Ważne, że jakiekolwiek znajomości Nicholas posiadał. Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, przez to jaki chaos zapanował na wydarzeniach Beltame, Komnata Śmierci współpracowała bardziej z Biurek Koronerów, chcąc wyjaśnić tajemnicze śmierci ludzi, czarodziei, których dusze z niewyjaśnionych przyczyn, po prostu znikały. A ich zmarli bliscy, nigdzie tej duszy nie widzieli. Nie przeszła na inny wymiar, ani nie pozostawała na ziemi. Cóż więc z nią się stało? Została pochłonięta przez ”widma”? Bo raczej Dementorów nikt tam nie zarejestrował.
Jeżeli miał jakoś pomóc w obu sprawach, wyciągając informacje z Departamentu Przestrzegania Prawa, musiałby skorzystać z kontaktów czarownicy, pracującej jako Koroner. Wyjścia innego Robert nie miał, jak tylko przyjąć do wiadomości takie, a nie inne znajomości Traversa. Być może coś innego po drodze się wydarzy, nawiąże się nowe znajomości.
Nicholas nie chciał się za bardzo mieszać do spraw rodzinnych Roberta, ale może zrobić mu przysługę i mieć na uwagę sprawę Juliusa Mulcibera jak i samego Stanleya.
- Najlepiej też przeczekać aż sprawa nieco ucichnie. Ludzie szybko zapominają o pewnych wydarzeniach. Miesiąc? Jeżeli nie dwa. Powinni być skupieni na innych informacjach co im Prorok Codzienny napisze.Dodał o siebie, rozumiejąc ze strony Roberta danie sobie czasu na podjęcie decyzji. Mógłby go wykorzystać na opracowanie taktyki, działania, po zebraniu wystarczających informacji.
- Ewentualnie wywołać odwrócenie uwagi.
Wzruszył lekko ramionami. Już samo Beltame i wydarzenia w Kniei były wystarczająco huczne, że ktoś inny na bank by to wykorzystał dla swoich korzyści. Ludzie skupieni na cierpieniu i śmierci, a politycy przepuszczający swoje interesy na lewo, lub z kosztem poszkodowanych. Tak działa świat i jego polityka. Śmierć i podatki.
Zostawiając już temat Juliusa i Stanleya, gdzie Nicholas wiedział, że ma mieć na uwagę ich sprawę, Robert miał do niego inną prośbę. Czy zaś zadanie? Wspominając o pewnych umiejętnościach. Ostatnio Martes korzystał z jego umiejętności, na potrzeby przeszukania mieszkania zdrajczyni. Teraz potrzebny jest Robertowi. Łącząc kropki, chyba domyślił się w jakim celu chce użyć jego eksterioryzacji.
- Ma to związek z Greybackiem? Mogę pomóc. Tyle że, muszę mieć w pobliżu tego miejsca także dla siebie bezpieczne. Najlepiej, aby ktoś mi przy tym towarzyszył. Jeżeli nie Ty, wezmę kogoś ze swojej strony, kto zna moje umiejętności. Jak tylko ustalisz pewny termin, po prostu daj mi znać. A spróbuję się dostosować.Zapytał i jednocześnie wyjaśnił, czego by w sumie potrzebował. Bezpiecznego miejsca, w którym mógłby użyć eksterioryzacji, zostawiając swoje ciało pod opieką kogoś, kto będzie czuwał nad nim i całym pomieszczeniem. Z terminem sądził, że problemów nie będzie. Chyba, że wypadnie mu wyjazd, jak ten jutrzejszy.