Morpheusie,
obawiam się, że nie jestem w stanie wiedzieć co zrobiłam Alexandrowi. Popłakał się? Mam nadzieję, że nie, ale może się chociaż odrobinę zdenerwował? Na to akurat liczę, bo zwyczajnie nie umie się bawić (nie chciał mi powiedzieć, którą jest Flądrą) i chyba jest trochę zazdrosny. Na to też liczę, ale nie mów mu tego - chociaż tego ci akurat nie muszę powtarzać.
Okropny jest, tyle ci tylko powiem. Nie wiem jak z nim aż tyle wytrzymujesz.
Co do wycieczki, to bardzo chętnie. Tym bardziej, jeśli chodzi o oglądanie nowych nieruchomości - jest coś niezmiernie przyjemnego w zwiedzaniu miejsc, gdzie ktoś chce sobie planować życie.
Zaproponowałam Ci kawę, bo niestety na dalszą część dnia mam plany, ale jak najbardziej możemy z oglądaniem dworku umówić się na następny najbliższy termin.
Co zaś się tyczy ostatniej kwestii - nie martw się, nie jest to żaden podstępny plan opracowany z Alexandrem. Raczej przeciwko niemu, bo już z nim dzisiaj nie zamierzam rozmawiać.
sort of horror