02.04.2024, 19:40 ✶
-Ministerstwo wysyła do walki autorów i stara się bronić obywateli. Nie mogą mówić otwarcie o tym, jakie działania podejmują. Ale jestem pewien, że działają. Jak każdy rząd w takiej sytuacji. Przecież muszą chronić wszystkich obywateli. Takie jest ich zadanie. - Powiedział, nie zabierając palca ze strony dwudziestej pierwszej. Mówił, patrząc na rozmówcę. Robert był bardzo interesującym człowiekiem. Potrafił zmiażdżyć człowieka samym spojrzeniem i nieprzeniknioną miną. Ciężko było stwierdzić, o czym ten człowiek myślał.
- Wojna będzie trwała, póki jedna ze stron się nie podda. Wydaje mi się, że żądania Czarnego Pana są zbyt radykalne i Ministerstwo Magii się nie ugnie. Zgadza się pan ze mną, czy jednak nie do końca? Chciałbym jednak zaznaczyć, że nie mi oceniać, czy to czego chce Czarny Pan jest słuszne, czy nie. Jestem historykiem i moim zadaniem jest przedstawić wszystko takim jakie jest. Nie mogę opowiadać się po żadnej ze stron. - Wyjaśnił.- Co nie zmienia faktu, że boję się wojny która jeszcze nadejdzie. I jest mi przykro, że ludzie są zastraszeni i boją się rozmawiać. - Westchnął ciężko i napił się w końcu swojej herbaty. Była bardzo dobra i jej smak poprawił mu nieco nastrój.
-Proszę mi wierzyć, panie Mulciber, że za granicą nie mają tak dobrej herbaty jak w Anglii.- Wskazał na swoją filiżankę, a później przeniósł uwagę na katalog i stronę dwudziesta pierwszą.
- Czy macie może perfumy lub mydło o tym zapachu? Smokey Amber to mój ulubiony zapach.
- Wojna będzie trwała, póki jedna ze stron się nie podda. Wydaje mi się, że żądania Czarnego Pana są zbyt radykalne i Ministerstwo Magii się nie ugnie. Zgadza się pan ze mną, czy jednak nie do końca? Chciałbym jednak zaznaczyć, że nie mi oceniać, czy to czego chce Czarny Pan jest słuszne, czy nie. Jestem historykiem i moim zadaniem jest przedstawić wszystko takim jakie jest. Nie mogę opowiadać się po żadnej ze stron. - Wyjaśnił.- Co nie zmienia faktu, że boję się wojny która jeszcze nadejdzie. I jest mi przykro, że ludzie są zastraszeni i boją się rozmawiać. - Westchnął ciężko i napił się w końcu swojej herbaty. Była bardzo dobra i jej smak poprawił mu nieco nastrój.
-Proszę mi wierzyć, panie Mulciber, że za granicą nie mają tak dobrej herbaty jak w Anglii.- Wskazał na swoją filiżankę, a później przeniósł uwagę na katalog i stronę dwudziesta pierwszą.
- Czy macie może perfumy lub mydło o tym zapachu? Smokey Amber to mój ulubiony zapach.