• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 11 Dalej »
[15.06 | Apartament A.J. Shafiq'a] W pajęczynie wielkiego mrozu

[15.06 | Apartament A.J. Shafiq'a] W pajęczynie wielkiego mrozu
the web
Il n'y a qu'un bonheur
dans la vie,
c'est d'aimer et d'être aimé
wiek
43
sława
VI
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szef OMSHM-u
187 cm | 75 kg | oczy szare | włosy płowo brązowe Wysoki. Zazwyczaj rozsądny. Poliglota. Przystojna twarz, która okazjonalnie cierpi na bycie przymocowana do osoby, która myśli, że pozjadała wszelkie rozumy.

Anthony Shafiq
#5
12.04.2024, 16:31  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.05.2024, 06:49 przez Anthony Shafiq.)  
– Nie omieszkam kiedyś, jeśli będzie w moim życiu tak okazja... nie omieszkam się spróbować, skoro tak bardzo zachwalasz tego typu rozrywkę. – Mówił powoli, ważył słowa również w widoczny dla niej sposób, wplatając pauzy w miejsca w których chciałby je widzieć w linię dialogu, którą dawno już obmyślił w swojej głowie.

Zamarzył nagle, by zagrać z Violet w szachy, by móc patrzeć jak smukłymi palcami wydaje rozkazy swoim pionom, posyłając je na rychłą śmierć. Zamarzył nagle, by zobaczyć jej twarz, gdy goniec przyłoży ostrze do gardła białej królowej. Zdawał sobie sprawę doskonale, że to nie poddanie korony przez króla wzbudziłoby w niej największą trwogę. Niedołężny władca poruszający się ledwie o krok, zmuszany do ucieczki przed zabójcami w żałosnej pogoni jego własnych ograniczeń. O nie... strata królowej byłaby dla niej o wiele bardziej dotkliwsza i chciałby wiedzieć ile pokazałaby na alabastrowej twarzy, czy jej słodki uśmiech i lśniące błękitem oczy zadrżałyby, a może dumnie uniosłaby podbródek, niczym Kleopatra gotowa przyjąć swój los na barki.

– Schlebiasz mi niebywale, choć mało we mnie macbethowskiej ambicji, a i za moimi plecami nie stoi żona pchająca mnie ku chwale. Stopni jest jeszcze kilka po drodze, prestiżowe placówki dyplomatyczne, zastępca szefa departamentu w końcu i sama teka należąca do lidera wszelkich spraw międzynarodowych, nie tylko tych związanych z handlem. Cóż... Dobrze jest mi w miejscu w którym jestem, prędzej zdecydowałbym się na szybszą emeryturę i życie na walizkach, niż powrót do wygryzania sobie drogi. To był wartościowy czas w moim życiu, należy jednak już do przeszłości. – Zdecydowanie Anthony nie darzył go sentymentem, może ze względu na to, że dla niego ów wyścig nie zaczął się po ukończeniu szkoły, ale wiele lat przed. Pierwszy mundurek, pierwsza lektura, pierwszy guwerner, pierwsza porażka okraszona gorzkimi komentarzami ojca, który tyleż razy stawiał mu Thomasa za wzór. Teraz Thomas nie żyje, a Anthony mimowolnie odliczał dni do pogrzebu tego, który uczynił z ich dzieciństwa piekło. Lubił zarządzać majątkami. Również cudzymi.

Filiżanka brzęknęła o podstawek, gdy w połowie opróżniona odstawiona została ponownie na stół. Anthony westchnął i utkwił spokojne spojrzenie w kobiecie, która według wszelkiej jego wiedzy zamordowała jego starszego brata, a teraz kto wie na kogo ostrzyła sobie zęby. Jej uroda, jej głos, prezencja... Zdawała się mu chodzącym dziełem sztuki, starożytną boginią, a tacy ludzie przyciągali do siebie jak płomień przyciąga pozbawione rozumu ćmy.
– Rozmyślałem o tym, jak możliwie ułatwić Ci powrót do stolicy. Nie dałaś znać wcześniej, ale teraz skoro rozmawiamy... Chciałbym zaoferować Ci moją radę, w razie konieczności polecenie, czy to zaufanego magimedyka, czy innych specjalistów. Moja asystentka Lisa jest również do Twojej dyspozycji w sprawach prawnych i administracyjnych. – Przerwał, aby wyciągnąć z wewnętrznej kieszeni kamizelki dwie podłóżne koperty, które podał swojemu gościowi na moment wychylając się przez obszyty miękkim welurem podłokietnik. Jedna z nich zawierała imienne zaproszenie wraz z osobą towarzyszącą na ślub Perseusa Blacka i Vespery Rookwood, który miał mieć miejsce w sierpniu tego roku. Druga z kolei skrywała złocisty bilecik, będący zaproszeniem na prywatne przyjęcie w letniej rezydencji Anthony'ego w Little Hangleton. Bilecik był o tyle dziwny, że nie zawierał daty i przypominał bardziej wizytówkę z wypisanym jej imieniem i nazwiskiem. Na rewersie znajdował się wytłoczony symbol przedstawiający cielsko trójgłowego smoka.
– Czy zechciałabyś mi towarzyszyć na ślubie i weselu? Czuję się w obowiązku do mojego tragicznie zmarłego brata, zgodnie z tradycją, ale też, a może przede wszystkim, zgodnie z moim przekonaniem jesteśmy dalej rodziną. Myślę, że w ten sposób najłatwiej będzie Ci pojawić się znów na salonach, pokazać innym, że żyjesz. – zaproponował lekko, jakby pytał o kolejną filiżankę herbaty.

Jej odmowę przełknął gładko. Cóż, może to nie była najlepsza strategia, może nie powinien robić z siebie takiej tłustej muchy, w pajęczynie jej intryg. Nawet jeśli ów pajęczyna była porwana, czarna wdowa musiała lubić wyzwania. Rozmowa toczyła się gładko, nad stołem, nad herbatą i ciastkami, choć Anthony już po pierwszych minutach wiedział, że niewiele z tego będzie. A szkoda, rzeczoznawca, klątwołamacz w Gringocie... Byłaby cennym kamieniem w kolekcji. Po godzinie wymówił się nadchodzącą migreną, a w chwili gdy usłyszał zamykające się drzwi za pajęczycą, zdał sobie sprawę, że po jego ciele rozlewa się przyjemne rozluźnienie. Może i dobrze się stało. Może wcale nie miał ochoty na tę grę...

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (1702), Violet Shafiq (1025)




Wiadomości w tym wątku
[15.06 | Apartament A.J. Shafiq'a] W pajęczynie wielkiego mrozu - przez Anthony Shafiq - 04.04.2024, 20:33
RE: [15.06 | Apartament A.J. Shafiq'a] Śpij spokojnie - przez Violet Shafiq - 05.04.2024, 08:45
RE: [15.06 | Apartament A.J. Shafiq'a] Śpij spokojnie - przez Anthony Shafiq - 06.04.2024, 15:07
RE: [15.06 | Apartament A.J. Shafiq'a] W pajęczynie wielkiego mrozu - przez Violet Shafiq - 11.04.2024, 12:34
RE: [15.06 | Apartament A.J. Shafiq'a] W pajęczynie wielkiego mrozu - przez Anthony Shafiq - 12.04.2024, 16:31

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa