09.04.2024, 18:41 ✶
Szczerze powiedziawszy, to uważała się za całkiem niezłą aktoreczkę, ale jednocześnie była zdania, że gdyby się w ten biznes wepchała, to raczej nie poradziłaby sobie na deskach jakiegoś znamienitego teatru czy przed okiem kamery, zamiast tego kończąc w rodzinnym burdelu, grając dla klientów rolę jakiejś rajfurki. A tak robiła co lubiła, bawiąc się przy tym całkiem dobrze, bo przecież Lady Macaria była kolejną małą rolką, którą mogła sobie odgrywać, kiedy się jej nudziło. Ten biznes nie tyle polegał na przekazywaniu największych prawd poprzez wróżby, co też tworzenie klimatu, który ludzie z takimi miejscami kojarzyli - a przynajmniej tak było na Nokturnie, gdzie zaglądali petenci raczej prości i nie oczekujący przepychu i poziomu podobnego Gabinetu Czasu.
- Przepraszam bardzo, ale ja się zwyczajnie martwię o twój interes? Bo ty najwyraźniej tutaj nie do końca się tym aż tak przejmujesz jak powinieneś, jak widzę. To że to się nazywa Głębina to nie znaczy, że masz w pełni urzeczywistnić to słowo. - oburzyła się, marszcząc na niego brwi. - Ale wiesz co, jak tak już przy wodzie jesteśmy, to tak sobie jeszcze teraz pomyślałam, że skoro to Głębina, to może by tak ładnie zakląć sufit? Ja wiem, że to podziemne ścieżki i w ogóle tutaj poziom odpowiedni może być, ale ładny sufit, czemu nie? Wiesz, żeby tak wyglądał jak tafla wody, kiedy się jest pod nią? Podobno ładne miejsca poprawiają ogólny nastrój i skłonność do dobrych interesów - pokiwała głową, tak jakby absolutnie wiedziała o czym właśnie mówił, ale w sumie to tylko chciała go przekonać, bo jej się wybitnie ten pomysł zaklętego sufitu podobał.
- No w sumie - przyznała mu rację, trochę nieco płytko, ale kiedy zaraz ją tu zaczął ostrzegać, to poczuła nawet ekscytację tą niespodzianką, którą gdzieś tam chował. Zamknęła nawet oczy, żeby mieć lepszy efekt, kiedy tak grzebał w szufladach. - Oooo, jak ładnie! - ucieszyła się, zanim jeszcze zdążyła przeczytać co tam było napisane i klasnęła w dłonie, zaraz łapiąc w nie skrawek papieru. Przeczytała co tam miał napisane i zaraz uderzyła w nią z 'miałam rację' wymalowanym na twarzy. - No przecież jest o ogórkach, o ci chodzi. - potem natomiast, sprawdziła drugą stronę, tak na wszelki wypadek. - Bardzo ładna. Mogę sobie ją zatrzymać? Powieszę nad biurkiem - uśmiechnęła się do niego wesolutko. - Oo, właśnie miałam pytać jak tam Drakula, czy mogę do niego o tym rozmawiać czy nie. Ale jak nie, to nie, trudno. Mam nadzieję, że się ucieszy. Ja bym bardzo, jakbym była na jego miejscu.
- Przepraszam bardzo, ale ja się zwyczajnie martwię o twój interes? Bo ty najwyraźniej tutaj nie do końca się tym aż tak przejmujesz jak powinieneś, jak widzę. To że to się nazywa Głębina to nie znaczy, że masz w pełni urzeczywistnić to słowo. - oburzyła się, marszcząc na niego brwi. - Ale wiesz co, jak tak już przy wodzie jesteśmy, to tak sobie jeszcze teraz pomyślałam, że skoro to Głębina, to może by tak ładnie zakląć sufit? Ja wiem, że to podziemne ścieżki i w ogóle tutaj poziom odpowiedni może być, ale ładny sufit, czemu nie? Wiesz, żeby tak wyglądał jak tafla wody, kiedy się jest pod nią? Podobno ładne miejsca poprawiają ogólny nastrój i skłonność do dobrych interesów - pokiwała głową, tak jakby absolutnie wiedziała o czym właśnie mówił, ale w sumie to tylko chciała go przekonać, bo jej się wybitnie ten pomysł zaklętego sufitu podobał.
- No w sumie - przyznała mu rację, trochę nieco płytko, ale kiedy zaraz ją tu zaczął ostrzegać, to poczuła nawet ekscytację tą niespodzianką, którą gdzieś tam chował. Zamknęła nawet oczy, żeby mieć lepszy efekt, kiedy tak grzebał w szufladach. - Oooo, jak ładnie! - ucieszyła się, zanim jeszcze zdążyła przeczytać co tam było napisane i klasnęła w dłonie, zaraz łapiąc w nie skrawek papieru. Przeczytała co tam miał napisane i zaraz uderzyła w nią z 'miałam rację' wymalowanym na twarzy. - No przecież jest o ogórkach, o ci chodzi. - potem natomiast, sprawdziła drugą stronę, tak na wszelki wypadek. - Bardzo ładna. Mogę sobie ją zatrzymać? Powieszę nad biurkiem - uśmiechnęła się do niego wesolutko. - Oo, właśnie miałam pytać jak tam Drakula, czy mogę do niego o tym rozmawiać czy nie. Ale jak nie, to nie, trudno. Mam nadzieję, że się ucieszy. Ja bym bardzo, jakbym była na jego miejscu.
she was a gentle
sort of horror
sort of horror