14.04.2024, 11:48 ✶
Dywan nie nadszedł.
Najpierw ochronna bariera, teraz dywan. Nie mu nie wychodziło. Zacisnął zęby, zacisnął pięści, z czego jedna drżała, ta z cisową, jakże obrażoną obecnie różdżką, ze zdradzonym sercem smoka, które Anthony chciał porzucić, dufnie ufając, że sam doskonale będzie radził sobie z tkaniem surowej magii li tylko przy pomocy własnych rąk.
Morpheus nie odpowiedział. Był wściekły. Był przerażony. Był bezsilny. Bardzo dobrze – pomyślał sobie Anthony, wspaniałomyślnie odsuwając siebie z centrum zainteresowań, a skupiając się na tym, kto rzeczywiście w tym centrum winien się znajdować, nie ważne czy w zewnętrznych okolicznościach, czy wewnętrznych rozważaniach.
– Przy moim stanowisku jest tylko klepsydra. Podejrzewam, że są sprężone. – zamyślił się. – Spróbuję odepchnąć obraz od siebie, może ukaże mi się druga z sióstr – o drżącym stopniu nie wspomniał, może to czuł każdy z nich. Zamiast tego podniósł różdżkę i finezyjnym ruchem zakomenderował:
– Depulso!– aby wypchnąć magią klepsydrę w dal i sprawdzić, czy w ramie pojawi się więcej pejzażu. Kiedyś widział taki obraz w Hogwarcie. Zagadki... czyż nie była to ulubiona rozrywka wszystkich Krukonów?
Najpierw ochronna bariera, teraz dywan. Nie mu nie wychodziło. Zacisnął zęby, zacisnął pięści, z czego jedna drżała, ta z cisową, jakże obrażoną obecnie różdżką, ze zdradzonym sercem smoka, które Anthony chciał porzucić, dufnie ufając, że sam doskonale będzie radził sobie z tkaniem surowej magii li tylko przy pomocy własnych rąk.
Morpheus nie odpowiedział. Był wściekły. Był przerażony. Był bezsilny. Bardzo dobrze – pomyślał sobie Anthony, wspaniałomyślnie odsuwając siebie z centrum zainteresowań, a skupiając się na tym, kto rzeczywiście w tym centrum winien się znajdować, nie ważne czy w zewnętrznych okolicznościach, czy wewnętrznych rozważaniach.
– Przy moim stanowisku jest tylko klepsydra. Podejrzewam, że są sprężone. – zamyślił się. – Spróbuję odepchnąć obraz od siebie, może ukaże mi się druga z sióstr – o drżącym stopniu nie wspomniał, może to czuł każdy z nich. Zamiast tego podniósł różdżkę i finezyjnym ruchem zakomenderował:
– Depulso!– aby wypchnąć magią klepsydrę w dal i sprawdzić, czy w ramie pojawi się więcej pejzażu. Kiedyś widział taki obraz w Hogwarcie. Zagadki... czyż nie była to ulubiona rozrywka wszystkich Krukonów?
Translokacja na odepchnięcie "zawartości" obrazu na dalszy plan
Rzut O 1d100 - 1
Krytyczna porazka
Krytyczna porazka
Rzut O 1d100 - 13
Akcja nieudana
Akcja nieudana