• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[13.10.1967] Popsułaś mojego studenta

[13.10.1967] Popsułaś mojego studenta
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#8
14.04.2024, 20:45  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.04.2024, 20:45 przez Basilius Prewett.)  
— Jasnowidzem? Nie. A przynajmniej nic o tym nie wiem — I miał szczerą nadzieję, że Octavian rzeczywiście nim nie był, a nawet gdyby był to Basilius nigdy się o tym nie dowie. Nie, że nie szanował jasnowidzów. Po prostu praca przy nich wydawała się być strasznie stresująca.
Co co? – odpowiedziało jego spojrzenie, gdy jeszcze wyżej uniósł brew, a na jego twarzy pojawiła się niewielka oznaka rozbawienia. Nie ważne, jak bardzo robiłaby zdziwione miny, czy uśmiechała się do niego, nie zamierzał zmienić zdania, że jednak jakieś wspólne cechy z Octavianem miała. Z tą różnicą, że gdyby nagle wpadli tutaj przestępcy i trafili go zaklęciem, to chyba ufałby bardziej otumanionej Brennie, że ogarnie sytuację, niż Octavianowi, który niby niczego nie brał, a zachowywał się jakby jednak brał.
Wysłuchawszy jej kolejnego wywodu, aż zdjął rękawiczki, sprawdził gołą, zimną dłonią jej czoło, by upewnić się jeszzcze raz czy na pewno nie miała gorączki, a gdy okazało się, że nie, że po prostu gadała głupoty przez leki i odniesione obrażenia, szybko założył kolejną parę.
– Mówisz tak, jakby twój każdy przypadek u mnie nie nadawał się przynajmniej na jedno opowiadanie – skomentował jedynie, kręcać głową. – Zresztą to, że gnijesz nie jest nietypowe. Ale to dlaczego gnijesz, już tak.
Za każdym razem, gdy tu przychodzi mam nadzieje, że jej przypadek będzie normalny i za każdym razem się mylę, a ona jeszcze mówi mi bezczelnie, że nic w niej nie jest wyjątkowego – przeszło mu przez głowę, ale postanowił nie dzielić się na głos tymi przemyśleniami.
Chyba wygonilby ich oboje z gabinetu, gdyby Brenna naprawdę się czegoś napiła, a potem wziął urlop tłumacząc się wypaleniem zawodowym, ryzykiem zawału i psychicznym zmęczeniem.
– Twoja twarz jest... – w porządku, chciał dokończyć, bojąc się, że otumaniona Brenna, w stanie którym była dostanie jeszcze jakiegoś załamania. Widział już to kiedyś. Jakiś poważny urzędnik, pod wpływem bardzo silnych leków, usłyszał, że ma długie palce i skończył uderzając głową w ścianę i krzycząc, że to nieprawda. Wolał nie ryzykować. Kryzys jednak nadszedł z zupełnie innej strony.
– Ja... Ja... Ja zaraz to posprzątam – mamrotał Octavian, desperacko próbując zetrzeć środek rękawem szaty, która owszem była brzydka jak szmata, ale jednak szmatą nie była.
– Octavianie – powiedział powoli, a student uniósł rozbiegane spojrzenie wprost na niego. Prewett uniósł nieco swoją różdżkę, jednocześnie wskazując na nią głową.
– Ah no tak. Różdżka. Mam różdżkę. Przepraszam. Kupiłem ją kiedyś u Ollivanderów– Student rzucił wreszcie zaklęcie, które pozbyło się kałuży z podłogi. Całe szczęście, że substancja nie była w żaden sposób szkodliwa. – Ja umh... Chodziło mi o to, że jestem pewny, że pani... Że gdyby gnicie ustało, ale kolor został, to pani pewnie nie musiałaby zakrywać rąk. To znaczy nie mówię, że tak zostanie. Mówię tylko... Spokojnie, pan Prewett jest dzielnym uzdrowicielem, to znaczy zdolnym uzdrowicielem i po gniciu nie będzie śladu. Po prostu... – Octavian, teraz znacznie bardziej czerwony, niż blady odwrócił się i zaczął grzebać w szafce, by wyjąć zapasowy eliksir. A Basilius zrezygnowany, p prostu dalej czyścił rany.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (3509), Brenna Longbottom (3521)




Wiadomości w tym wątku
[13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Brenna Longbottom - 13.04.2024, 18:30
RE: [13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Basilius Prewett - 14.04.2024, 04:29
RE: [13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Brenna Longbottom - 14.04.2024, 10:52
RE: [13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Basilius Prewett - 14.04.2024, 13:05
RE: [13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Brenna Longbottom - 14.04.2024, 13:47
RE: [13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Basilius Prewett - 14.04.2024, 16:04
RE: [13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Brenna Longbottom - 14.04.2024, 16:44
RE: [13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Basilius Prewett - 14.04.2024, 20:45
RE: [13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Brenna Longbottom - 14.04.2024, 21:09
RE: [13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Basilius Prewett - 16.04.2024, 04:02
RE: [13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Brenna Longbottom - 16.04.2024, 08:06
RE: [13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Basilius Prewett - 16.04.2024, 16:14
RE: [13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Brenna Longbottom - 16.04.2024, 17:54
RE: [13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Basilius Prewett - 18.04.2024, 01:16
RE: [13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Brenna Longbottom - 18.04.2024, 07:43
RE: [13.10.1967] Popsułaś mojego studenta - przez Basilius Prewett - 18.04.2024, 18:15

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa