08.04.2024, 20:34 ✶
—20/06/72—
Gigantyczna harpia ponownie zawitała w warowni. Tym razem prócz listu w swojej potężnej, szponiastej łapie miała magicznie wzmacnianą butelkę wina Château des Dragons, rocznik 1964.
Little Hangleton, 20.06.1972
Mój Drogi Eriku,
przyjmij moje najszczersze przeprosiny, być może nietaktem z mojej strony było poruszenie sprawy tak błahej, wobec trudów i wyzwań, które stawia przed Tobą Los. Nigdy też w poważnej rozmowie nie nazwałbym Cię kłamcą, pragnąłem jedynie dać ujścia memu rozczarowaniu z zaistniałej sytuacji. Ze wszech miar nigdy moją intencją nie było i nie będzie nadwerężanie Twojej osoby dla własnego kaprysu. Jeśli jednak nadal chciałbyś się spotkać, drzwi mojego domu w Little Hangleton są zawsze dla Ciebie otwarte, szczególnie zaś wspomnianego 22 czerwca po zmroku.
Nie śmiem prosić znów, pozwól mi jednak mieć nadzieję.
przyjmij moje najszczersze przeprosiny, być może nietaktem z mojej strony było poruszenie sprawy tak błahej, wobec trudów i wyzwań, które stawia przed Tobą Los. Nigdy też w poważnej rozmowie nie nazwałbym Cię kłamcą, pragnąłem jedynie dać ujścia memu rozczarowaniu z zaistniałej sytuacji. Ze wszech miar nigdy moją intencją nie było i nie będzie nadwerężanie Twojej osoby dla własnego kaprysu. Jeśli jednak nadal chciałbyś się spotkać, drzwi mojego domu w Little Hangleton są zawsze dla Ciebie otwarte, szczególnie zaś wspomnianego 22 czerwca po zmroku.
Nie śmiem prosić znów, pozwól mi jednak mieć nadzieję.
Anthony
P.S. Mam nadzieję, że drobny upominek odwiedzie Cię od chęci utopienia mnie. Pozostanę przy opcjach ofiarowanych przez suchy i jakże przyjemnie bezpieczny ląd.