• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[lipiec 1966] Canto della sirena

[lipiec 1966] Canto della sirena
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#20
04.04.2024, 02:10  ✶  
To oburzające, to po prostu skandal!, powtarzał sobie w myślach Longbottom, maszerując z jednego końca pokoju wspólnego do drugiego, gdy został pozostawiony sam sobie. Nie był zadowolony z tego, że Anthony wybrał się bez niego na spotkanie z włoskim dyplomatą. Uważał, że to było nierozsądne, pomimo zapewnień, że Shafiq dopełni wszelkich starań, aby nawet lekko podniesiony głos był dla Erika dobrze słyszalny. W swej nadgorliwości rozważał nawet sprzeciwienie się zaleceniom starszego czarodzieja.

Bądź co bądź, był teraz wolny, a więc, kto mógłby mu zabronić tego, aby przypadkowo znalazł się pod salą spotkań, żeby popodpierać jedną z tamtejszych ścian na korytarzu przez następne kilka godzin? Mógł to zrobić. Powinien to zrobić. Tak mu mówił instynkt. A może po prostu za bardzo przyzwyczaił się do obecności Anthony'ego? Od początku wyjazdu większość czasu spędzali razem; nie wspólnie, ale w pobliżu siebie nawzajem. Przywykł do tego układu, do trzymania się na nieprzepisowe pięć kroków za plecami dyplomaty, strzegąc go jak oka w głowie.

A teraz bezceremonialnie zdjęto mu ten ciężar z barków. Trochę niezasłużenie. Wolałby, aby stało się to dopiero po powrocie do kraju, bo kto odpowiadałby za burdel dyplomatyczny, gdyby podczas tych nieoficjalnych rozmów faktycznie doszło do jakiegoś incydentu? Najłatwiej byłoby zrzucić winę na młodego wysłannika z Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów, który powinien wypisywać mandaty za źle zaparkowane miotły i karoce, a nie robić za ochroniarza w obcym kraju.

Te kilka godzin Erik spędził na balkonie, w przeciwieństwie do większości rezydentów hotelu, ciesząc się prażącym słońcem i czytając jedną z nielicznych książek w języku angielskim, jakie zdołały go na dłużej zainteresować. Reportaż o, a jakże, syrenach i tutejszych trytonach, zgłębiający zawiłości ich życia z ludźmi w tym rejonie. Nie sądził, że kiedykolwiek z własnej woli sięgnie po takie teksty, ale było to lepsze niż przewodnik po winach wypełnionymi włoskimi nazwami i terminami, które ledwo potrafił bezgłośnie wypowiedzieć w myślach, nie mówiąc o rzuceniu mimochodem w rozmowie.

Powrót Shafiqa nieco go uspokoił, ale ledwo się przywitali, mężczyzna zniknął za drzwiami swojej sypialni. Longbottom zmełł w ustach przekleństwo i wrócił do lektury, licząc, że podsumowanie spotkania z włoskimi dygnitarzami nie będzie trwało do późnej nocy.

— Obiecanki cacanki, panie Shafiq — mruknął, starając się brzmieć, jakby dalej był obrażony za to porzucenie w pokoju. — Dzisiaj rano nie byłem zbytnio zachwycony, więc wymagania mam duże.

Westchnął ciężko i odłożył książkę na stolik, aby wrócić za Anthonym do środka, kierując się w stronę szaf w holu. Zbaraniał nieco na wspomnienie o skakaniu, nie bardzo wiedząc, o co chodzi. Dopiero po dłuższej chwili domyślił się, że był to skrót myślowy odnoszący się do teleportacji, a nie faktycznego skakania. Byłoby to dosyć dziwne, jednak z drugiej strony... W świecie czarodziejów panowało sporo dziwactw. Bądź co bądź, jednym z wejść do Ministerstwa Magii była droga przez zaczarowaną kanalizację.

— Wkładany przez głowę — oznajmił, kierując się przede wszystkim własnymi preferencjami. Otaksował go uważnym wzrokiem od stóp do głów, po czym wyswobodził z jego oba swetry. — Tylko nie ten. Na pewno nie ten.

