KOREKTA KP – postać pierwszokwartałowa, więc korzystam z przywilejów zmian.
Proszę o poprawki w następujących polach:
Proszę o poprawki w następujących polach:
- PRZEWAGA RODOWA – proszę o całkowitą zmianę brzmienia opisu przewagi. Przy pierwszej KP nie wiedziałam, że powinno się go spersonalizować, więc wkleiłam tylko gotowiec z forumowej instrukcji. x D
Oryginalne brzmienie:
Cytat:Blondynom się nie podskakuje 0: Dzięki przynależności do rodu Malfoy. (Bandyci z podziemnych ścieżek i Nokturnu nie wykonają działań przeciwko Malfoyom, o ile ci nie zaatakują pierwsi).
Nowa wersja:
Kod:[Przewaga="Blondynom się nie podskakuje 0"]Imię Lorraine jest dobrze znane w annałach Nokturnu. Samozwańcza królowa "imperium sekretów" - zajmująca się szeroko pojętym handlem informacjami - pozostaje jedną z istotniejszych postaci przestępczego półświatka. Przez ostatnich 8 lat swojej bytności na Nokturnie, dzięki swej przebiegłości, talentom interpersonalnym i szczęściu, Lorraine zdołała stworzyć potężną siatkę szpiegowską na terenie magicznego Londynu. Nie zawsze jednak pracowała dla wysoko postawionych w hierarchii Nokturnu przestępców czy dla osób publicznych z dużym zapleczem finansowym - zaczynała skromnie, oferując swe usługi zwykłym, szarym obywatelom, i to w myśl zasady: "przysługa za przysługę". Lorraine szybko zaskarbiła sobie przyjaźń i szacunek biedoty i pospolitych uliczników, którzy do dziś chętnie zbierają dla niej każdą najmniejszą choćby ploteczkę, bo słusznie widzą w niej "jedną ze swoich". [i](Bandyci z podziemnych ścieżek i Nokturnu nie wykonają działań przeciwko Malfoyom, o ile ci nie zaatakują pierwsi).[/i][/Przewaga]
- WYMIANA ZAWADY: zamiast zawady Brudny sekret 2, proszę o wstawienie zawady Bezsenność 2.
Motywuję swoją decyzję tym, że w letnim kwartale jestem już zaangażowana w wiele fajnych akcji przestępczych z wieloma fajnym ludźmi (których nie wiedziałam, że poznam w momencie dołączania do forum, love ya), więc nie potrzebuję teraz dodatkowego podbijania sobie respektu na dzielni jakimiś wymyślonymi sytuacjami z nudnymi NPC; wolę pracować na to fabularnie. Biorąc pod uwagę tryb życia Lorraine, to zawada bezsenność również jest bardzo na miejscu, i jest też już obecna w moich fabułach: często piszę, że Lorraine pracuje w nocy, że śpi mało, bo boi się, że zgarnie ją BUM, albo obmyśla nocami jakieś paranoiczne akcje w głowie, przewracając się niespokojnie z boku na bok, itd. itp.
Oryginalne brzmienie:
Cytat:Brudny sekret 2: Chociaż Lorraine sprzedaje brudne sekrety innych ludzi, sama wiele takowych posiada - jej życie składa się z sieci kłamstw, równie misternej, co pajęczyna akromantul. Cała ta skomplikowana gra pozorów służy ukryciu przed szerszą publicznością tajnej działalności kobiety. Wyjście na światło dzienne - poza bezpieczne cienie londyńskich podziemi - prawdziwej natury tego zajęcia, wszystkich planów i machinacji, które były jej inicjatywą lub w których była tylko wygodnym pośrednikiem, doprowadziłoby do kompletnej kompromitacji, skutkując utratą wszystkiego, co próbowała tak rozpaczliwie osiągnąć, ostatecznym wykluczeniem z rodziny... I wieloletnim wyrokiem, bo ma na sumieniu siedem trupów - schowanych w trumnach z podwójnym dnem pod nazwiskami niewinnych klientów - i nie, nie jest morderczynią; Malfoy jedynie sprytnie pominęła istnienie zmarłych w ewidencji zakładu pogrzebowego, bo paru niebezpiecznych ludzi z półświatka odpowiedzialnych za ich śmierć potrzebowało pomocy w ukryciu ciał (a jak wiadomo, dobrze jest mieć przyjaciół wśród płatnych zabójców). Chociaż... Był jeden mężczyzna, ważny urzędnik Ministerstwa, starszy, samotny. Łatwy cel. Spotykała się z nim po kryjomu, tylko po to, by grzebać mu we wspomnieniach, ale przesadziła. Coś w jego umyśle nieodwracalnie pękło. Zatarła ślady swojej obecności w głowie urzędnika, pożegnała się. Niedługo potem przeczytała jego nekrolog - popełnił samobójstwo. Cała sprawa przeszła bez większego echa, a najbliżsi mężczyzny upatrywali przyczyny tragedii w depresji po niedawnej śmierci żony. Ale nie, Lorraine nie może nazwać się morderczynią, prawda? Zresztą, on wcale nie był jakimś znowu dobrym człowiekiem. Nie, na pewno, nie ma powodu czuć się winną.
