• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge

[12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#23
09.04.2024, 00:18  ✶  

Kim byli, co robili i jaką mieli przyszłość nie miało znaczenia. To, co mogli mu zapewnić mu mężczyźni, za którymi się oglądał, też nie. Zazwyczaj dawali mu dokładnie tego, czego potrzebował. Czasem bywał zawiedziony, czasem przygoda okazywała się nieprzygodą, czasem było to za bardzo pracochłonne i męczące naprowadzać drugą stronę na właściwe punkty, żeby zyskać spełnienie, które nie sprawi, że właściwie to... będziesz musiał je zatkać papierosem, bo jeszcze nawiedzi cię myśl, że więcej było pracy, niż to było warte. Przemoc. Ach, ta przemoc..! Przecież jej należało się przestrzegać. Uważać na nią. Nikomu nie zaufał do tego stopnia, żeby wcisnąć mu tę możliwość w dłonie i niemal samemu wepchnąć potem jego ręce na swoje ciało. Skoro istniały granice, to musiały być wyraźnie pokazane, nie mogły opływać wodą, żeby w zmarzlinie zamieniać się w ostre sople lodu, o które jeszcze się poparzysz. Nie ufał, bał się, uważał. Wcale nie chciał być traktowany przedmiotowo i wcale nie chciał, żeby na co dzień obnoszono się z nim w sposób bolesny. Jak na księżniczkę przystało, aż chciałoby się powiedzieć, każda miewała swoje zachciewajki. I nagle z traktowania jak królewny, z chuchania i całowania każdego centymetra ciała, któremu lubił się przyglądać, przechodziło się gdzieś... do tego punktu. Siadało się na człowieku, od którego chciało się wyciągnąć nawet nie najwięcej, jak się da, ale wszystko. Żeby wydostać się z pustki, albo zostać w niej zatrzymanym. Ostatecznie stawało na tym samym - żeby wyciągnęli cię z pustki, w której byłeś sam i wtrącili do takiej, gdzie już nawet samotność nie istniała.

Tak się rozpływał. Rozmywał na granicach. W miejscu, gdzie już nie istniała żadna myśl i nawet ruchy stawały się bardziej mechaniczne, niemal nieporadne w ich impulsywności. Traciło się zupełnie kontrolę nad sobą, nad tym, jak trzeba wypadać, gdzie całować, gdzie dotykać, jak chce się być dotykanym, albo w jakim punkcie zabawę zakończyć. Malowany bezwład był żywy i jednocześnie wcale nie był bezwładny - bo był pełen ruchu. Przebodźcowany uczuciami i doznaniami, aż z gardła nie wydobywały się tylko jęknięcia, ale i krzyki. Nie o to, żeby przestać. O więcej.

Katharsis.

Zatopić się w czerni i wygrać z Otchłanią - o tym, zdaje się, pisano książki. Jednego sławnego filozofia z teorią otchłani znał dobrze, a jeszcze lepiej znał człowieka, który usłyszał historię, że nie nachyla się nad studnią dlatego, że można tam wpaść. Nie nachyla się nad nią, bo otchłań tej studni może wciągnąć ciebie. Tak pochłonąć grzechem siebie same mogło to dobre serce z nadmiarem miłości do ludzi, do ludzkości, do wszystkiego co ciepłe, pełne uczucia, pasji. Wynurzenie się z tego ogłuszającego świata czerni było rzeczywiście katharsis. Część ciebie tam zostawała - w pozorze nieistnienia, którego chciał zaznać. Nie, nie, to nie był pozór i to nie pozorów szukał. Rzeczywiście... coś bardzo boleśnie realnego. Otchłań nie odpowiadała mu spojrzeniem. Otchłań była obojętna. O wiele bardziej obojętna od Fleamonta, który ciągle tutaj był - dawała i brał dla siebie, spełniał swoje fantazje i karmił swojego własnego potwora hodowanego tuż pod żebrami. Odpłynięcie w niebyt, który całkowicie wygładzał anielską twarz, teraz przez wynurzenie się z niego poznaczył skórę zmarszczkami, bruzdami, niedoskonałością. Ale i w niedoskonałości było piękno. Jak w całej istocie Flynna. Laurent nabrał trochę głębszego oddechu w płuca, rozchylił wargi - tak, to było dobre porównanie: jakby był naćpany. Jakby wynurzał się z jakiegoś narkotycznego snu, który przecież nie miał prawa bytu, no bo nigdy by sobie na coś takiego nie pozwolił. Pozwolił. I to jeszcze jak pozwolił. Rozchylił powieki, chociaż były napuchnięte, bolały go nawet oczy od łez. I być może płakałby dalej zaraz po przebudzeniu, gdyby już nie wylał ich zbyt wiele. Był z nich zbyt osuszony. Zbyt wydrylowany ze wszystkiego. Syknął z bólu i od razu sięgnął ręką do dłoni Flynna, żeby go w nią pacnąć, złapać ją, odsunąć. Dokładnie w tej kolejności. Obrócił się ostrożnie, poruszył ciałem - to był zły pomysł. Tak, zdecydowanie bardzo zły pomysł. Przestał mieć ochotę na poruszanie, a mimo to zmienił pozycję, żeby spojrzeć nieprzytomnymi oczami na Flynna, a potem na samego siebie. Wrażenie, że widział siebie samego po raz pierwszy było na pewien sposób bardzo odkrywcze. Na drugi - całkiem druzgocące.

- Boże. - Wyrzucił z siebie na wydechu z nieszczęśliwą, cierpiętniczą miną. Opadł znowu na poduszki, chociaż chciał się podnieść. Przesunął dłońmi po twarzy i zamrugał parokrotnie, żeby potem znowu się ostrożnie poprawić na łóżku - cel był prosty: znaleźć pozycję, w której ciało będzie boleć jak najmniej. Przekręcił się i znowu zamknął oczy. - Cześć. Tak... - Wymruczał. Bo na pewno nie "dzień dobry". Już nie. To będzie zły dzień. Bo będzie musiał wstać z łóżka i zająć się poważnymi, dorosłymi rzeczami, a chciał w nim przespać i przeleżeć cały dzień. - I dobranoc. - Pomruczał dalej.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (15656), The Edge (12425)




Wiadomości w tym wątku
[12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 15.03.2024, 01:19
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 17.03.2024, 15:31
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 17.03.2024, 17:23
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 17.03.2024, 19:12
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 17.03.2024, 19:59
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 19.03.2024, 18:05
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 19.03.2024, 19:00
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 20.03.2024, 08:40
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 20.03.2024, 09:56
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 25.03.2024, 00:19
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 25.03.2024, 19:29
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 28.03.2024, 17:54
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 28.03.2024, 23:41
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 31.03.2024, 19:22
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 31.03.2024, 22:42
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 02.04.2024, 10:01
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 02.04.2024, 16:01
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 03.04.2024, 00:19
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 03.04.2024, 10:55
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 08.04.2024, 12:17
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 08.04.2024, 14:18
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 08.04.2024, 18:53
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 09.04.2024, 00:18
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 11.04.2024, 17:58
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 11.04.2024, 23:17
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 12.04.2024, 18:39
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 12.04.2024, 19:36
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 12.04.2024, 20:39
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 12.04.2024, 23:32
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 13.04.2024, 02:01
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 13.04.2024, 08:55
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 13.04.2024, 10:36
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 13.04.2024, 11:31
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 15.04.2024, 03:29
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 15.04.2024, 11:09
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez The Edge - 16.04.2024, 23:28
RE: [12.07.1972] Exist for love | Laurent & The Edge - przez Laurent Prewett - 17.04.2024, 00:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa