• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[09.08.72, po południe] Granice ciemności

[09.08.72, po południe] Granice ciemności
ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#4
16.04.2024, 11:56  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.04.2024, 13:46 przez Morpheus Longbottom.)  

— Też się tego obawiam. Gdyby mogło być tak po prostu zniszczone, ci, którzy go zamknęli, już by to zrobili, o ile zakładamy tezę, że zaklęcia ochronne były po to, aby odstraszać, a nie... testować — ostatnie słowo wyrzekł z pewnym wahaniem, biorąc pod uwagę fakt, że obudził się jako pierwszy, odciął łańcuch, więżący broń i wyniósł ją z jaskini na światło dnia. — Ironicznie, jeśli była to ta druga opcja, szanse na destrukcję są znacząco wyższe.

Parsknął głośno na deklarację Brenny na temat miecza, czując, jak częściowo uchodzi z niego napięcie, a świat staje się nieco bardziej przyjazny. Wyobraził sobie swojego ojca, który goni Brennę dookoła posiadłości, wymachując mieczem Godryka, do cyrkowej melodii, za nimi kurz i płomienie gniewu nestora rodu, który na sam koniec okłada płazem tyłek teatralnie płaczącej wnuczki. Szybko jednak spoważniał, bo sprawa jednak nie należała ani do zabawnych, ani prostych i w gruncie rzeczy mieli tylko siebie, aby rozwiązać problem. Czemu Dumbledore nie zajął się tym sam, umykało mu.

— Myślę, że jest to związane z potencjałem czynienia złego. Myślę, że... Nie, poprawka, ja wiem, że gdybym miał okazję dostać w swoje ręce mordercę Derwina, rozprułbym go jak rybę. Czy zemsta czyni mnie bezkrytycznie złą osobą? Wątpię. Na pewno nie odbiera mi możliwości czynienia dobra. Ale pozwala to artefaktom wyczuć potencjał do korupcji duszy. Ci zaś, którzy kroczą z darami Trzeciego Oka, rodzą się z terminem ważności. I nie mówię tutaj o poddaniu się czarnomagicznym mrzonkom, oboje mamy na to zbyt mocny kręgosłup moralny, nie poddajemy się słabością tak łatwo, ale potrafimy poświęcić fragmenty samych siebie dla tych, którzy są bliscy naszemu sercu, a Trzecie Oko wystawia nas. A takie przedmioty, on... wyczuwa tę miękkość w skorupie, za którą można pociągnąć. Nie zna nas, jako osób, ale wie, że jest coś, miejsce, w które może się wbić, aby usiąść komfortowo i sączyć obawę.

Pomyślał przez chwilę o Antoniuszu i o rzeczach, które robi się z miłości do innych. O mrocznych sekretach, odzywających się w duszy, gdy jesteśmy zwierzętami zapędzonymi w kozi róg. Bardzo nie chciał myśleć o Alexandrze, który tak często losował słońce w swoich rozkładach, które powtarzało mu się wielokrotnie w talii, kartę prawdy, jako kimś, kto może mu ten sam sztylet wbić w plecy, a jednak... Mulciberowie bardzo głośno określali swoje stanowisko. Koniec końców byli sobie obcy na poziomie jakichkolwiek zażyłości poza pracą, dzielili pasję. I koszmar wojny, w której osoba bliska może stanąć po drugiej stronie konfliktu i wymierzyć różdżkę w jednoznacznym celu: zabicia. Koniec końców, byli rodem czystej krwi, Longbottomowie. Znali twarz tego, kto zabił Derwina, nie wiedzieli tylko, która to twarz.

— Ja nie mogę wysunąć ostrza z pochwy. To i tak krok dalej niż ty. Te rozważania jednak nie prowadzą nas nigdzie, oprócz wzajemnej paranoi, a strach zabija umysł, więc musimy się skupić. Natura tego noża jest mroczna, skupia w sobie ciemność i, jak sądzę, zło. Reaguje na potencjał, im słabsza dusza i umysł, im więcej miejsc zaczepienia, tym staje się bardziej dostępny. Miecz na pewno go rozbije, sam jest artefaktem, ale tworzy to zagrożenie wybuchu mrocznej magii. Potrzebujemy więc pułapki, która wchłonie magię i zdezintegruje artefakt, czyniąc go bezużytecznym.



And when I call you come home
A bird  in your teeth
the end is here
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3836), Morpheus Longbottom (2651)




Wiadomości w tym wątku
[09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 01.04.2024, 17:54
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 05.04.2024, 12:14
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 05.04.2024, 21:51
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 16.04.2024, 11:56
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 16.04.2024, 17:35
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 18.04.2024, 19:00
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 19.04.2024, 13:56
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 23.04.2024, 12:54
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 23.04.2024, 19:34
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 23.04.2024, 19:59
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 24.04.2024, 11:19
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 26.04.2024, 22:10
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 28.04.2024, 18:22
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 11.05.2024, 08:40
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 11.05.2024, 11:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa