
i nikt nie zdoła go zgasić
jak ogień będzie płonął
i nikt nie zdoła go zgasić