Nowa wersja:
Kod:[Zawada="Bezsenność 2"][i]Nokturn nigdy nie śpi[/i] - Lorraine też nie. Kobieta nie ma powodu, by obawiać się ciemności spowijającej Podziemne Ścieżki: ta już dawno temu zatruła jej serce, zmuszając je do wybijania tego samego, mrocznego rytmu, z jakim toczy się życie całego Nokturnu. To światło budzącego się dnia - i wyjście poza bezpieczne cienie londyńskich podziemi [i]prawdziwej[/i] natury zajęcia, jakim para się Lorraine, handlująca brudnymi sekretami innych ludzi - przeraża ją najbardziej. Malfoy najwięcej pracuje nocami - wtedy spotyka się z klientami, porównuje dane wywiadowcze, przegląda dokumenty - ale kiedy przychodzi ranek, mimo potwornego zmęczenia, zwyczajnie [i]nie jest w stanie[/i] zasnąć. Kiedy w zakładzie pogrzebowym rozlega się dźwięk dzwonka u drzwi, Lorraine, wyrwana z czegoś na kształt czujnego półsnu, sztywnieje, i szybko przeciera podkrążone oczy. [i]Bo co, jeżeli to akurat dzisiaj na jej progu pojawi się patrol Brygady Uderzeniowej...?[/i][/Zawada]
- ROZPOZNAWALNOŚĆ – sens ten sam, zmieniam tylko dobór słów, żeby ładniej brzmiało.
Oryginalne brzmienie:
Cytat:Rozpoznawalność: IV - Lorraine ma szerokie znajomości w bardzo różnych kręgach, począwszy od artystokratycznych rodów czystej krwi, po członków najczęściej odwiedzanego kowenu i artystyczną cyganerię z klubu Muza, a skończywszy na najgorszych szumowinach londyńskich kanałów. Zawsze była jednak niezwykle skryta, nie pozwalając nikomu zanadto się zbliżyć. Zawsze też starała się zachować nienaganną reputację, aby nie splamić wizerunku rodziny - wystarczająco już nadszarpniętego przez jej ojca. Jasne, obecnie znajduje zatrudnienie na Nokturnie, a trudno o mniej szemrane miejsce dla młodej panny. Ale łatwo "sprzedać" pracę w zakładzie pogrzebowym jako łzawą historyjkę o tym, że wie, jak to jest być w trudnej sytuacji życiowej i chce pomagać ludziom przynajmniej odejść w godności, chlip chlip, co jest całkiem wiarygodne, biorąc pod uwagę jej wielkie oddanie lokalnemu kowenowi i żarliwą religijność, w której to rzekomo zatraciła się po śmierci matki, Mirandy. Całkiem normalna reakcja normalnej osoby na traumatyczne przeżycia, a to właśnie pozory do bólu nudnej normalności chce zachować Malfoy, aby nie wzbudzać niebezpiecznych podejrzeń.
Nowa wersja:
Kod:[Rozpoznawalność] IV - Lorraine ma szerokie znajomości w bardzo różnych kręgach, począwszy od artystokratycznych rodów czystej krwi, po członków najczęściej odwiedzanego kowenu i artystyczną cyganerię z klubu Muza, a skończywszy na najgorszych szumowinach londyńskich kanałów. Chociaż Malfoy wdzięcznie lawiruje między tymi skrajnościami - dzięki wrodzonej charyzmie łatwo nawiązuje kontakty z ludźmi i chętnie bryluje w towarzystwie - z natury jest osobą niezwykle skrytą i nie pozwala nikomu zanadto się do siebie zbliżyć. Lorraine bardzo zależy na zachowaniu nienagannej reputacji, tak, aby przypadkiem nie zagrozić wizerunkowi rodziny - wystarczająco już nadszarpniętemu przez jej ojca. Paradoksalnie, Malfoy znajduje obecnie zatrudnienie na Nokturnie, a trudno o bardziej szemrane miejsce dla młodej panny. Na szczęście, dosyć łatwo było jej uzasadnić przed rodziną fakt podjęcia pracy w zakładzie pogrzebowym - wcisnęła seniorowi rodu łzawą historyjkę o tym, że [i]wie, jak to jest być w trudnej sytuacji życiowej i przeżywać żałobę, chlip[/i] i że [i]chce pomagać gorzej sytuowanym ludziom przynajmniej odejść z godnością, chlip chlip[/i] - było to całkiem wiarygodne kłamstwo, biorąc pod uwagę wielkie oddanie Lorraine lokalnemu kowenowi i żarliwą religijność, w której to rzekomo zatraciła się po śmierci matki, Mirandy. Całkiem [i]normalna[/i] reakcja [i]normalnej[/i] osoby na traumatyczne przeżycia, a to właśnie pozory do bólu nudnej [i]normalności[/i] chce zachować Malfoy, aby nie wzbudzać niebezpiecznych podejrzeń.
- WSKAZÓWKI DLA MG – drobna zmiana: pod koniec roku zmieniły się opisy rang w organizacjach, co spowodowało, że nie chcę, aby Lorraine była już dłużej klaunem Naśladowcą (w sumie nigdy nim nie była, bo mam świetne tempo pisania sesji rekrutacyjnych). Rozegram kiedyś na bieżącej fabule sesje na Zwolennika czy jak w instrukcji przykazano.
Wykreślamy tylko jedno zdanie: „Z takich właśnie pobudek dołączyła do Naśladowców.”
W miejsce którego dajemy: „Planuję, aby w niedalekiej przyszłości dołączyła do grona Zwolenników Czarnego Pana.”
Nowa wersja:
Kod:[Mistrz Gry]
*Głównym motorem egzystencji Lorraine jest zdobycie bogactwa i pozycji społecznej, ale na razie jest [i]zaledwie[/i] królową szeptów i brudnych sekrecików, która wie wszystko o wszystkich. Oprócz dzikich wątków obyczajowych chciałabym też żeby Lorrie działała na usługach różnych frakcji ideologicznych i politycznych - tylko dlatego, że dobrze płacą, kto by się przejmował całkowicie sprzecznymi agendami - na własne życzenie podpadając tym ważnym ludziom.
*Chociaż Lorraine popiera skrajnie konserwatywne ideologie czystości krwi, nie jest to coś, za co oddałaby życie - robi to wyłącznie motywowana osobistym zyskiem. Planuję, aby w niedalekiej przyszłości dołączyła do grona Zwolenników Czarnego Pana. Najbardziej przydatna byłaby w roli informatorki/szpiega, ewentualnie mogłaby przygotowywać jakieś mroczne eliksiry albo nawet pomóc komuś w przesłuchaniu ofiar (zakładając, że ten ktoś wiedziałby o jej zdolności legilimencji).
*Lorraine zawsze aspirowała do bogactwa i wyższych sfer, panicznie boi się kompletnego wykluczenia z rodziny, dlatego jest gotowa zrobić wszystko, aby zaskarbić sobie przychylność zamożniejszych krewnych, obdarzonych decyzyjnością w sprawie przyszłości rodu. To słabość, którą łatwo wykorzystać.
*Po śmierci macochy odkryła, że jest religijna. Na serio. Na początku był to tylko element gry pozorów, ale teraz znajduje ukojenie pośród społeczności kowenu. Może jeszcze istnieje szansa, że rzuci to wszystko i zostanie jakąś dziką druidką czy coś [s]Izabela Łęcka core[/s]. Oprócz tego, że udziela się w lokalnym kowenie, jest też członkinią klubu Muza.
*Jestem bardzo otwarta na wszystkie działania Mistrza Gry poza śmiercią postaci i dyskusyjnie trwałym kalectwem, także proszę uderzać!!
adnotacja moderatora
Poprawione! Nie wkleiłam jedynie mechanicznej części przewagi rodowej - bo mechanicznych tekstów nie powinno być w tych opisach w KP
Zerknij, czy wszystko się zgadza ❤ @Lorraine Malfoy
Zerknij, czy wszystko się zgadza ❤ @Lorraine Malfoy