11.04.2024, 23:33 ✶
Isaac wiedział i widział, że nie panowała nad sytuacją. Nie chciał jednak nic mówić w obawie, że kolejny wściekły promień poleci w jego stronę. Patrzył więc na Olivię oczami wielkimi niczym galeony i czekał na to, co przyniesie los. Pierwszy raz od wielu miesięcy naprawdę nie było mu do śmiechu. I również pierwszy raz od wielu miesięcy milczał, nie dzieląc się ze światem swoimi myślami.
Kiedy Olivka kolejny raz uniosła różdżkę, zamknął oczy. Nie był pewien co będzie lepsze - obślizgłe glony i śmierć przez utonięcie, czy kolejne zaklęcie którego tym razem na pewno już nie uda mu się uniknąć.
Poczuł nagłe szarpnięcie. Jedno, a później kolejne. Zanim zdążył zrozumieć co miało zaraz nastąpić, wyleciał powietrze i wylądował na twardej ziemi. Zakręciło mu się w głowie, a uderzenie nieco go zamroczyło. Potrzebował kilku sekund żeby odpowiedzieć Olivii.
-No dzięki... - Zakryl oczy ramieniem i odetchnął. Uśmiechnął się jednak, więc prawdopodobnie będzie żył! - Jesli już mnie nie chcesz, to wystarczyło powiedzieć. - Zażartował.
Kiedy Olivka kolejny raz uniosła różdżkę, zamknął oczy. Nie był pewien co będzie lepsze - obślizgłe glony i śmierć przez utonięcie, czy kolejne zaklęcie którego tym razem na pewno już nie uda mu się uniknąć.
Poczuł nagłe szarpnięcie. Jedno, a później kolejne. Zanim zdążył zrozumieć co miało zaraz nastąpić, wyleciał powietrze i wylądował na twardej ziemi. Zakręciło mu się w głowie, a uderzenie nieco go zamroczyło. Potrzebował kilku sekund żeby odpowiedzieć Olivii.
-No dzięki... - Zakryl oczy ramieniem i odetchnął. Uśmiechnął się jednak, więc prawdopodobnie będzie żył! - Jesli już mnie nie chcesz, to wystarczyło powiedzieć. - Zażartował.