08.04.2024, 18:45 ✶
-Będę się starała uważać. Wiem, że zaczynam stąpać po dość cienkim lodzie. Nie mam jednak tutaj ani rodziny, ani przyjaciół których ktoś mógłby skrzywdzić, więc narażam tylko siebie. - Powiedział zgodnie z prawdą. Wszystkich którzy kiedyś byli mu bliscy, zostawił jedenaście lat temu. Nie był dobry w utrzymywaniu kontaktów na odległość, więc znajomości się zatarły. Miał w głowie kilka twarzy które chętnie by znowu zobaczył, jednak na to jeszcze przyjdzie czas.
Isaac wstał z fotela i uśmiechnął się nieco przepraszająco, kiedy duchowny wspomniał o podstępie który go tutaj zwabił. Uścisnął mu dłoń.
-Jeszcze raz przepraszam… i tak, jednodniowe wyprzedzenie, będę pamiętał! Do zobaczenia. - Pożegnał się. Kiedy Sebastian wyszedł, spojrzał na pudła pełne gazet i doszedł do wniosku, że na dzisiaj już sobie daruję. Był podekscytowany tym, co go czekało. Będzie musiał sobie to wszystko dobrze rozplanować, tak samo jak robił to przy pisaniu dwóch poprzednich książek. Czekało go dużo pracy i na pewno będzie to trudniejsze niż poprzednio. Mimo chwilowego kryzysu, był pewien, że da radę pozostać obiektywnym i nie angażować się w sprawę emocjonalnie. Obiecał sobie również, że jeśli zmieni zdanie, to Sebastian będzie pierwszym który się o tym dowie. Nie, nie będzie nachodził go w biurze! Zwyczajnie, po prostu wyśle mu sowę.
Isaac wstał z fotela i uśmiechnął się nieco przepraszająco, kiedy duchowny wspomniał o podstępie który go tutaj zwabił. Uścisnął mu dłoń.
-Jeszcze raz przepraszam… i tak, jednodniowe wyprzedzenie, będę pamiętał! Do zobaczenia. - Pożegnał się. Kiedy Sebastian wyszedł, spojrzał na pudła pełne gazet i doszedł do wniosku, że na dzisiaj już sobie daruję. Był podekscytowany tym, co go czekało. Będzie musiał sobie to wszystko dobrze rozplanować, tak samo jak robił to przy pisaniu dwóch poprzednich książek. Czekało go dużo pracy i na pewno będzie to trudniejsze niż poprzednio. Mimo chwilowego kryzysu, był pewien, że da radę pozostać obiektywnym i nie angażować się w sprawę emocjonalnie. Obiecał sobie również, że jeśli zmieni zdanie, to Sebastian będzie pierwszym który się o tym dowie. Nie, nie będzie nachodził go w biurze! Zwyczajnie, po prostu wyśle mu sowę.
Koniec sesji