Lubiła noc. Świat wydawał się wtedy cichszy, spokojniejszy, mniej osób zawracało dupę, bo jednak większość prowadziła dzienny tryb życia. Przywykła już też do tego, że z Saurielem spotykała się głównie wieczorami albo właśnie nocą – i może dlatego też tę noc tym bardziej lubiła? W świetle księżyca wiele rzeczy wyglądało inaczej; cienie układały się w inny sposób, kształty, światło, będąc słabszym, też inne rzeczy uwypuklało – jak ten błysk w ciemnych oczach Victorii. Albo w szarych, spokojnych Caina. Może to światło księżyca i gwiazd rozproszone na tafli jeziora… Wiatr delikatnie poruszał taflą wody, było tak… przyjemnie. Nie gorąco (choć nie mogła tego docenić), nie zimno. A może przyjemnie było dlatego, że on był obok? Victoria na ułamek sekundy zastanowiła się co się stanie, jeśli go zabraknie? Jeśli spuści go z oka choć na chwilę? Nie mogła go przecież stracić. Był jej, musiał być tu obok, musiał…
– A dużo ich miałeś? – zapytała niemal zaczepnie, rzucając mu dłuższe spojrzenie. Po prostu nie chciała… nie umiała oderwać od niego wzroku. Przynajmniej ręce i usta od siebie odkleili, to o tyle łatwiej było złapać myśli… O tyle łatwiej. Ona też potrzebowała tę chwilę dystansu, by nie zrobić czegoś głupiego. A może to była najmądrzejsza rzecz pod księżycem…? Może. Ale nie w tej sekundzie. Odetchnęła i przygryzła dolną wargę, tak pełną i kuszącą, ale to dlatego, że ciągle czuła widmo jego dotyku. – To może nie być dobry pomysł. Może i wygląda, jakby nic się tu nie działo, ale Bagshot faktycznie gdzieś zniknął. I ludzie znikali – czy się bała, że coś się stanie jeśli zostanie tutaj sama? Może trochę… Może coś się działo, gdy ludzie zostawali sami? Bagshot był sam, tamta kobieta utonęła sama, nastolatkę po Hogwarcie znaleziono samą… I to zawsze znajdywano ciała kobiet (aż dwa…). I były to jedyne ciała, jakie w ogóle mieli, zaś reszta ludzi po prostu zniknęła. Victoria trochę się jednak obawiała… – Myślałam, żeby zostawić im wiadomość w jego domku, gdzie będziemy szukać – aż taki był chętny do ewakuowania się stąd? Czy nie spodobało mu się to, że go zatrzymała przed czymś więcej niż pocałunkami?