30.03.2024, 17:10 ✶
Isaac daleki był od śmiania się z kogokolwiek. Nie znał Penny, ale nawet jeśli była szalona, dziwna lub nietuzinkowa, nigdy nie powiedziałby Renigaldowi że uważa, iż jest z nią coś nie tak. Miłość to miłość. Każdy chce kogoś kochać i być kochanym. Jego zdaniem, tak to właśnie działało. A on, ani inni ludzie, nie byli w pozycji żeby móc oceniać czyjś związek.
-Zbieraniem haraczu? - To go nieco zaskoczyło. Spojrzał na Renigalda z ukosa i upił łyk swojej ognistej.- Mam nadzieję, że nie mam żadnych długów. Daj wcześniej znać, jakby ktoś kazał Ci mnie odwiedzić. - Zażartował. Wskazał na stolik przy którym siedział.
-Chodź, usiądziemy. Posprzątam tylko swój bałagan. - Ruszył w stronę miejsca o którym była mowa. Zaczął zbierać wszystko ze stołu i chować do teczki. Były to stare wydania Horyzontów Zaklęć oraz kartka z notatkami które wcześniej sobie robił.
Przez myśl mu przeszło, że Malfoy chyba nie do końca pojął, że powiedział o tych “pięknych kobietach”, żeby zrobić sobie podłoże pod późniejsze poderwanie barmanki. Nie było w tym jednak niczego złego! W końcu nie każdy musiał myśleć akurat w tych kategoriach.
-Tak, Europa. Najdłużej mieszkałem w Polsce i w Niemczech. Napisałem książkę o sytuacji czarodziejów w mugolskiej Polsce na przełomie wieków, oraz drugą o naziznmie w Europie i o tym, jaki miał wpływ na świat czarodziejów. - Wyjaśnił, i kiedy wykonał misję jaką było uporządkowanie stolika, usiadł w końcu i spojrzał na Renigalda. Uśmiechnął się pogodnie.
-A jak myślisz? Która strona ma większe szanse na zwycięstwo? Ministerstwo, czy Czarny Pan? - Zapytał.
-Zbieraniem haraczu? - To go nieco zaskoczyło. Spojrzał na Renigalda z ukosa i upił łyk swojej ognistej.- Mam nadzieję, że nie mam żadnych długów. Daj wcześniej znać, jakby ktoś kazał Ci mnie odwiedzić. - Zażartował. Wskazał na stolik przy którym siedział.
-Chodź, usiądziemy. Posprzątam tylko swój bałagan. - Ruszył w stronę miejsca o którym była mowa. Zaczął zbierać wszystko ze stołu i chować do teczki. Były to stare wydania Horyzontów Zaklęć oraz kartka z notatkami które wcześniej sobie robił.
Przez myśl mu przeszło, że Malfoy chyba nie do końca pojął, że powiedział o tych “pięknych kobietach”, żeby zrobić sobie podłoże pod późniejsze poderwanie barmanki. Nie było w tym jednak niczego złego! W końcu nie każdy musiał myśleć akurat w tych kategoriach.
-Tak, Europa. Najdłużej mieszkałem w Polsce i w Niemczech. Napisałem książkę o sytuacji czarodziejów w mugolskiej Polsce na przełomie wieków, oraz drugą o naziznmie w Europie i o tym, jaki miał wpływ na świat czarodziejów. - Wyjaśnił, i kiedy wykonał misję jaką było uporządkowanie stolika, usiadł w końcu i spojrzał na Renigalda. Uśmiechnął się pogodnie.
-A jak myślisz? Która strona ma większe szanse na zwycięstwo? Ministerstwo, czy Czarny Pan? - Zapytał.