• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii Lake District [09/08/1972] Szaleństwo Windermere. Narzeczeńskie perypetie || cameron & heather

[09/08/1972] Szaleństwo Windermere. Narzeczeńskie perypetie || cameron & heather
Nieoceniony Stażysta
god gives his silliest battles to his most tragic of clowns
wiek
20
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
stażysta, szpital św. munga
zdezorientowane spojrzenie; ciemnobrązowe oczy; ciemnobrązowe włosy w wiecznym nieładzie; cienkie usta; przeciętny wzrost 174 cm; dobrze zbudowany, jednak wynika to raczej z diety i ciągłego latania z jednego zakątka szpitala św. Munga w drugi niźli intensywnym ćwiczeniom fizycznym; wada wymowy (jąkanie się) objawiające się w sytuacjach stresowych

Cameron Lupin
#9
08.04.2024, 22:12  ✶  
— Pomyśl o ostatnim razie, kiedy mi to powiedziałaś — mruknął, lekceważąc jej obietnice.

Ciągłe zapewnienia, gwarancje nieraz doprawiane błaganiami, tłumaczeniami i prośbami... A jednak sama Heather zbytnio się nie zmieniała, czyż nie? Ciągle te same błędy, pomyłki i, co najbardziej frustrujące, brak chęci zmiany. Tylko ciągłe powtarzanie tych samych czynności z nadzieją na inny efekt. Jakby sama nadzieja w jej wypadku miała cokolwiek dać. A przecież sama powinna najlepiej wiedzieć, że aby się przed czymś ochronić, to trzeba było tego chcieć i mocno nad tym pracować.

— Tak, idź! — rzucił przez ramię prześmiewczym, acz dalej pełnym napięcia głosem. — Może po drodze zjebiesz coś jeszcze.

Wiedział, że Ruda idzie za nim, chociaż nie zwrócił się ponownie w jej stronę. Trudno byłoby nie wyczuć tej desperacji; czaiła się w tym, jak szybko zerwała się z ziemi i jak przyspieszyła kroku, aby tylko znaleźć się bliżej niego. W pewien sposób go to uspokoiło, jak gdyby sama wiedza o tym, jak bardzo go w tej chwili potrzebowała, sprawiała, że czuł się pewniej. Utwierdzało go to w przekonaniu, że dobrze robił. Skoro zależało jej na nim, to musiało jej też zależeć na tym, aby naprawić własne błędy, czyż nie? Pomagał jej, leczył ją, chociaż nie w taki sposób, jak przy zwykłych urazach i ułomnościach ludzkiego ciała.

Nie zatrzymał się, nawet gdy znalazł się przy linii brzegowej. Przystanął na niej na chwilę, poniekąd pozwalając Heather skrócić dystans między nimi, po czym skręcił gwałtownie w bok, idąc wzdłuż plaży. Testował jej oddanie, sprawdzał, jak daleko jest w stanie zajść, gdy wymachiwał jej metaforyczną marchewką przed nosem tuż po tym, jak zbił ją rózgą. W końcu zatrzymał się przy zbiorze krzaków, które porosły fragment wybrzeża. Dłonie dalej miał zaciśnięte tak, że jego kłykcie pobielały, jednak pozwolił Rudej na to, aby w końcu dopadła do jego ręki.

— Wiem — odparł sucho, dalej nie patrząc jej w twarz. — A przynajmniej wiem, że spróbujesz. Jak zawsze zresztą.

Skrzywił się, walcząc z tym, aby nie wyrwać ręki z jej uścisku. W końcu wydał z siebie przeciągłe westchnienie i odwrócił się ku niej. W dalszym ciągu był podminowany, jego mina również nie należały do najprzyjemniejszych, jednak to oczy były najbardziej konfundujące: jakby sam przeżywał jakiś wewnętrzny konflikt, jak poradzić sobie z pomyłkami Rudej. Pogłaskał jej szyję wierzchem dłoni.

— Wiesz, dlaczego mówię ci to wszystko? — spytał cichym, acz ostrym głosem, jakby chciał przez sam ton swoich słów wbić je do głowy dziewczyny. — Bo cię kocham. — Przejechał niespiesznie kciukiem po jej policzku. Z niesmakiem zauważył czułość w tym geście, a przecież tak go denerwowała. Każdy jej błąd rozpalał jego niechęć, ale pod powierzchnią czaiły się też inne emocje. Pragnienie, poniekąd łagodne, młodzieńcze... A nawet romantyczne. Zatrzymał kciuk na kąciku ust Rudej. — Kocham cię najbardziej na świecie, rozumiesz? — Pochylił głową, opierając ją lekko o czoło Heather. — I dlatego nikt inny nie powie ci tego wszystkiego wprost. Na mnie możesz liczyć, nawet jeśli moja prawda jest bolesna.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cameron Lupin (2609), Heather Wood (3164), Pan Losu (92)




Wiadomości w tym wątku
[09/08/1972] Szaleństwo Windermere. Narzeczeńskie perypetie || cameron & heather - przez Cameron Lupin - 06.04.2024, 16:48
RE: [09/08/1972] Narzeczeństwo znad jeziora Windermere || cameron & heather - przez Pan Losu - 06.04.2024, 16:48
RE: [09/08/1972] Szaleństwo Windermere. Narzeczeńskie perypetie || cameron & heather - przez Heather Wood - 06.04.2024, 17:50
RE: [09/08/1972] Szaleństwo Windermere. Narzeczeńskie perypetie || cameron & heather - przez Pan Losu - 06.04.2024, 17:50
RE: [09/08/1972] Szaleństwo Windermere. Narzeczeńskie perypetie || cameron & heather - przez Cameron Lupin - 06.04.2024, 23:56
RE: [09/08/1972] Szaleństwo Windermere. Narzeczeńskie perypetie || cameron & heather - przez Heather Wood - 07.04.2024, 18:11
RE: [09/08/1972] Szaleństwo Windermere. Narzeczeńskie perypetie || cameron & heather - przez Cameron Lupin - 07.04.2024, 18:54
RE: [09/08/1972] Szaleństwo Windermere. Narzeczeńskie perypetie || cameron & heather - przez Heather Wood - 08.04.2024, 06:11
RE: [09/08/1972] Szaleństwo Windermere. Narzeczeńskie perypetie || cameron & heather - przez Cameron Lupin - 08.04.2024, 22:12
RE: [09/08/1972] Szaleństwo Windermere. Narzeczeńskie perypetie || cameron & heather - przez Heather Wood - 09.04.2024, 06:38
RE: [09/08/1972] Szaleństwo Windermere. Narzeczeńskie perypetie || cameron & heather - przez Cameron Lupin - 10.04.2024, 23:23
RE: [09/08/1972] Szaleństwo Windermere. Narzeczeńskie perypetie || cameron & heather - przez Heather Wood - 11.04.2024, 09:24
RE: [09/08/1972] Szaleństwo Windermere. Narzeczeńskie perypetie || cameron & heather - przez Cameron Lupin - 11.04.2024, 16:32
RE: [09/08/1972] Szaleństwo Windermere. Narzeczeńskie perypetie || cameron & heather - przez Heather Wood - 11.04.2024, 20:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa