07.04.2024, 00:05 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.04.2024, 00:07 przez Isaac Bagshot.)
Isaac w końcu oderwał się od gazety. Jego spojrzenie spotkało się ze spojrzeniem bardzo ładnej kobiety która stała nieopodal. Uśmiechnął się więc, zgasił papieros i ruszył w jej stronę. Sam również prezentował się całkiem elegancko. Miał na sobie białą koszulę, granatowa marynarkę, spodnie z kompletu oraz czarno-granatowy kapelusz. Lubił nakrycia głowy i miał w szafie więcej kapeluszy, niż niejedna kobieta par butów!
-Dzień dobry, pani do pana Morrisa? Jeśli tak, to ja również. Bardzo mi miło, Isaac Bagshot. - Przedstawił się, unoszą nieco kapelusz nad głowę. Spojrzał na magazyn który trzymał w dłoni.
-Czarownica. Czytujesz? Jestem odrobinę zażenowany rubryką z humorem i jestem ciekawy Twojej opinii. Daj mi proszę chwilkę, niech tylko znajdę… - Otworzył gazetę i z zapałem zaczął szukać tego, co chciał jej przeczytać.- Mam! A więc, dowcip tygodnia: Why did the coffee file a police report? It got mugged! No… sam nie wiem. - Uśmiechnął się kącikiem ust i pokręcił głową. Angielski humor był bardzo specyficzny, więc jeśli Guinevere nie zrozumiała puenty, to nie powinna się tym przejmować.
-Może papierosa? - Zaproponował, wyciągając z kieszeni paczkę papierosów. Wydawał się być strasznym gadułą. Jeśli kobieta bała się nudy albo jest małomówna, to Bagshot na pewno zapewni jej jakąś rozgrywkę swoją osobą. Mógłby rozmawiać z kamieniem, a i tak bawiłby się przednio!
Mieli jeszcze chwilę zanim będą musieli stawić się u pana Morrisa, więc mogli porozmawiać. Pogoda była bardzo ładna, słońce wyglądało zza chmur i wyjątkowo nie zbierało się na deszcz.
-Dzień dobry, pani do pana Morrisa? Jeśli tak, to ja również. Bardzo mi miło, Isaac Bagshot. - Przedstawił się, unoszą nieco kapelusz nad głowę. Spojrzał na magazyn który trzymał w dłoni.
-Czarownica. Czytujesz? Jestem odrobinę zażenowany rubryką z humorem i jestem ciekawy Twojej opinii. Daj mi proszę chwilkę, niech tylko znajdę… - Otworzył gazetę i z zapałem zaczął szukać tego, co chciał jej przeczytać.- Mam! A więc, dowcip tygodnia: Why did the coffee file a police report? It got mugged! No… sam nie wiem. - Uśmiechnął się kącikiem ust i pokręcił głową. Angielski humor był bardzo specyficzny, więc jeśli Guinevere nie zrozumiała puenty, to nie powinna się tym przejmować.
-Może papierosa? - Zaproponował, wyciągając z kieszeni paczkę papierosów. Wydawał się być strasznym gadułą. Jeśli kobieta bała się nudy albo jest małomówna, to Bagshot na pewno zapewni jej jakąś rozgrywkę swoją osobą. Mógłby rozmawiać z kamieniem, a i tak bawiłby się przednio!
Mieli jeszcze chwilę zanim będą musieli stawić się u pana Morrisa, więc mogli porozmawiać. Pogoda była bardzo ładna, słońce wyglądało zza chmur i wyjątkowo nie zbierało się na deszcz.