02.04.2024, 11:22 ✶
Londyn, 11.07.1972
Drogi Panie Greyback,
W znakomitej większości przypadków do widmowidzenia wystarczający jest przedmiot należący do danej osoby. Takie rozwiązanie pozwoliłoby znacznie ułatwić cały proces, odejmując konieczność poszukiwania dogodnego dla obu stron terminu – zastanie mnie w „Zaczarowanych Różnościach” na rogu Horyzontalnej i Nokturnu nie powinno stanowić większego problemu, niezależnie od pory.
Jeżeli jednak nie zależy Panu na pośpiechu i wciąż uważa Pan, że moja obecność w jakimś konkretnym miejscu jest absolutnie niezbędna, jestem w stanie wygospodarować nieco czasu 13 lipca. W takim wypadku proszę o wskazanie miejsca oraz najbardziej dogodnej godziny spotkania.
Z poważaniem,
T. Trelawney
T. Trelawney