08.04.2024, 23:45 ✶
Londyn, lipiec 1972
Rosie,
A fladra to nie jest ryba? Wiesz, coś jak paluszki rybne albo filety? Bo jeżeli to ryba, dlaczego wysyłasz zdjęcia kotów?
No chyba, że nazwałaś kota Flondrom. W takim razie jest to bardzo ciekawe zjawisko w przyrodzie i Ataraxii. Pytałaś może kart co o tym sądzą?
To by mogło też wyjaśniać dlaczego kot nie reagował na nazwę "Kot", "Zbyszek" czy "ej ty".
Wracając jednak do sedna Twojego problemu, gdyby się tak zastanowić, to zależnie od pory dnia. Podając kilka przykładów:
- rano zapewne taka solidna piąteczka,
- koło południa, jak zaczyna mi się nudzić to z czwórka,
- w porze obiadowej to jeden (nie wiem czy Francis nie chce mnie otruć po ostatnich moich wybojach intelektualnych),
- pod wieczór, kiedy zbierze się już klientela to taka dobra dziewiątką,
- a przed spankiem to taka trójka, jak mnie miota jak sztan po tej kanapie w moim biurze.
Mam nadzieję, że wystarczająco odpowiedziałem na Twoje pytanie.
Fromaż,
Stach
PS.
To przed moim podpisem to z tego tam Francuskiego języka podobno. Zapytasz skąd wiem. Pomyślisz - bredze. Ha! Nie tym razem! Odpowiadam - było trzy strony dalej od tej krzyżówki z rabarbarem.
"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina
"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972