02.04.2024, 03:43 ✶
Widząc gdzie się znalazł, odetchnął z irytacją i wzniósł oczy ku niebu. Mógł się oczywiście teleportować prosto do domu, jednak alkohol zaczynał szumieć mu w głowie i bał się, że któraś z części jego ciała zostanie tam, gdzie nie powinna i wszystko skończy się wizyta u Świętego Munga. Odwrócił się więc na pięcie żeby się wrócić, chociaż w głowie majaczyła mu myśl, że mógłby po prostu przeskoczyć przez płot. Z przemyśleń wyrwał go jednak czyjś głos. Ponownie spojrzał wprost na Sama, jednak mężczyzna tym razem nie zaszczycił go spojrzeniem a jedynie minął, znikając w stodole.
- O, dobry wieczór, panie Samie. Czy powinienem ściągnąć buty i zostawić je przy wejściu? - Zapytał, korzystając z zaproszenia. Ruszył więc za Samem, i kiedy wszedł do obory, ściągnął kapelusz i rozejrzał się.
-Przykro mi, że Cię obudzono. Chłopcy okazali się bardzo sympatyczni, ale jestem w stanie zrozumieć że pani Lizzie mogła się zmartwić. W każdym razie... skoro już zaprosiłeś mnie do środka, to postaram się ograniczyć mówienie do niezbędnego minimum. Za nocleg podziękuję, ale jeśli będę mógł tu odpocząć przez jakieś pół godziny, to będę bardzo wdzięczny. - Powiedział.- Czyli pracujesz tutaj jako ochroniarz, a to jest Twój dom? I może jeszcze raz się przedstawię. Mam na imię Isaac. - Jeśli było to możliwe, to chciał uścisnąć Samowi dłoń.
- O, dobry wieczór, panie Samie. Czy powinienem ściągnąć buty i zostawić je przy wejściu? - Zapytał, korzystając z zaproszenia. Ruszył więc za Samem, i kiedy wszedł do obory, ściągnął kapelusz i rozejrzał się.
-Przykro mi, że Cię obudzono. Chłopcy okazali się bardzo sympatyczni, ale jestem w stanie zrozumieć że pani Lizzie mogła się zmartwić. W każdym razie... skoro już zaprosiłeś mnie do środka, to postaram się ograniczyć mówienie do niezbędnego minimum. Za nocleg podziękuję, ale jeśli będę mógł tu odpocząć przez jakieś pół godziny, to będę bardzo wdzięczny. - Powiedział.- Czyli pracujesz tutaj jako ochroniarz, a to jest Twój dom? I może jeszcze raz się przedstawię. Mam na imię Isaac. - Jeśli było to możliwe, to chciał uścisnąć Samowi dłoń.