Pokręcił powoli głową i odłożył shafiqowe znaleziska na bok. Grzebał przez chwilę w kolekcji udostępnionych przez hotel ubrań, po czym wyciągnął z odmętów szafy dzianinowy sweter w szerokie poziome turkusowo-jasnoniebieskie pasy. Przyłożył go powoli do klatki piersiowej Anthony'ego, wodząc wzrokiem między ciuchem a twarzą Anthony'ego.

— Trochę odważny jak na ciebie — skomentował niepewnym tonem, nie wiedząc, czy taki układ kolorystyczny przypasuje mężczyźnie. — Jeśli ci się nie podoba, to możemy znaleźć coś innego. Może w jednolitym kolorze, ale... Do twarzy ci w turkusie. Zwłaszcza w takim morskim.

Uśmiechnął się pod nosem. To zestawienie barw nie tylko podkreślało jego oczy, ale też nieco rozświetlało jego wizerunek. Szary sweter na pewno świetnie by się sprawdził na elegancki wieczór w jednej z włoskich knajpek, jednak czy naprawdę tego potrzebował Shafiq po ostatnich kilku dniach pracy, gdzie praktycznie non-stop był wbity w obowiązkowy garnitur lub inne szafy, dostosowując się do norm spotkań dyplomatycznych? Czyż nie wyszłoby mu na zdrowie, gdyby pozwolił sobie na coś nieco bardziej... szalonego?

— Możemy pójść na układ — zaproponował zapobiegawczo z psotnym błyskiem w oku. — Założysz, to co ci wybrałem, a w zamian ty wybierzesz coś dla mnie z moich ubrań. — Nie bardzo wiedząc, jaki będzie charakter jego pracy, oprócz szat służbowych i codziennych ciuchów, zapakował też parę innych ubrań. Może z tego szło coś wybrać? — Nie będę narzekał. Nawet jak mi się nie spodoba.

Czyż idealną umową nie była taka, gdzie potrzeby obu stron były zaspokojone, a jednak te nie do końca były zadowolone? Były zrównoważone, ale żadna nie miała większej przewagi nad drugą.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (18367), Erik Longbottom (18293)




Wiadomości w tym wątku
[lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 14.03.2024, 10:26
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 15.03.2024, 00:52
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 18.03.2024, 16:27
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 20.03.2024, 00:42
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 20.03.2024, 22:40
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 21.03.2024, 03:19
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 21.03.2024, 17:50
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 23.03.2024, 18:27
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 25.03.2024, 00:26
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 25.03.2024, 17:38
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 25.03.2024, 23:56
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 27.03.2024, 00:04
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 27.03.2024, 12:00
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 29.03.2024, 03:09
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 29.03.2024, 16:03
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 31.03.2024, 20:43
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 01.04.2024, 21:36
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 02.04.2024, 16:57
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 02.04.2024, 20:47
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 04.04.2024, 02:10
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 04.04.2024, 23:29
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 05.04.2024, 21:50
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 06.04.2024, 00:46
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 07.04.2024, 19:14
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 06.04.2024, 23:09
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 08.04.2024, 01:37
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 08.04.2024, 12:48
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 09.04.2024, 22:01
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 11.04.2024, 15:16
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 12.04.2024, 21:42
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 13.04.2024, 19:16
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 15.04.2024, 19:28
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 16.04.2024, 16:27
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 20.04.2024, 21:03
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 20.04.2024, 23:43
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 24.04.2024, 19:26
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 25.04.2024, 10:11
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 29.04.2024, 02:00
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 29.04.2024, 16:22
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 04.05.2024, 19:00
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 04.05.2024, 22:02
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 06.05.2024, 03:25
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 06.05.2024, 17:51
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Erik Longbottom - 14.05.2024, 01:35
RE: [lipiec 1966] Canto della sirena - przez Anthony Shafiq - 14.05.2024, 14:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa